Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

poszukaj o tym jak interpretować
kobiece uśmiechy i ruchy
nadgarstka kiedy odgarnia włosy
i robi multum czynności
których końca z sensem nie widać

choć wszystko to pozornie

naucz się rozróżniać kolory
jej policzków kiedy są smagnięte wiatrem
które buraczanym stemplem
odbił wstyd

naucz się widzieć całość
tam gdzie jej nie ma
ale mogą być części

Opublikowano

zacznij wreszcie interpretować
kobiece uśmiechy
ruchy nadgarstka kiedy odgarnia włosy
i robi multum czynności
bez sensownego końca

choć wszystko to pozornie

naucz się rozróżniać kolory
jej policzków smaganych przez wiatr
który odbił wstyd

naucz się
widzieć całość tam
gdzie jej nie ma
a mogą być części

Mi się to tak widzi.Tylko troszeczkę zmieniłem.Może Ci coś podpasuje.
Pozdrawiam :)

Opublikowano

Widzę tu pewną sprawność w prowadzeniu fraz (przerzutki, tempo). Ale i zbyt nienaturalne wydają się niektóre sformułowania, taka łatwizna metaforyzacyjna np. poszukaj zamiast pomyśl, to nie jest dobra droga. Rażą też pewne słowa: multum, buraczany stempel - wystają spośród innych, które konsekwentnie budują nastrój. Bo w tym wierszu ważny jest nastrój (i jest nastrój!) - to liryk o kobiecie ;)
Ładna myśl na końcu.
b

Opublikowano

Mr. Suicide, podoba mi się Twoja wersja, pomyślę, co z niej mogę zainstalować w swojej:-)

Bogdanie, wierzę Ci, bo się znasz;-)

jakaś uległa jestem dzisiaj...

spróbuję w międzyczasie popracować nad tym wierszem:-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Bardzo czuły i subtelny wiersz, zatrzymuje i skłania do głębszych refleksji...pozdrawiam serdecznie*)
    • pięknie, klimatycznie z dozą emocji z nutką tęsknoty i nadziei...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...