Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Podziwiam zwinięte w rurki 

ukryte wymiary wypełnione

śmietankową bezą. 

 

Oczy delektują się wystrojem, 

karta dań jest hipotezą, 

kruche ciasto abstrakcji 

 

onieśmiela przekrojem, 

srebro sztućców oślepia

niejasnością dowodów. 

 

Ciało przyspiesza metabolizm 

poglądów, o których nawet

nie wiedziałam, że je mam. 

 

Kelner podchodzi i pyta

– wszystko w porządku?

Na deser – tacę macierzy?

 

– Deser? W drodze wyjątku... 

chwilę tylko proszę

staram się nie oszaleć

 

Doliczyć się nie mogę 

z ilu jeszcze talerzy

składa się mój talerz. 

 

On mi odpowiada 

– to nie talerz, a struna 

wieczorem gramy jazz. 

 

Rozumiem – kłamię. 

Ten unosi barki 

– Zazdroszczę, bo ja nie.

 

Opublikowano

@hollow man Oj, mnie też kusiło! Lecz staram się poezję odchudzać i na oleju skwierczących terminów jak najmniej smażyć. Co by zachęcić tych, co mogą być mniej obeznani. Ciekawości tych obeznanych nie jestem w stanie zaspokoić, oni wiecznie głodni wiedzy chodzą. Dziękuję, że wpadłeś!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...