Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy to wiosna
czy to lato
zawsze wołam: tato! tato!
A gdy tata się zezłości
to mi złamie wszystkie kości
Ja uciekam wtedy w krzyku
on powiada: ty pierniku
On mnie goni
ja uciekam
On mnie łapie
a ja rzekam:
Tatusiu kochany
czy mi kupisz dziś banany?
Gdy już kończy się ta mowa:
Dowidzenia - rzecze krowa

( Nicoletta)

Opublikowano

rozwaliło mnie!! genialnie!! banalnie!! już mi lepiej :):) (po przeczytaniu Twojego "przepraszam" myslałam że się poryczę)!! a teraz.. normalnie zrywam boki ze śmiechu.. jeszcze takiego wiersza nie widziałam.. to co najpiękniejsze w Twojej twórczości to to, że zawsze znajdzie się COŚ innego :)
ten wiersz jest po prostu boski :) po prostu o bananach :D:D
już się bałam, że tylko ja piszę tak lekkim stylem.. a tu masz ci niespodziankę.. :):)
pozdrawiam..
P.S. o co chodzi z tą Nicolettą.. to imię krowy :D:D ?? czy to jest Twoje tłumaczenie jakiegoś wiersza.. a jak to coś zbędnego to wywal.. bo mocno mocno rozprasza i psuje końcowy efekt.. :)
pozdrawiam again
ahh i "Dowidzenia" pisze się "do widzenia" ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...