Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjść wtedy, kiedy nie trzeba
Bezwiednie zawiesić wzrok
Uśmiechnąć się lub nie
Wypić kawę w milczeniu
Wziąć głęboki oddech
Próbując wchłonąć światło
Zgubić się w pół zdania
Obawiać się czekając
Rysować coś bez sensu
Obserwować w ciszy
Szukać horyzontu
Usilnie i bezsilnie
Studiować dłonie
Konary drzew prześwietlać
Odmierzać długość drogi
Zgubić się w gęstej trawie
Słuchając śpiewu ptaków
Zamyślić się nie myśląc
Położyć się na ziemi
Rozprysnąć się jak bańka
Wśród drzew latem pachnących
Pobiec i nie wrócić
Powrócić, lecz powoli
Poranić i ukoić
Uśmiechać się choć w bólu
Przebaczać
Wierzyć w każde słowo
Zachować tylko dobre
Nic nie definiować
Marnować cenne chwile
Przepuszczać czas przez palce
Kochać, mocno kochać
Poddać się wyrokom
Ust swych nie otworzyć
Nie bronić się przed nikim
I czekać.

Opublikowano

chcialabym, bez samokontroli, ot tak...
mozna wiele jeszcze uzupelnic, ale dla lepszego samopoczucia ciut bym skrocila, bo pomimo ze to zyczenia, wydaja sie jak katalog nakazow, ale ladnie to wszystko powiedziane. Pozdrawiam Arena

Opublikowano

Ma w sobie dużo treści. Ładnie napisany, pełen osobistych akcentów.

Kilka życzeń jest mi szczególnie bliskich , jak choćby to:
"Rozprysnąć się jak bańka
Wśród drzew latem pachnący",
albo :
"Przebaczać
Wierzyć w każde słowo
Zachować tylko dobre
Nic nie definiować "

Pozdrawiam i życzę , by kontemplacja była ukierunkowana, bo wszystko naraz musi przytłaczać.

A.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...