Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wściekłe psy ujadają wszystko ośmieszając
Cielaki przytakują nic z tego nie mając.
Aż się rwie do żłobu libertyński źrebak,
Co praw, które uchwalił, nie umie przestrzegać.
Dziś sami ekolodzy grzmocą w kuper kaczy,
A kaczka z góry kwacze: "Do pracy rodacy"

Opublikowano

spieprzaj dziadu do roboty też usłyszeć możesz
i nie ważne ile płacą czy ciepło na dworze
ciesz się głupcze że w ogóle możesz iść do pracy
a jak ci się nie podoba cmoknij kuper kaczy

pozdrawiam Jacku

Opublikowano

problem z kaczkami zaistniał w szczecinie, zdychają na potęgę,
jedzenie nie takie, zakwaszają żołądek czy gębę,
więc i ekolodzy mają dużo pracy
sprzątać ten bałagan kaczy

a z drugiej strony,wszyscy mamy powyżej dziurek beczenia cie;laków,
pozdrawiam ciepło, ES

Opublikowano

Dziękuję wszystkim za wizytę.
Podwórko albo nasze gumno nie jest takie wesołe. Wbrew pozorom nie ma tu nic do śmiechu. Od wieków rządził na nim gospodarz, ale go brak. Wszelkie osobowości jakie zaistniały tępione zostały przez życzliwych sąsiadów zarówno tych z zachodu jak i ze wschodu. Inwentarz domowy został zdemoralizowany; daje się łatwo kierować przez różne wiatry nie zawsze mające na celu dobro gospodarstwa, nie zna swojego miejsca i nie rozumie, że przede wszystkim mądre prawo i wspólna praca może coś polepszyć w tym bycie.
Autor opisuje podwórko przy okazji wizyty ekologów i zauważa tylko nieliczne stworzenia.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

p.s dziękuję Bogdanowi za korektę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Robert Witold Gorzkowski Miło, dziękuję :)  
    • Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie wiem dokąd idę Światło zadaje cierpienie Nie wiem czy mnie nie zabije   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie chcesz mnie już widzieć Moje usta będą kłamać Tylko tyle mogę przyrzec   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie potrafię słuchać Wciąż odbijam wasze słowa Nie próbujcie mnie ratować   Każdy dzień jest złym porankiem Głowa nie pozwala istnieć Nie wiem jak to wszystko przetrwam Tak bardzo nienawidzę myśleć  
    • Piszesz tak jakby nie było już granicy między życiem a snem i śmiercią. Jest spokój. Najczęściej, gdy działa wytłumienie przez leki. Wierzymy, że to tylko przejście. Ja wierzę, bez tej wiary trudno byłoby mi się z tym pogodzić. Jutro akurat jadę do pani z rakiem. No i na pewno chciałabym dla ludzi takich jak ona takiego spokoju, ale nigdy niczego ponad i wyprzedzając.  Bo człowiekowi nie wolno decydować, kiedy ktoś pokonuje te barierę, a kiedy jeszcze wraca. Rudzik niech będzie zawsze wyłącznie prawdziwy. Miłego dnia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • zwróciłaś mi uwagę, kochanie, że nawet  w wierszach miłosnych – mrok, którego nie mogę/nie chciałbym się wyzbyć.   masz całkowitą rację. ale pójdę dziś w głębsze draństwa, grotechę i kuriozalność,  stworzę coś nie o nas:  zalążek bajki o post-parze, jaką są... ślady  po rozkładzie zwłok, ludzkie kontury wżarte w klepki parkietów.   Romeo i Julia z tego samego bloku. para samotnych staruszków, którzy nie lubili się za życia. zmarli w krótkim odstępie czasu. trochę minęło, nim ich znaleziono.   on gnił na trzecim piętrze, ona  dekomponowała się na parterze.   zabrano ciała. jeszcze nie weszły ekipy sprzątające. patrz: oni spieszą się z czułością, obejmują się w swoistej podprzestrzeni, tyleż brzydkiej, co mistycznej kraince. czas nagli, trzeba nacieszyć się sobą, póki nie ma  panów w białych kombinezonach.   turpizm? raczej bajka o jo-jo, drogocennym, bo z litego mięsa, po którym, gdy się urwie, nie będzie potrzeby płakać, obwiąże się tylko gałki oczne gałązkami jałowca,  tak, by było cierniowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...