Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cierpliwy i sumienny
będę regularnie zasilał
wystawiał na słońce
nawet rozmawiał

będę po pracy z ochotą
doglądał żeby nie wyschła
kupię większą donicę
zaprzyjaźnię

z czasem może się ugruntuje
i zakwitnie

Opublikowano

Pamięta Pan?

"ul. Obozowa.
Pan Eugeniusz co weekend sprzedaje na Kole.
Dziś odwiedził go kolega fryzjer Jerzy,
więc skorzystał z okazji i zamówił strzyżenie.
- Na święta trzeba być eleganckim - mówi.

podpis pod zdjęciem z Gazety Stołecznej."

"W mieszkaniu róża wymaga stanowiska jasnego, dobrze oświetlonego, ale bez palącego słońca. Powinna mieć umiarkowanie wilgotne podłoże oraz często zraszane liście, co zapobiega ich opadaniu oraz przedłuża kwitnienie rośliny. Nawożenie powinno mieć miejsce raz w tygodniu w okresie od marca do sierpnia."

Z portalu "miłośników roślin doniczkowych"

...przyganiał kocioł garnkowi...

;-)

Opublikowano

Mam skojarzenie z niepełnosprawną osobą, która wymaga wszechstronnej pielęgnacji i jest całkowicie zdana na naszą łaską bądź niełaskę. Nie tak wyobrażam sobie "pielęgnację" relacji między kobietą i mężczyzną.

:-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w tytule jest o roślinach, a w treści o liczbie pojedynczej
cierpliwy, sumienny, a gdzie wyrozumiałość?
a gdzie delikatne usuwanie pyłków kurzu wilgotnym wacikiem
a gdzie muzyka, są pewne rośliny, które ewidentnie lepiej rosną przy muzyce
zasilał ? :(
to może nawoził :(((
myślę, że zraszał lub dożywiał
nie zawsze większa donica wskazana
im ciaśniej tym lepiej dla korzenia i szybciej zakwitnie;)

a już

będę po pracy z ochotą
doglądał żeby nie wyschła


dla mnie słabe:(

ani do rośliny ani do kobiety nijak mi nie pasuje;

mnie nie uwiódł
Pozdrawiam:)
Opublikowano

Spiro!
Cierpliwy i sumienny,
zasilał -zgoda
wystawiał na słońce - można
rozmawiał - nie zaszkodzi
kupię większą donicę
zaprzyjaźnię - zrób jak uważasz.
A jesteś pewien,że ''roślina'' tego chce i potrzebuje?
Słońca życzę:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marlett, jedyne czego jestem pewien to brak gwarancji na sukces :)

Jeszcze więcej słońca? dzisiaj? chyba już mnie nie lubisz... :(
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jasne, zawsze można wystawić na balkon i liczyć na deszcz. myli Pan pielęgnację ze staraniem i zaangażowaniem.

komentarze też Pan sprzeczne pisze. znalazł Pan wiersz o kwiatkach czy jednak o relacjach, bo nie wiem co ma ten kocioł i garnek do rzeczy?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marlett, jedyne czego jestem pewien to brak gwarancji na sukces :)

Jeszcze więcej słońca? dzisiaj? chyba już mnie nie lubisz... :(
Michałku!
Sukces nie jest niemożliwy.
Przecież ostatnio mówi się tutaj
o szczytach ,zaszczytach i poszytach:)
a to co mówią to tylko plotki ,a ja w nie nie wierzę.
Zawsze słońca w sercu!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...