Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ballada klamstwem obszyta (dookola) niech pan poeta nam nie potwierdza że jego język to istna twierdza nie do zdobycia - warowny zamek że za murami leży cud - diament gdzież w skamielinie mową wypłynie cacko świetliste - kamień rodzynek wśród grubych murów okna na ćwieki mrokiem pokryte ściany na wieki niech pan poeta nam tu z ukosa nie leje wody - mówiąc to fosa wszakże głębina bronią jest błędną panu dno bliższe - niżeli sedno niech pan poeta się nie tłumaczy mostem zwodzonym - bo nic nie znaczy to biadolenie - wyrwane z wdzięku panu krok bliższy jest do podstępu niech pan poeta się nie zapala zmieniając zamek na piękny pałac i na cóż panu zmyślać bez przerwy dom pana - godny - bliski konserwy tak panu w głowie bóg wie co świta myśl z chwili w chwilę już jest przeżyta dokąd pan goni wietrznie uparty gotów ustawić w domek i ... karty niech pan poeta nam nie złorzecząc przestanie zmyślać bajki jak dziecko pan nie wyciągnie się z tego fiasku budując w kasku zamki na piasku i na cóż sypać panu te słowa od których może rozboleć głowa dla widzi-mi-się klepie pan biedę zyjąc z włóczęgi pod gołym niebem [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 31-03-2004 11:58.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 01-04-2004 05:51.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 01-04-2004 17:24.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 03-04-2004 10:31.[/sub]
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 hehe.Jak zazwyczaj usmiechnelam sie czutajac Twoj wiersz Witku.Slicznie.. I znow rytm w najlepszym porzadku(czyzbys ostatnio przestudiwal jakas literature?:)).Iscie godny podziwu ten wiersz. Nie rozumiem tylko czemu p.l czepia sie w ostatnich dwoch werach stylu zycia poety..Jesli ktos chce klepac biede i wybral taki sposob zycia- wedrowniczy- nazwijmy to tak..To czemu z nego szydzic?Czy to jest jakas wada?Bo zrozumialam ze wiersz jest jakby satyra na poete(czyli raczej wytyka niektore rzeczy)
Fryderyk Nikolewski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jest to moj pierwszy komentarz na tym forum i prosze o wyrozumialosc, samemu ja oferujac :D Wiersz jest zbiorem rymow, ktore maja na celu wypowiedzenie, niewypowiedzianego. Tym razem od strony technicznej rymowanie sie udalo. Od strony metodycznej tez :) Uwielbiam wiersze, w ktorych autoironia jest na jak najwyzszym poziomie. Nie ma to jak posmiac sie, a najlepiej ponarzekac na siebie. Dlatego zamieszcze za niedlugo wiersz o poetach... moze troche inny, mniej rymowany.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dormo - dziekuję za uśmiechnięty komentarz - no wiesz - z czytaniem fachowej literatury jak z lekarstwem na "kłamstwo obszyte..." Nie szydzę Dormo - pokazałem tylko to jak potrafimy wymazać piękności marzeń zaszytą w wierszach - a w rzeczywistości jesteśmy zupełnie inni - ... i wcale nie chodzi o klepanie biedy - wybacz, jeżeli uraziłem twe przekonania - rzeczywiście wiersz jest jedynie satyrą na poetę - dziękuję że tak go odebrałaś pozdrówko W_A_R [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 01-04-2004 05:53.[/sub]
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fryderyku - dziękuję za tę stronę techniczną i za autoironię na najwyższym poziomie - usmiecham się - choć wiersz mój tochę przesłanek smutnych niesie - dziękuję Ci też za to, że to u mnie po raz pierwszy się odezwałeś z komentarzem - to coś szczególnego - z miłą chęcią zajrzę do Twojej twórczości - zapewne o niebo lepszej ... było mi bardzo miło pozdrówko W_A_R
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Witoldzie – zauważyłam choć nie odważyłam ;) na odpowiedni komentarz, że często pisze Pan (na ile mi krótka bytność na tym portalu pozwoliła) wiersze rymowane i rytmiczne i jakieś bardzo muzyczne :) co oczywiście (w moim prywatnym odbiorze) jest na plus :) Tutaj jeszcze ten zaczepny tytuł – taki obszyty, że niby dzięki temu nie będzie się pruło? ;) Szycie w przypadku Poety–mężczyzny jest jeszcze bardziej urocze Wiersz wywołał uśmiech i nabieram coraz większej sympatii do Pańskich utworów :) choć może tego nie widać, wszystko ma niestety podłoże bardzo prozaiczne – brak czasu :( Pozdrawiam C.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kornelio - moze tak będzie lepiej - zejdźmy z Tych Pań/Panów - dziekuję za bardzo miły mi komentarz - rozumiem ten brak czasu - też czasem chciało by się usiąść i coś napisać a tu - zegar wskazówką przyciną grzywę myśli - bardzo mi też przyjemnie z powodu wywołanego uśmiechu i sympatii - bardzo się cieszę jeśli ktoś pisze że czyta moje wierszydła i jeszcze coś w nich odnajduje pozdrówko W_A_R
Waldemar Wójcik Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dzien Dobry. Jedno mnie troszkę zastanawia ..a może denerwuje:), p.l. psioczy na poetę a sam .. mówi jego językiem, to zapewne jest jakiś zabieg celowy, ale do mnie bardziej by przemówiła konwersacja w stylu : oskarżony i broniący się , rozdzielając na dwa sposoby styl literacki. Pozdrawiam, oczywiście bez urazy, bo wiersz czyta się dobrze :) Waldek
