Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przychodzisz do mnie
Cicho na palcach
To przebaczenie

Znów cię zawiodłem
Lecz to nieważne
Już nie pamiętasz

Jesteś tak blisko
Że słyszę każde
Najcichsze tchnienie

Chcę twoje ciało
Móc celebrować
Święcić noc świętą

Tylko mi pozwól
Znowu pozwalasz
To przebaczenie

Opublikowano

gdyby zostawić tylko drugą, czwartą i ostatnią strofę, myślę, że wiersz wiele by nie stracił na treści, a byłby mniej banalny. bo: po tytule zaraz w pierwszej strofie przebaczenie nie jest już chyba konieczne, a trzecia strofa jakaś takaś oklepana...

ale ogólnie podoba się, tylko tak sobie marudzę:)

pozdrawiam!

Opublikowano

zamiar autora może i górnolotny ale wykonanie pospolite, w swojej najbardziej prymitywnej formie. Ludzie, poczytajcie kogoś z tych bardziej uznanych, chociażby z tego forum, a potem piszcie coś o "pięknym wierszu", "doskonałej treści" czy o "drobnych niedoskonałościach".
p.

Opublikowano

Dzięki za wszystkie pozytywne komentarze, a także (może w szczególności) za konstruktywną krytykę.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Do niedoskonałości przyznaję się w pokorze:) Jeśli chodzi o treść... Zainspirowane życiem po prostu...

Pozdrawiam! Atenę zwłaszcza;)
Opublikowano

O to jedyny tekst, o którym dzisiaj mogę powiedzieć, że podoba mi się w pełni, taki jaki jest, bez żadnych zmian. Kawał dobrej roboty, aż się zdziwiłem jak przeczytałem. I puenta podana tak jakby mimochodem... Przebaczenie
pozdrawiam Jimmy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...