Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

granica pani Kim jest konieczna
trzeba oddzielić moją dżucze
od twojej strefy przepływów

bez ograniczeń i kontroli
upadną nasze królestwa
trzecie nie powstanie

będziemy więc stawiać zasieki
spać z dłonią pod poduszką
obserwować z daleka

jak przerzucimy most
nie będzie powrotu

Opublikowano

chodzi o granicę pani Kim, czy mówisz do niej

-Granica, pani Kim, jest potrzebna ?

jeśli ta druga opcja, to chyba interpunkcja konieczna, bez niej nie mogę (nie wiem jak inni) zrozumieć, czy chodzi o granice właśnie pani kim, czy ogólnie o granice

kłopotliwy jest dla mnie ten fragment:

obserwować z daleka

jak przerzucimy most
nie będzie powrotu


konkretnie to "jak"
- jeśli musi być "jak" to lepiej będzie zapisać

obserwować z daleka
jak przerzucAmy most

nie będzie powrotu



jeśli nie musi być, to lepiej będzie
np.

obserwować z daleka

gdy przerzucimy most
nie będzie powrotu

albo zamiast gdy: kiedy, jeśli

ps. w końcu przekroczyłeś granicę

Opublikowano

mocna polityka mój barchor tak gada ja tam się nie znam i wolę się trzymać z daleka przeslanie wierszyka dosyć banalne pokój w korei zależy od układów politycznych o tym wiem nawet ja ( mam 15 lat skończone!) tylko dlaczego pani Kim? może wierszyk ma drugie denko? ........i nic.......nie ma.....

Opublikowano

niech Pani idzie na lody, dobrze? może być dużo lodów. tak dziesięć do dwudziestu lat.
jak nie ma się nic sensownego do napisania to po co klepać w klawiaturę? na zewnątrz ciepło i przyjemnie...

Opublikowano

Budownie sztucznych granic ma długą tradycję.
Zarówno w skali makro jak i mikro.
Czasem utworzenie pomostu może poprawić sytuację lecz może też pogorszyć.
I tu pojawia się samokontrola. Pozwala na trzeźwo określić potrzeby.
Rozgraniczyć czy łączyć.
Bardzo mi się spodobał. Dobrze spuentowany.
Pozdrawiam

Ps. Wesoło się tu zrobiło u Ciebie :)
Jakie wyszukane komentarze.

Opublikowano

granica pani
Kim jest
konieczna


tak to odczytuję, w uzupełnieniu : pani granica, kimkolwiek pani jest, jest potrzebna
dlatego tego wersu nie należy poprawiać
lubię skróty myślowe i rozumiem je lepiej niz zdania rozbudowane

wiersz uważam za gotowy do publikacji
co do treści : autor ma rację i jej nie ma jednocześnie ... odpowiedzią jest puenta

pozdrawiam

ps. naboje mi się kończą

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mniej więcej gdzieś przy Sobocie w weekendy było tam po robocie Z powodu Jasia Naszego kochasia Całą odwalał, bo przyniósł go bociek
    • @Nefretete o a to miłe porównanie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      emwoo to przecież prawie nastolatka gdzie mi starej babie do Niej Ale to miłe dziękuję  Miło że zerkasz pozdrawiam serdecznie @violetta
    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...