zak stanisława Opublikowano 22 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 pomiędzy rybkami a deską do prasowania prostuję naleciałości kruche błękitki głaszczą wykrochmalone poczucie obowiązku spod konika na biegunach małe serca wyciągają starą piosenkę w nowym wydaniu na moją niekorzyść kasza kipi w butelkach w wolnych chwilach sercem i klepsydrą piszę wiersz * * * w twoim gołębniku kaszle dzięcioł leczysz go wonią ziół chcę poczuć ten zapach
adam sosna Opublikowano 22 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 "w wolnych chwilach piszę wiersze sercem i klepsydrą " ja - głupi - myślał, że gęsią :) dlla mnie +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ tak mam
M._Krzywak Opublikowano 22 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 "dlla mnie +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ tak mam" ja też, tylko z jednym "l" w "dla mnie" :)
zak stanisława Opublikowano 22 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ech, sosno, na głupotę nie ma rady.... jak jest dzięcioł to gęś się znajdzie w puchu..... jam dzięcioł czekam na gęś??????? sosno!!!!!!!
Ewa_Kos Opublikowano 22 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ech, sosno, na głupotę nie ma rady.... jak jest dzięcioł to gęś się znajdzie w puchu..... jam dzięcioł czekam na gęś??????? sosno!!!!!!! Jaka gęś? Ty puchu to o kobiecie:)) Ach!!! Wierszyk fajny tylko zamiast woni ja by użyła zapachu albo aromatu:))) Ale to takie moje "fanaberki":))) Pozdrawiamy! Cmok!
zak stanisława Opublikowano 22 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 Ewuś- racja, zmieniłam, nawet więcej... pa!
Spiro Opublikowano 22 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 zazdroszczę Ci, że masz tyle ciepła i natchnienia w domu. nie wiem czy rozumiem część z dzięciołem (ale nie objaśniaj nic, będzie o czym myśleć kiedy wyjdzie z W.). rozbija mnie "prostowanie ptaka" i analogia literacko-tkalnicza w puencie - wątek i osnowa? ciekawe
Marlett Opublikowano 22 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2007 Przy małych brzdącach świat przewraca się do góry nogani, a nie daj Boże jesli kichnie, psiknie lud zakaszle,a obowiązków ...! PozdrawiaM.
zak stanisława Opublikowano 23 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spiro, ten dzięcioł to jakby z innej bajki, tęsknota za tym co pozostawione gdzieś daleko w innym domu, myslę ze kojarzysz, he he dzięcioł stuka (...)a to ptak w koncu- he he pozdrawiam ciepło analityczny czytelniku,cieszy mnie to ze wpadłeś na tego dzięcioła, którego wszyscy omijali, h ehe
zak stanisława Opublikowano 23 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlett, masz rację świat przewrócił mi się do góry nogami tak zupełnie, bo jestem od domu 200 km....i faktycznie kazde kichnięcie maluchów( blizniaczek) mnie wprowadza w stress, całuski,
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 23 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może jakoś tak? b
jacek_sojan Opublikowano 23 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 zapachniało ziołami i wyjrzało babcią...sentymentalne światy, gdzieś jeszcze bytują po kątach... J.S
zak stanisława Opublikowano 23 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może jakoś tak? b bezecie, dziękiser, wyprostowałeś wierszydło, bez ptaka pozdrawiam ciepło
zak stanisława Opublikowano 23 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zapachniało mietą i rumiankiem bazylią w pieczeni, i jeszcze wieloma innymi dzięki Jacku, babcine ukłony ślę.
Eugen De Opublikowano 23 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2007 pomiędzy rybkami a deską do prasowania prostuję kruche naleciałości błękitki głaszczą wykrochmalone poczucie z obowiązku spod konika na biegunach małe serca wyciągają piosenkę starą w nowym wydaniu na moją niekorzyść kasza kipi w butelkach w wolnych chwilach sercem i klepsydrą piszę wiersz w twoim gołębniku kaszle dzięcioł leczysz go wonią ziół chcę poczuć ten zapach Podszepty, podszepty tylko...
Antoni Slawbicki Opublikowano 24 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2007 a mi się podoba bez zastrzeżeń
zak stanisława Opublikowano 25 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2007 Eugenie, miłe podszepty, serdeczności, Antku, miło że nagrywasz się na płytę melodii sprzed lat.... pozdrawiam obu panów bardzo ciepło
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się