Marlett Opublikowano 23 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2007 stojąc na wielkiej kuli zapatrzona błądzę impulsami nieskończony wszechświat odurza magiczne myślenie znika powierzchowność przeczucia wymuszone poznania zacierają zmysły przeważają bajeczne przeciwności zbawienne nastroje pobudzają pragnienia łagodną linią dążą do zniszczenia dawnych figur im większa udręka tym lepszy stan ducha
Piotr_Jasiński Opublikowano 23 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2007 Ten Morfeusz to jakby dla mnie teraz. Przyda się jak znalazł. Lubię twoje wiersze bo można je czytać w całości i po kawałku. Ale trzeba się wczytać. Pozdrawiam
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Judyt! dziękuję:)))) Pozdrawiam słonecznie.
Rafał_Leniar Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Jest... Metafizycznie. Tylko tytuł mi nie pasuje. Pozdrawiam.
Beenie M Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Marlett, krótko i na temat. O, jakże często zdarza mi się takie myślenie bez głowy, uleganie impulsom. Gubią mnie przeczucia i nawet Morfeusz nie jest w stanie mnie od tego uwolnić. Pozdrawiam serdecznie
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 tytuł Marlett odstrasza - a jakbyś gdzieś - "zamyślenia sennej głowy" ale to tylko sugestia - poza tym nie poruszyłaś tematu wszechświata a to grzech - nie poruszyłaś kwestii impulsów tak do końca, bośmy przecie pikami na tym świecie, chodzącymi zawirowaniami (częstotliwościami) może będzie coś w nastepnym wierszu o tym? z ukłonikiem i pozdrówką MN
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierre! Bierz Morfeusza,może się przyda:))) Dzięki wielkie pozdrawiaM.
Spiro Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 hej Marlett. przyznam się, że mam mały problem ze zrozumieniem. zaczyna się wysoko, od kuli, wszechświata. nie wiem, czy chodzi o to, że PL czuje się częścią wszechświata i wprowadza go to w stan ekstazy? jeśli tak, to dlaczego? w drugiej rozumiem, że codzienność i przyziemność znikają, tracą znaczenie. PL zaczyna poruszać się w abstrakcyjnym otoczeniu (śnie?). bo właśnie na koniec pojawia się morfeusz. czy ma symbolizować tylko stan uśpienia, czy też jak w mitologii, w snach pojawia się udając kochaną osobę. ale wtedy nie klei mi się z pierwszą częścią wiersza. chyba ze mną coś dziś nie tak. wrócę później. pa.
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tytuł już zostanie ,nie ma wyjścia:))) Dziękuję za wizytę. serdecznie pozdrawiaM.
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Beeni! bardzo dziękuję,że czasem mnie odwiedzisz:)))) Słonka życzę:))
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przepraszam, nie będę wycierać bo nieładnie z ukłonikiem i pozdrówką MN
egzegeta Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Marlett nie pamiętam tego z warsztatu; kilka razy teraz czytałem i ...... nic za dużo błądzenia, odurzania, znikania zacierania,przeważania, pobudzania,dążenia wg mnie:) pozdrawiam
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przepraszam, nie będę wycierać bo nieładnie z ukłonikiem i pozdrówką MN Messa! Dziękuję ,że zajrzałeś do mnie...to najważniejsze. Słońca życzę.
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Egzegeto! był w W. ale downo. Messalin mówi ,że za mało zakręcony:)) No i tytuł mówi sam za siebie:))) Dzięki wielkie. PozdrawiaM.
Ewa_Kos Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Ja mam tak od początku - wieczny bałagan w myśleniu i u Ciebie znalazłam odp. "Myślenie bez głowy" to do mnie bardzo pasuje. Ale może za karę Morfeusz prawie do mnie nie zagląda. Podobają mi się Twoje "wyobraźnie" :)))) Pozdrawiam ciepło.
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spiro! morfeusz z małej litery ,więc jest tylko symbolem. W W. ktoś napisał; ''Twoje wiersze balansują właśnie pomiędzy niebieską a czerwoną pigułką'' ...a wcześniejszych nie znasz ,bo nie ma na forum i pewnie jeszcze nie raz zdziwisz się :)) PozdrawiaM.
adam sosna Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 "tylko w snach- ucieczka" są mi bliskie Twoje wiersze nie zawsze je rozumiem lub rozumiem po swojemu - puchatkowym rozumkiem są... chcę nowych (chyba się uzależniłem)
Marlett Opublikowano 24 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Życzę by Morfeusz częściej do Ciebie zaglądał:))) Bardzo dziękuję za miłe słowa. Serdecznie pozdrawiaM.
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2007 myślenie bez głowy stojąc na wielkiej kuli zapatrzona błądzę impulsami nieskończony wszechświat odurza magiczne myślenie znika powierzchowność przeczucia wymuszone poznania zacierają zmysły przeważają bajeczne przeciwności zbawienne nastroje pobudzają pragnienia łagodną linią dążą w objęcia morfeusza tylko w snach- ucieczka Załóżmy, że w takiej metempsychozie myślenie bez głowy jest możliwe (chociaż w realiźmie na pewno wykluczone ;) I wtedy mamy wizje a'la Słowacki (niekoniecznie pastereczki z Pornic) jakże ten świat się kłebi. Ale w tym wypadku "sen" musi koniecznie wyleciec z wiersza, koniecznie. A jeżeli "sen" ma zostac - to tytuł. Czyli - reasumując - ja czytam bez ostatniego wersu i wtedy potrafię ew. bronic wiersz i wklepac plusa. Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się