Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tobie sie wydaje, ze nikt tego wiersza nie rozumie, bo przekaz zrecznie zamaskowalas pod przykrywka wiersza dla dzieci. Otoz ten wiersz jest swietnie zrozumialy i nawet ta jego "doskonalsza czesc" merytoryczna nie przykuwa zbytnio uwagi. NIe potrafie interpretowac wierszy, bo to przeciez zalezy od indywidualnego czytelnika, czy wiersz sie komu podoba. Ale tutaj prosta rzecz przedstawiasz w prostej formie. NIby chcialas sie zabawic konwencja, ale to chyba konwencja zabawila sie toba troche...

  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

istnieje coś takiego, jak mentalność "balona", albo "natchniony idiota" - wielu dało się nabrać na te kolorki (1 strofa) którymi "balon " epatuje, więc to charakterystyka pewnego prototypowego typa, bliskiego polityce...I ten sznurek...chodzić "na pasku" może tylko kukiełka, indywiduum bez twarzy;
niemniej, od oświeceniowej konwencji przypowieści wierszowanej można odejść, znacznie skracając przekaz, bo robi się z tego powiastka dla dzieci szkolnych, aż nadto czytelna; proponuję ciąć ostro! :);
i wcale nie jest tak źle, bo fabularyzowanie wypowiedzi nie jest takie proste, wymaga świadomości celu i wiedzy życiowej, a jednak poezja myśli bardziej skojarzeniowo, fragmentarycznie, metaforycznie...Tu gra na jednej metaforze może czytelnika znużyć i znudzić... J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdzie ja Ci wmawiałam, że napisałam dobry wiersz??? Znowu - swoim niereformowalnym zwyczajem - wmawiasz mi, że ja Ci wmawiam, że napisałam dobry wiersz! Gdzie Ty to widzisz???
I nigdy nie mówiłam, że [u]od zawsze[/u] nie lubię Twoich wierszy!!! To także bezpodstawnie sobie dośpiewałeś!
Twierdzę tylko, że dużej części Twoich wierszy nie rozumiem, ponieważ one nie przemawiają do mojej wrażliwości. Ale zawsze miałam świadomość, że to niekoniecznie dlatego, żeby one były złe, tylko głównie dlatego, że mówimy innymi kodami pojęciowymi (bo każdy człowiek ma swój kod). Było już między nami kilka dyskusji na ten temat i wydawało mi się, że wielokrotnie zgadzaliśmy się co do tego.
A Ty znowu występujesz tutaj z pozycji kogoś lepszego ode mnie, uzurpujesz sobie prawo wyrzucania mnie stąd, jakby Org był Twoim prywatnym ranczo, radzisz mi, żebym przestała pisać - jakby Twoja ocena moich wierszy była jedyną słuszną i ogólnie obowiązującą tutaj. Ja do Ciebie nie podskakuję takimi wyjazdami, chociaż wielokrotnie - acz nie zawsze - Twoje wiersze robiły na mnie takie samo wrażenie, jak powyższy mój na Tobie (i kilka innych, ale też nie wszystkie). Jednak ja po prostu staram się zachować umiar i kulturę w krytykach. I mogłabym Ci też zacytować kilka takich właśnie moich uwag pod Twoimi wierszami: krytycznych, ale kulturalnych - i bez działania wody sodowej.
Spróbuj nareszcie to zrozumieć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wcale mi się nie wydaje, że tego wiersza nikt nie rozumie. Skąd ten wniosek??? I niczego nie starałam się "zamaskowywać" - jestem jak najdalsza od takich zabiegów. Zawsze byłam zdania, że dobry utwór literacki nie może być z założenia łamigłówką. Dobry utwór literacki to taki, który wszystko mówi najjaśniej i najprościej, a przy tym najpiękniej, jak tylko można (co nie znaczy oczywiście, że ja uważam, iż zawsze mi się to udaje - z pewnością nie). Dlatego stwierdzenie, że prostą rzecz przedstawiłam w prostej formie, jest dla mnie komlementem. Dzięki choćby za to. :-)
Opublikowano

