Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przegnaj tą głucha ciszę precz!A za drzwi,jak psa
niechaj w twoim wnętrzu zagra wreście,ta i muzyka,
niech pójdzie do diabła!...ta przeklęta to zła nocna ćma
i pod nogami się więcej,nam!Już nigdy-nie pląta,ta choroba.

W porywie serca wiatr dmie i z kotwicy ciężar to i zrywa
poniesie nasze myśli i w ten okręt z fali hej!-Co w dal i gna,
niechaj zatańczy zabawie z burzami wściekłego walcu tornada
wyjdź,za drzwi i otwórz okno,na świat w promienne żary słońca.

Rzuć te kajdany z tej depresji,co otumania ciebie,tak cię z cicha
pluń jej w twarz i rzuć jej rękawicę,niech staje licho ostrzu z rapiera
stań do pojedynku odważnie i walcz o swoją-człowieku miłość do życia
w iskry stal dźwięczy w nuty i uderza-a zetnij z cięcia piekła-tego diabła.

Niechaj się potoczy,ta puszka Pandory w udręczeniu z tego jadu a głowa
z radości z tego zwycięstwa i uczuciem w uśmiech tobie i szczęście ci odda,
aż runą mury,kraty więzienia z katuszy-a z duszy wolnym wzbije lotem-jak ptaka
innym w tedy ujrzysz swoje"być a nie być" z jednostki,dla świata swojego-to i"ega".

Opublikowano

Droga Lilianno pozwól że zapytam po raz drugi skoro uprzednio nie uzyskałem odpowiedzi-skąd bierzesz taką ilość oglądnięć w tak krótkim czasie?Aktualnie dla tego wiersza 30min=80 oglądnięć.Moim skromnym zdaniem jest to co najmniej dziwne...Może jestem beszczelny może Cię nie doceniam ale wątpię by tak wszyscy ochoczo czytali Twoje dokonania które np.do mnie nie trafiają zupełnie...No nic pozdrawiam i życzę co najmniej 200 oglądnięć...

Opublikowano

Widze, ze sie denerwujesz komentarzami, jestes niemila i nie potrafisz przyjac uwag ze spokojem i tolerancja...chcialabys slyszec tylko same dobre opinie ale nie potrafisz z godnoscia wysluchac krytyk innych....przykro mi

Opublikowano

Wiesz co...Nie rozumiem tej tendencji do coraz to dłuższych wersów.
Każdy jeden dłuższy od poprzedniego.Osobiście mnie to wnerwia.
Pierwszy raz się wysiliłem,żeby doczytać do końca.I co?Niemal zapomniałem,
co było na początku.Za długo.Pointa jakby nie do tego wiersza.
Zamieszanie,motłoch.I interpunkcja.Jeśli myślisz,że to jest trudna poezja,to powiem,
że może to i jest w pewnym sensie trudne w odbiorze,bo utrudniasz interpretacje
swoja dziwaczną,niepoprawną interpunkcją.Treść,forma zdecydowanie nie.
Daj coś do warsztatu.Można wiele dzięki niemu zyskać.Zrozum,że nie jesteś najlepszy
i jeśli chcesz iść do przodu,to przestań się przemądrzać.

Druga sprawa to ilość wyświetleń Twoich "gniotków" .Myślisz,że ktoś uwierzy w Twoją
popularność?Jesteś aż tak niedowartościowany?
Żałosne.
Pozdrawiam.

Opublikowano

z Szymochnik żaden poeta. Zwykły awanturnik obrażający na forum ludzi. Wiersze są beznadziejne a dorobek pożal się Boże artystyczny jest może i duży objętościowo, ale wątpliwej jakości. Zwykłe buble !!!!

Opublikowano

widzę że wywołałem burzę ale bardzo dobrze bo przerwałem linię milczenia.Zgadzam się z Wami w zupełności te wiersze są kiepskiej jakości a liczba wyświetleń nieproporcjonalna do zawartości.Droga Lilianno czy to nie jest tak że sama siedzisz i non stop otwierasz swoje wiersze żeby nabić ilość wyświetleń?No cóż czasem trzeba się jakoś dowartościować prawda?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Weź się zastanów co mówisz.To,że ktoś jest od Ciebie na forum krócej wcale nie musi oznaczać,że nie ma prawa Cię pouczać.Bo niby dlaczego nie,
jeśli posiada większą od Ciebie wiedzę (wcale nie mam na myśli siebie,mówię ogólnie).
I nie jesteś dłużej ode mnie,więc jeśliby iść Twoim głupim tokiem rozumowania,
to nie masz prawa mnie pouczać.
Opublikowano

Lilianno jakaś Ty nerwowa,t ylko nie pisz o nas bo przeczyta to potem pół narodu i wyjdzie jacyśmy słabej wiary troglodyci...A zresztą pisz co chesz i tak nie przeczytam całości bo mnie w połowie zemdli...Jesteś strasznie pewna siebie a uwierz mi-bynajmniej nie masz ku temu podstaw.

Opublikowano

a powiedz mi jeszcze jedno-dlaczego usunęłaś swoje dwa pierwsze komentarze?Czyżbyś uznała że są Ciebie niegodne czy może chcesz by ludzie myśleli że czepiamy się biednej niewinnej osóbki która boi się nawet odpisać?Do jutra pewnie znikną wszystkie Twoje komentarze i wyjdzie jacy to my jesteśmy żli wszyscy...

Opublikowano

Ja powiem Ci tak-zamknietej w sobie osobie o ograniczonym umyśle nieczego nie wytłumaczysz jeśli to niezgodne jest z jej przekonaniami...Poza tym dodam że to iż besztasz tu każdego kto Ci coś wytknie świadczy tylko o Twoim poziomie inteligencji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...