Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Było już dość sporo tematów związanych z muzyką, więc wszystkich znudzonych proszę o ominięcie ewentualnej dyskusji :].

Proponuję potraktować ten wątek jako bazę w której każdy (zainteresowany) będzie mógł się zapoznać z nową, niekoniecznie powszechnie znaną muzyką.
Oczywiście, nie musimy się skupiać na mało dostępnych zespołach „z niszy”, ale wymiana własnych doświadczeń, bądź ewentualna prywatna lista top5 artystów/zespołów/płyt mogą się okazać wartościowym źródłem dla tych, którzy chcą posłuchać fajnej, nowej muzyki, ale nie mają czasu, aby całymi dniami oglądać MTV, czy też słuchać radiowej trójki.

Pozwolę sobie zacząć z moim top5 albumów (wszystkie słuchane nałogowo, odkąd pamiętam, w wyjątkowo niezdrowych ilościach):

1. Radiohead „Kid A”
2. The Mars Volta „Frances the mute”
3. Sigur Ros „()"
4. Sigur Ros „Agaetis Byrjun”
5. Antony and the Johnsons „I’m a bird now”

numeracja, rzecz jasna, umowna

Pozdrawiam

Fei

Opublikowano

Interpol - Turn on the bright lights
Editors - The back room
The Strokes - First impressions of the earth
Możdżer/Danielsson/Fresco - The Time

na "dzień dzisiejszy" słucham tych rzeczy
kiedyś też przez dłuższy czas katowałem Radiohead, ale przeszło
choć czasem wraca się jeszcze
znam wszystkie płyty wyżej wymienione poza - Antony and the Johnsons „I’m a bird now”

Pozdrawiam

Opublikowano

Ostatnio Behemoth- m.in "Demigod" albo "Thelema.6"
także Blind Guardian i Dream Theater,np. "Metropolis,Pt.2"
Kiedyś nałogowo Nirvana.Troszeczkę COMA.
Oczywiście dalej tego słucham ,ale już w nie w takim stopniu.
Polecam też Dianę Krall,np. :"Love Scenes" albo "When I Look In Your Eyes"
Pozdrawiam.

Opublikowano

label digitalhardcoru - alec empire, hanin elias [atari teenage riot]

iperyt

65daysofstatic

no i drodzy państwo wczoraj wieczorem legalny wyciek "year 0" nine inch nails.
takich rzeczy nie trzeba polecać

do posłuchania na: www.yearzero.nin.com

Opublikowano

U mnie ostatnio Hagalaz' Runedance, Michael Flatley, Rhapsody, Skyclad i Blind Guardian. Nieważne, jakie albumy - ja zazwyczaj i tak robię sobie składanki z ulubionych utworów, a oryginały leżą i czekają, aż znudzą mi się ulubione kawałki.
No i jeszcze muzyka filmowa... Ta zresztą chyba na pierwszym miejscu. :D

Pozdrawiam, R.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...