Sokratexie, zgadzam się, że może aż nazbyt dużo dopowiedziałam w tym wierszu. To niewykluczone. Dość częst zdarza mi się "przegadanie", to moja słaba strona. Muszę potrenować streszczanie streszczeń.
Dzięki za cenną uwagę. :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jacku, dziękuję, że pokusiłeś się o interpretację. Jest jedną z możliwych interpretacji tego wierszyka (nie jedyną), co piszę po to, żeby zaznaczyć, iż wiersz może nie jest aż tak prosty i "przedomówiony", jak by się na pozór wydawało?
Ale zgadzam się, że mógłby być i krótszy, i mniej narracyjny. Mógłby być pisany skojarzeniami, obrazami, bez czasowników, bez zdań. Wtedy może nie byłby nużący i można by go było odnosić do jeszcze szerszego pola znaczeń. Tak, zgadzam się z tym.
Powstało jednak wiele wierszy świetnych poetów, które osnute są na jednej metaforze i krótkiej fabułce wokół tej metafory. I to są wiersze, które ja okropnie lubię. Widocznie jednak taka forma mnie przerasta. Ale nie przestanę jej trenować! Nie przestanę - i już! I może wreszcie coś mi się na tym polu uda?
Dziękuję Ci bardzo za cenny, pożyteczny oraz sympatyczny koment. :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdzie ja Ci wmawiałam, że napisałam dobry wiersz??? Znowu - swoim niereformowalnym zwyczajem - wmawiasz mi, że ja Ci wmawiam, że napisałam dobry wiersz! Gdzie Ty to widzisz???
I nigdy nie mówiłam, że [u]od zawsze[/u] nie lubię Twoich wierszy!!! To także bezpodstawnie sobie dośpiewałeś!
Twierdzę tylko, że dużej części Twoich wierszy nie rozumiem, ponieważ one nie przemawiają do mojej wrażliwości. Ale zawsze miałam świadomość, że to niekoniecznie dlatego, żeby one były złe, tylko głównie dlatego, że mówimy innymi kodami pojęciowymi (bo każdy człowiek ma swój kod). Było już między nami kilka dyskusji na ten temat i wydawało mi się, że wielokrotnie zgadzaliśmy się co do tego.
A Ty znowu występujesz tutaj z pozycji kogoś lepszego ode mnie, uzurpujesz sobie prawo wyrzucania mnie stąd, jakby Org był Twoim prywatnym ranczo, radzisz mi, żebym przestała pisać - jakby Twoja ocena moich wierszy była jedyną słuszną i ogólnie obowiązującą tutaj. Ja do Ciebie nie podskakuję takimi wyjazdami, chociaż wielokrotnie - acz nie zawsze - Twoje wiersze robiły na mnie takie samo wrażenie, jak powyższy mój na Tobie (i kilka innych, ale też nie wszystkie). Jednak ja po prostu staram się zachować umiar i kulturę w krytykach. I mogłabym Ci też zacytować kilka takich właśnie moich uwag pod Twoimi wierszami: krytycznych, ale kulturalnych - i bez działania wody sodowej.
Spróbuj nareszcie to zrozumieć.

