Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ci chłopcy, z którymi notorycznie uciekałaś
z ostatnich lekcji, i którzy objaśniali ci śmiertelne tajemnice
miejskiego parku do dzisiaj nie potrafią powiedzieć
czy lepiej smakuje pierwszy papieros, czy pierwszy
pocałunek. nie zmuszaj ich. niech będą nieruchomi jak
wtedy, kiedy muskałaś wargami ich karki. drżący.
(ale o tym niżej)

pytasz czy są jeszcze pod twoimi drzwiami,
jak kiedyś, kiedy odprowadzali cię do domu a później
warowali na progu czekając aż wyjdziesz. a więc są -
wystarczy, że się odwrócisz i zobaczysz tę rękę,
która trzymała twoją. ukradkiem, żeby nie widział ojciec.
zobaczysz też zadrapanie między kciukiem i palcem wskazującym
- i nie pytaj mnie, dlaczego to wszystko musi być
tak cholernie symboliczne...

czekają na ciebie, wytłoczeni na liściach,
w za ciasnych podkoszulkach i przykrótkich spodniach
poocieranych do krwi - biegną dalej uchylając się od pytań
i przed ciosami gałęzi. zapytasz dokąd dobiegną. zapytasz dokąd
dobiegną ich głosy. nie wiem, ale spójrz: goni ich trawa.


01-03-2004

Opublikowano

przeczytałam jednym tchem,
nie wiem czego to zasługa....z pewnością maczał a tym palce autor :)
w każdym razie...
podoba mi się...a czemu to nie powiem, mam nadzieję, że mogę?

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   hmmm…coś żle zrozumiałam …;) Ale komu ? 
    • Wiesz Gosiu?  Myślałem o Tobie raz jeszcze  ale nie dlatego, że było fajnie,   ani że mi się wydawało.  Mijają lata a ja się nie uwolniłem,  bo wciąż wracam myślą do kiedyś,  bo kiedyś było lepiej.  Przez chwilę.  Nie zawracam Ci teraz głowy  I nadal jestem wdzięczny za Twoją obecność.  Uratowałaś moje życie choć o tym nie wiesz.  Było tak trudno jak doskonale rozumiesz,  bo to u Ciebie nie było wcale wspaniałe  i przeżyłbym to razem z Tobą,  ale tego nie chciałaś.    I nic wcale się nie zmieniło, nic się nie odezwało.  Nazbierało się energii i znowu jestem w miejscu tym samym,  miejscu z którego mnie wyciągałaś choć wcale nie chciałaś.  Zmusiłem Cię wtedy do obecności, bo skończyły się opcje.  Nie oczekiwałem cudów a jedynie Twojego czasu  i dałaś radę choć nigdy mnie nie lubiłaś, nigdy nie dzwoniłaś.   Dziękuję Ci za to, że się mną zajęłaś  i przykro mi bardzo, że nawet to spieprzyłem.  Dzisiaj znowu myślę, bo znowu opcje się skończyły   i chciałbym w końcu obwieścić całemu światu,  że to już koniec, koniec, koniec mojej chwili.   Ale moje istnienie się bardzo pogmatwało.  Przestało być moje a zaczęło się "razem" I nie wiem czy dam radę dalej.  Pomyślałem o Tobie, bo światłem kiedyś byłaś.  Zapytałbym co u ciebie, ale wiem że nie trzeba,  że masz od tego innych.  Mówię więc: Droga,  do zobaczenia  i bardzo przepraszam za moje istnienie. 
    • @KOBIETA Ale to ja miałem zapinać.. kajdanki.
    • @FaLcorN   no cóż…to chyba Ty Kornelku coś o kajdankach i róży w zębach wspominałeś …? :) 
    • @Berenika97 otóż to…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...