Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

KAWIOR (żarcik)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dolej szampana
I podaj kawioru łyżeczkę
Jak wysuszymy
To popatrzymy
Na gwiazdki przez buteleczkę
Ty będziesz szukał
Warkocza w Pannie
Ja z Bereniką popływam w wannie
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



róża wiatrów w starym chłopie
takie same wskaże cuda
lepiej zatem lec przy harpi
niż udawać że się uda

nawet gdy przy boku młódka
ustrzec wichrów huraganów
które ze zdwojoną siłą
nawiedzają go nad ranem
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zatem uwaga drodzy państwo
Pan Heniu obnażył wielkie draństwo...
Niech żadna już nie mówi, ze wychodząc z teatru
zaszła tak sobie z powodu wiatru...
Opublikowano

Rzekł raz kiedyś
Urban ( bydle ):
Wszystkie dzieci nasze,
A więc poszło
jak po mydle-
nie dmuchamy w kaszę...

A w co? No w ten tego, no , no w to...

Pozdrawiam Panie Heniu ;)

Uwaga- w programie "Co z tą Polską" ten pan sam tak się nazwał, nawet nie wiedziałem że ma taką ksywkę, więc wykorzystałem go jako "suchego szwagra" tutaj w rymowance.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 ufff , w takim razie mi ulżyło. Nie chciałam Cię urazić. Wywołał u mnie takie właśnie myśli.  Cieszę się, ze tak to odbierasz. Czekam na więcej !
    • @wiedźma właśnie chciałam żeby ten wiersz był niejednoznaczy i oniryczny i mam nadzieję, że mi się to udało. Dziękuję bardzo za komentarze...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 bardzo sie cieszę, źè Ci się podoba:)  
    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...