Właśnie w tym sęk, że ja sobie nie daje żadnego prawa. Po prostu nie możesz do tej pory złapac pewnych konwencji, a wydaje Ci się, że wszystko jest w porządku. A nie jest - nie jestem jedyną tutaj osobą ktora uporczywie nadmienia, że te wiersze są słabe. A ciągle mam wrażenie, że zwymyślając kogoś od chama i niekumatego gościa sprawe się załatwia.
Otóż tak nie jest. A swoje zdanie sobie miec jednak pozwole. Zawsze powtarzam - będzie dla mnie dobry tekst, można sobie przy okazji i pożartowac i pointerpretowac - nie będzie - trzeba jednak popracowac. Ja za forum poetyckie mam jednak na myśli forum poetyckie, a nie towarzyskie. Zatem czytac komentarze ze zrozumieniem - to polecam na początek.
I tyle - czas jest cenny niestety, a umiar i kultura w krytyce to nie tylko "podoba się" żeby wszytskim było miło i przyjemnie. Bo nie jest.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No właśnie! Zastosuj się do tego!!!
I popatrz, jak reaguję na komentarze innych osób. Czy rzeczywiście nie rozumiem, co piszą i czy nie przyjmuję krytycznych uwag do wiadomości? Czy rzeczywiście odmawiam popracowania nad swoim warsztatem? Czy rzeczywiście uważam, że moje wiersze są bez skazy i po prostu genialne? Poczytaj sobie moje rozmowy z kulturalnymi ludźmi!
I przestań mi wmawiać, że mówię i robię coś, czego wcale nie mówię i nie robię! Czy Ty w ogóle cokolwiek rozumiesz z tego, co do Ciebie piszę?! Mam wrażenie, jakbym rozmawiała z kimś, kto mówi innym językiem albo jest głuchy jak pień! Takie niestety mam wrażenie!
Więcej nie będę odpowiadać, dopóki nie zaczniesz uważnie czytać moich "postów" i odpisywać mi do rzeczy. Bo nie widzę sensu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No właśnie! Zastosuj się do tego!!!
I popatrz, jak reaguję na komentarze innych osób. Czy rzeczywiście nie rozumiem, co piszą i czy nie przyjmuję krytycznych uwag do wiadomości? Czy rzeczywiście odmawiam popracowania nad swoim warsztatem? Czy rzeczywiście uważam, że moje wiersze są bez skazy i po prostu genialne? Poczytaj sobie moje rozmowy z kulturalnymi ludźmi!
I przestań mi wmawiać, że mówię i robię coś, czego wcale nie mówię i nie robię! Czy Ty w ogóle cokolwiek rozumiesz z tego, co do Ciebie piszę?! Mam wrażenie, jakbym rozmawiała z kimś, kto mówi innym językiem albo jest głuchy jak pień! Takie niestety mam wrażenie!
Więcej nie będę odpowiadać, dopóki nie zaczniesz uważnie czytać moich "postów" i odpisywać mi do rzeczy. Bo nie widzę sensu.

Eeeeeeeee...
A edukacje zacząłbym od zrozumienia słowa "banalny", a potem dalej się edukował, bo na razie lipa.
Opublikowano

Taaa, debata nad utworem przeradza sie w osobiste wycieczki. Prostee Olivio, musisz troche popracowac, a reszcie proponowalbym zimny prysznic, skoro az tak was obchodzi literacka kariera Olivii, thx veery much, skonczylem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Droga Oxyvio. Dlaczego Twoje zdeklarowane nierozumienie komentarza pociąga za sobą szereg rad odnoście sposobu wyrażania się komentatora? Czy to nie selekcja krytyki, dobieranie sobie czytelników? Czy może nieśmiałość w wyrażaniu próśb? Skoro zależy Ci na zdaniu? Pozdrawiam?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Szereg? Nie przesadzaj! Wpisałam tam jedną "radę" (raczej nazwałabym ją prośbą) - po to właśnie, żeby móc zrozumieć Twój komentarz. Wydaje mi się to tak logiczne, że aż oczywiste.

Tak. Owszem, selekcja - dobór osób, z którymi prowadzę wymianę refleksji. Albowiem fizyczną niemożliwością jest dyskutowanie z kimś, kto nie umie lub nie chce wyrazić własnego zdania.

Nieśmiałość??? Dlaczego tak to odczułeś? A jak mogłabym śmielej wyrazić tę prośbę?
Owszem, zależy mi na zdaniu - tak samo Twoim, jak innych Czytelników. I wyraźnie oraz śmiało poprosiłam Cię o wyrażenie tego zdania.
Zastanawiasz się, czy mnie pozdrawiasz? ;-)
Pozdrowienia.
Opublikowano

Tian Tian, nie rozumiem, o co Ci chodzi. "[u]Twor[/u] zart"? Co to takiego? Piszże po polsku, Człowieku! Chyba nie jesteś prawdziwym Chińczykiem?

