Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

***

trudniej jest całować serce niźli usta
całuję twoje usta jak umarły ziemię

trudniej jest zaglądać w myśli niźli w oczy
zaglądam w twoje oczy i przestaję widzieć

trudno jest rozmawiać przez zamkniete wargi
milczę - kłamstwo słyszę i nie wiem kto mówi

trudniej zgubić klucze niźli zgubić imię
wszystko zgubilismy by odnaleźć siebie

jakże inni sobie po dwóch stronach stołu
robimy co możemy by teraz było łatwiej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zamiast komentarza:
"czy ty wiesz gościu, co ty piszesz? bo jak nie bredzisz to mędzisz, jak nie pierdolisz to pierdzielisz;i co za cynizm! z całym szacunkiem piszesz, że coś falszuję...gdybyś pacanie rozumiał (...) więc przemyj ślepe oczka i wyczyść starannie okulary,

Dnia: Wczoraj 23:58:49, napisał(a): jacek sojan

Regulamin www.poezja.org:

4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.

- Poprzez dyskusje rozumie się wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy;

tekst dyskusji n i e m o ż e o b r a ż a ć osób trzecich lub b e z p o ś r e d n i o
z a i n t e r e s o w a n y c h dyskusją.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zamiast komentarza:
"czy ty wiesz gościu, co ty piszesz? bo jak nie bredzisz to mędzisz, jak nie pierdolisz to pierdzielisz;i co za cynizm! z całym szacunkiem piszesz, że coś falszuję...gdybyś pacanie rozumiał (...) więc przemyj ślepe oczka i wyczyść starannie okulary,

Dnia: Wczoraj 23:58:49, napisał(a): jacek sojan


Panie Bartku:
"Art. 141. KW Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

Miejsce publiczne jest miejscem dostępnym dla bliżej nieokreślonej, większej liczby osób — jest to miejsce ogólnie dostępne - np. forum internetowe."

Pierwsze ostrzeżenie dla pana - używa pan wulgaryzmów co jest tutaj nieuzasadnione - niech pan sobie przeczyta regulamin "Warsztatu".
Po panu się tego nie spodziewałem - jestem zawiedzony po prostu :(
Opublikowano

Bartek Bartek

odnosi śię wiersza?
tego wiersza?

Jacek Sojan

(kolejność alfabetyczna)

to co piszę odnosi się do wiersza

od tytułu zacznę:

"Pisanie wiersza
Powinno się zaczynać
Od tytułu

Co zrobić
Gdy tytułu nie ma?
Nie pisać?"

kiedyś zadawałem głupie!! pytania

pewnie dałbym tytuł - "Nieskuteczność"

zdrowia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak - odnosi się do niego w sensie obłudy Autora, który swoją postawą zupełnie zaprzecza mądrej tezie zawartej w wierszu "jakże inni sobie po dwóch stronach stołu/ robimy co możemy by teraz było łatwiej".

Piękne słowa ale złe czyny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w granicach chciał się zmieścić w mowie i w piśmie a czyny wszelakie zbratały się z życiem być może je sobie odpuścił   lecz bogiem nie był
    • @KOBIETADziękuję, jeśli słoneczne, to biorę w ciemno :) Pozdrawiam:) @hollow manI niech się spełni. Dziękuję i pozdrawiam:) @Berenika97I tak właśnie jest. Dziękuję i pozdrawiam:)
    • @KOBIETA Noooo... Uduchowiony :) Dla mnie pierwszy kluczowy moment, to: bezgłośnym echem powracają wymodlone szepty. Możnaby powiedzieć, że echo nie może być bezgłośne, ale jeśli mówimy tylko o drganiach powietrza bez interpretacji sensorycznej, to się broni. Bo czy dźwięk jest możliwy jeśli nie jest zinterpretowany przez aparat słuchowy? Ale to raczej niewłaściwa ścieżka. To echo może być bezgłośne, bo jest echem wspomnień. I teraz mamy wymodlone szepty. Czy to są szepty modlącego się peela? Czy to są szepty, o które się modlił? Jaka jest treść tych wymodlonych szeptów? A jeśli są bezgłośne, bo przychodzą z przeszłości, może są echem wspomnień, gdy jeszcze się modlił, gdy jeszcze wierzył? A może to modlitwa z przeszłości, która pozostała niewysłuchana? Stąd smutek. Przebija poczucie straty... Freski... Znowu mamy zagadkową sensorykę. Freski (też witraże by pasowały w tej roli) dotykają pigmentem pierworodnego grzechu. Czym jest grzech pierworodny? Pewnie rzetelni chrześcijanie dokonają lepszej teologicznej wykładni, ja natomiast rozumiem grzech pierworodny jako 'utratę jedności', skazanie na wieczne rozdarcie, rozbicie... Podmiot patrzy na freski, zachwyca się ich kolorami. Mówi o pigmentach jakby chciał unaukowić doświadczenie estetyczne, jakby zamiast gapić się w zachwycie chciał rozebrać ten zachwyt na czynniki pierwsze, opisać strukturę doświadczenia metafizycznego - i to też jest przejaw tej 'utraty jedności' (co zapewne też czynię analizując ten wiersz). Z fresku przenosimy wzrok na chmurę i możemy dokonać podobnej obserwacji - chmura jako twór natury - w jeszcze większym stopniu ten podział i alienację peela dookreśla. Anioł Stróż - postać wedle tradycji chrześcijańskiej (katolickiej?) dana każdemu indywidulanie jako opiekun. On z reguły milczy. Milczy w trosce. Nie poucza, nie nakazuje, nie karze. Stoi jako figura, która jest punktem odniesienia. Jakby swoją obecnością pokazywał drogę do odzyskania tej jedności ze sobą, światem, innymi ludźmi, Bogiem? To też może odniesienie do prostej, naiwnej, ale prawdziwej wiary dzieci. Bo to w dzieciństwie przedstawiają nam Anioła Stróża jako protektora, który nad obroni przed każdym złem i lękiem. Peel chowa twarz w rękach. Co oznacza ten gest? Chwilę poddania się? Uznania własnej bezsilności, samotności, rozbicia, smutku i zagubienia? Czy ta rozpacz obrodzi krzykiem "Czemu mnie opuściłeś, Panie"? Tego nie wiemy - tu może za daleko. Pozostawiamy peela w momencie, w którym dokonać się może przemiana lub też głębsze pogrążenie w chaosie albo po prostu nic - peel wstanie i będzie próbował nadal żyć jak umie. I wróćmy do tytułu... Przenikanie. Przenikanie czego przez co / w co? Może te sensoryczne doznania z kadzidła, fresku, chmury... Przenikają przez barierę świat-ciało albo w kontemplacji, stają się doświadczeniem transcendentalnym, gdzie to, co człowiek widzi i czuje oraz sam fakt widzenia i czucia są dowodem na istnienie... Chciałbym widzieć peela jako tego, który w tym geście schowania twarzy w dłoniach nie rozpacza, ale odzyskuje nadzieję na jedność, na rekonstrukcję duszy, na powrót do domu. Za daleko i w ciemności wypłynąłem? Proszę o lekki wymiar kary ;)
    • @Mitylene moje szaleństwa są na poziomie mojej przyjemności:)
    • @violetta odrobina szaleństwa w życiu jeszcze nikomu nie zaszkodziła:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...