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Waldemarze - dziękuję za komentarz i spostrzeżenia - wiem, że można było wporwadzić konwersację, polemikę czy rozmowę - jednak - ja tak dla żartów "dwa w jednym" umiesciłem - bronić się przed własnym sposobem wypowiedzi nie mam co - a za dobre czytanie wiersza - bardzo serdeczne dzięki pozdrówko W_A_R
natalia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witku a Ty znów satyrycznie :) i bardzo dobrze! bardzo, nie ma to jak uśmiechnąć się do pewnych smutnych spraw, to chyba najlepszy sposób, przynajmniej ja tak uważam i widzę Ty również :) prócz paru literówek (dookoła, nie jestem pewna, czy chodziło o Z chwili w chwilę, czy W chwili w chwilę, bo jesli to drugie, to ja jednak musiałam przystanąć w tym miejscu i zastanowić się o co dokładnie chodzi :), bez przerwy piszemy jednak z przerwą :) i w drugim wersie ostatniej zwrotki "zmyślać") czyta się bardzo płynnie i przyjemnie, jak zwykle :) oby tak dalej serdecznie pozdrawiam Natalia
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podchodzę do tego wiersza kilka razy, a do komentarza z dużym znakiem zapytania. Cóż bowiem mogę Panu napisać: że ładny, że napisany hoho! i mówi wiele ważnych rzeczy? To przecież Pan wie. Jeżeli się nie mylę - to jest w tym jakiś (auto?)ironiczny portret. Do końca tylko nie wiem, czy to przygana, czy obrona? Chciałbym widzieć to drugie, ale myślę, że Pan, jako racjonalista, tych marzycieli obśmiewa! :( Nie mogę się do końca przebić przez Pańskie zawijasy myśli - ale to moja ułomność. Jeśli Pan pozwoli - kilka drobiazgów: "gdzież w skamielinie mową wypłynie" - czy to pytanie (gdzież) czy stwierdzenie (gdzie, gdzieś); "te biadolenie" - to! ;nie wiem także czy to jest ok "bezprzerwy" (bez przerwy?). Jak Pan widzi głupstwa. Na koniec, to co smakuję: "kamień rodzynek" i "myśl w chwili w chwilę już jest przeżyta" - jakże to aktualne, niestety na tym portalu również! Pozdrawiam bardzo.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Natalio - dziękuję za miły komentarz - błędy już poprawiłem - pozostało te dookoła - wytłumaczę dlaczego to zostawiam - jednak nie teraz - proszę ... to żadna tajemnica - tytułu już nie da rady zmienić - a na początku tekstu wziąłem ten wyraz w ramki serdecznie i bardzo dziękuję za płynność i przyjemność czytania - jedynie te błędy - pewnie ze mnie marny dylektyk pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Romanie - dzięki za komentarz - jest bardzo obszerny - już poprawiłem błędy - nie wszystkie zapewne - ale dziękuję za ich wskazanie - pozostawiłem gdzież - na pewno masz rację z prowadzeniem znaku zapytania - nie wiem - jakoś nie bardzo chce mi się go wstawić - nie lubię (przyznam się) zadawać pytań - a wyraz na początku wersu traktuję jako spojrzenie w przestrzeń = gdzież) - to takie małe tłumaczenie moje - jeszcze raz serdecznie dziękuję Ci za wejrzenie w moje strofy - komentarz Twój to dla mnie wielka satysfakcja pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo - skąd wiedizałaś że to o mnie? - Nie wiem jak ustosunkować się do reszty Twego komentarza - jestem troszkę zakłopotany pozdrówko W_A_R
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale mi tajemnica Witku..Chyba kazdy asie domyslal ze to chodzi o Ciebie.A pan Fryderyk juz w drogim kom.o tym napisal..:"Nie ma to jak posmiac sie, a najlepiej ponarzekac na siebie. "
Tomasz_Tylczyński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witaj Witku. ALe jak długo można robić to co opisujesz?? Prędzej czy później wyjdzie szydło z worka i co zostanie...? Wstyd?? Jeśli wyjdzie po latach to pół biedy, podobno piszacy pieknie o miłości Mickiewicz lał żonę. Na nic zamykanie sie w twierdzy, nie ma niezdobytej, i nawet konserwa kiedys się zepsuje, u mnie ten wiersz nie wzbudził rozbawienia bo i wesoły nie jest choć jak zwykle ma tak wyglądać (chociaz nie wiem czy to zamierzone). Odpłyńmy wgłąb siebie i sprawdźmy ile waży w nas "hipokryta", ile tombaku, a ile złota. I życzę wszystkim, zeby nie przetraziły ich te pomiary. Może nie do końca na temat, ale juz tak mam. Pozdtawiam KT
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Nie ma już prawie tak piszących - napisała Pani Ewa... a więc pozdrowienia dla "dinozaura z gatunku rymowanych" od "dinozaura z gatunku nierymowanych"... hi,hi Rzeczywiście bardzo dobrze się czyta - w życiu nie umiałbym tak napisać... Życzę miłego dnia Tadeusz
Anna_Maria Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witaj:) Ja również z przyjemnością czytałam ten wiersz jak i inne Twoje wiersze/ballady :) serdecznie pozdrawiam anka
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie WAR! To biadolenie, to, to, to!!! Ciągle jeszcze T E literki mnie prześladują. Pzdr - bezet
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tomku - po pierwsze - nigdy bym nie uderzył kobiety (choć nigdy nie mów nigdy) ale nie mogę sobie tego wyobrazić - z resztą komentarza zgadzam się, rzeczywiście - każdy z nas powinien umieć zmierzyc w sobie ile w nim samym jest tzw'anego "ja" - i jeszcze jedno - do końca było na temat pozdrówko W_A_R
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się