Rhiannon, dziękuję. Miło mi ogromnie. :-)
A dlaczego Ci się podoba? Bo nie widzę nigdzie uzasadnienia...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Zbigniew Polit Piszę, jak sam  tytuł wskazuje (rozważania), aby przemyśleć, myśleć, rozważać. Gdzie był kochający Bóg, kiedy umarł Pana ukochany szwagier? Cierpiał razem z nim, proszę szanownego Pana (vide: Chrystus cierpiący na krzyżu). Takie są konsekwencje "grzechu pierworodnego", które będziemy ponosić aż do skończenia się tego świata. Gdyby było inaczej, mielibyśmy "raj na ziemi" i Bóg nie byłby nam potrzebny. Teologia nie odpowiada wprost na pytanie dlaczego Bóg stworzył człowieka i po co ta cała "zabawa" w zbawienie. To pozostaje Jego tajemnicą. Bóg jest tak Dobry, iż pozwala aby jego krnąbrny, złorzeczący Jemu  ludek w ogóle trwał na "tym łez padole". Miał co jeść, co podziwiać (piękno przyrody), o czym myśleć... . @Annie Chyba nie sądzi Pani, że Bóg będzie nas kochał złorzeczących Jemu, wmawiających sobie i innym, że Go nie ma, negujących i przekręcających Jego naukę objawioną przez Syna? Poza tym Bóg jest Duchem, we wszystkim do nas podobnym oprócz grzechu. To dawni artyści przedstawiali Boga jako sędziwego staruszka z siwą brodą. Mam stworzone też wiersze, nieliczne wprawdzie ale warte, moim zdaniem, przeczytania. 
    • Lubię takie pisanie, trochę jesienne, trochę niemożliwe... a jednak.    Pozdrawiam :)
    • @Sekrett Z pomysłem :)   Dwa niestabilne w stabilny układ? Jak dwa minusy, które czasem dają plus… a czasem tylko głębszą otchłań, ale nie każdy układ wytrzymuje to napięcie. Bo właśnie o napięcie tu chodzi. Nie o zgodę. Nie o harmonię. O siłę, która jednocześnie tworzy i rozrywa. Ten wiersz ma w sobie coś jak burza widziana z okna: trochę niepokoi, trochę przyciąga, a jednak nie możesz przestać patrzeć. I może właśnie dlatego zostaje.  
    • @Poet Ka W dobie postrewolucyjnej (vide: rewolucja seksualna lat 70 ubiegłego stulecia) powracamy do czasów pogańskich, czasów Platona, Sokratesa i jego "Uczty", "Fileba". Określenie "eros wszeteczny", zaczerpnięte z tejże literatury wydaje się całkiem uzasadnione w dniu dzisiejszym, kiedy to na kanwę publicznych wiadomości powracają takie zboczenia jak pedofilia i zoofilia (patrz.: działaczka partyjna KO z Kłodzka). 
    • W życiu już tak bywa, że " POMOC" słowo obce.   Przyjaciele lubią podstawić z nienacka nogę. Znana wszystkim kwestia: O sorry! Nie widziałem! Naiwności jakże wielka, oślepia nas stale.                  *** Bujną fantazje dziecka, niepowtarzalną niewinność... Odebrała dorosłym, szara rzeczywistość. Dopada z nienacka, nigdy nie odpuszcza. W sekundę zabija, wiesz już co to pustka.              *** Bezsens życia sprawia, że zaczynasz rozumieć. Samobójstwa dzieci, już nie wydają się być głupie. Otwierasz swe oczy, zaczynasz widzieć wyraźniej. Klapki opadają... Czy piekło było tu zawsze?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...