Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najwyższa pora ogłosić wyniki zwłaszcza, że spłynęły tabele punktacyjne od członków jury. Rozpiętość ocen jak i punktowanych wierszy ogromna. Każdy z członków jury rozdzielił 50 punktów na wszystkie wiersze biorące udział w konkursie. Luthien_Alcarin nie rozdzieliła punktów ze względu na awarię komputera. Z czysto matematycznych wyliczeń pierwsze miejsce zajął zdobywając najwięcej punków (obdarzony punktami przez wszystkich członków jury w sumie 12 pkt.) Maciej Tali za wiersz „nad ranem II”.
Serdecznie gratuluję autorowi i proszę o przesłanie mi swoich danych (imię nazwisko, adres oraz numer telefonu) w prywatnej poczcie orgu celem przesłania nagrody
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję za udział i życzę powodzenia w przyszłym roku.
Serdecznie dziękuję członkom jury za: cierpliwość w wyszukiwaniu wierszy (umieszczane w wątku dyskusyjnymi w wątku konkursowym) oraz za to, że zmogli ok 300 utworów i jeszcze byli w stanie je ocenić. Przesyłam szczególne wyrazy uznania i

Pozdrawiam Jacek

Opublikowano

ja jestem totalnie zwiedziony
TOTALNIE- podkreślam to celowo

bo to że Tali Maciej nie miałem wątpliwości
ale
Liryki najpiękniejsze
ten wiersz jest moim hitem
o czym nie omieszkałem już kiedyś komuś gdzieś w komencie wyłożyć.
Rozumiem mój gust nie konweniuje z gustem szacownego gremium.:)
GRATULACJE Panie Macieju
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • bardzo sympatyczny wierszyk...dzieci potrafią wywołać nie jeden raz uśmiech na twarzy...pozdrawiam słonecznie*)
    • @Nata_Kruk   Dziękuję Natko za miłą gościnę i Twój komentarz oraz sugestię- poprawiłam, bo masz rację, że lepiej będzie tak jak napisałaś...pozdrawiam słonecznie i życzę pogodnego dzionka*)
    • @Berenika97   dziękuję Bereniko za sympatyczną gościnę i Twój komentarz, miło mi, że wiersz Ci się spodobał...pogodnego dzionka życzę z uśmiechem*)
    • Koale (w sumie, to nie wiem czy to się tak odmienia, ale na potrzeby tego komentarza chyba może być, nawet  jeśli nie:)) żywią liśćmi eukaliptusa, które zawierają sporo alkoholu, więc chodzą ciągle nabzdryngolone. To chyba nawet, w jakiś sposób wpasowuje się w treść. :) A tak poza tym, całkiem niezły wiersz. Prawdziwy. Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Julia z Kurlandii   Kim jestem? Śladem po mnie w pospiesznie rzuconej mikrohistorii, w starym śpiewniku ewangelickim, w filmie o kimś podobnym do mnie, w tajemniczych literach, w czyimś allelu, w chemicznym znaczniku. W strasznej historii o czyimś odejściu i w trychterze do karmienia na siłę niejadków.   W słowie grynszpan, sepia. W starych aktach narodzin i śmierci. W cytacie biblijnym „Ich bin das Brot des Lebens” na świętym obrazku zagubionym między stronami.   To ja. Przypominam o sobie we wspomnieniu wnuka o ojcu i jego matce – samobójczyni lub ofierze. W Weronalu kupionym w starej aptece na Chmielnej.   Przypominam o sobie w starym śpiewniku i w słowach dokumentu: młoda kobieta w wieku dziewiętnastu lat przyniosła swoje dziecko do chrztu. Ojciec nieznany. Później zastygam w milczeniu syna. Wstydliwym i bolesnym milczeniu. Co potrafiłam? Nakrywać stół potrafiłam, zarządzać domem swoim.   Wyszłam za mąż. Syn dostał nowe nazwisko. Żyliśmy sobie w Alejach. Dwoje małych nam umarło – córka, której imienia nie pamiętam, i syn Zygmunt. Odeszli.   Rozwód zasądził sąd kościelny. Nie dałam rady. Józio poszedł do szkoły. Wrócił, a mnie już nie było. To był jeden z mroźnych dni lutego 1909 roku. Weronal, włamanie, nienapalone w piecu… Nie wiem. Nie pamiętam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...