czartak Opublikowano 2 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 popatrz, moje mroczne i ciche jak noc kochanie jak oko świętych- Księżyc tnie przed nami drogę i wylewa bladą żółć- echo dnia * dzisiaj Luna jest czerwona ach, ten karmin ludzkiej sukni ten rumieniec dzikich żądz niechaj czerwień nas pochłonie i wyzionie- w nasz świat! * tak, ja także, moja droga, chciałbym dobrą drogę znać wiedzieć- od której latarni zakrętów do której i jakich się trzymać gwiazd (i czy w rynsztok to góra-dół?) tak, czy siak- nie-bieska to gra! * lecz ścieżka jest chyba jedyna choć wije się kręto jak Wąż to ta. popatrz- odcina się sprawiedliwym, boskim cięciem na jędrnym ciele naszej ziemi jak ostatnia i uczciwa skaza na ciele skazańca tak, czy siak- to nie-bieska gra!
vacker_flickan Opublikowano 2 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 to dział dla wprawnych poetów nie wiem, jakim cudem zakwalifikowałeś się, autorze, do tej sfery
Messalin_Nagietka Opublikowano 2 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja też się dziwię ale nad sobą swoim pisaniem z ukłonikiem i pozdrówką MN
czartak Opublikowano 2 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. proszę, nie wylewaj tu żółci, tylko skomentuj wiersz. Jak nie masz nic na jego temat do powiedzenia, nie odzywaj się- szkoda Twych nerwów. Dzięki za komentarz, MN.
Messalin_Nagietka Opublikowano 2 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 szczerze mówiąc to wiersz przypomina mi moje młode pisanie ale to tylko tak na marginesie próby pisarskie z ukłonikiem i pozdrówką MN
czartak Opublikowano 2 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Potraktuję to jako komplement :). Cieszę się, że wiersz wywołuje choć takie emocje- mam nadzieję, że w miarę przyjemne.
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 2 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Autorze, wiersz nie jest obrazoburczy, przykro mi. Nie jest też liryczny - przykrość podwójna. Nie wzrusza (nawet zółci we mnie ;). Śmieszy. Zaznaczyłem co bardziej kiczowate sformułowania ze szczególnym podkreśleniem "ścieżki wijącej się kręto jak waż" - sorry "Węża" (to chyba jakiś symbol? czy chodzi o węża zjadającego swój ogon? - "wić się kręto" - w kółko, nb. wąż raczej pełza lub "wije się" - 1. «o zwierzęciu: pełznąć zygzakowatym ruchem» Sł. Jęz. Polskiego PWN). Zabawny jest też wynalazek: gra nie-bieska, czyli nie-Biesa. Czerwona Luna pochłonie - wyzionie - to gra niebieska? Oh! ;) Podoba mi się prawie cała pierwsza zwrotka - obraz, czytelny, z jakimś sensem nałożonym (ale żółć czytam niewątrobowo ;). Dalej przekombinowane. b.
czartak Opublikowano 3 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Autorze, wiersz nie jest obrazoburczy, przykro mi. Nie jest też liryczny - przykrość podwójna. Nie wzrusza (nawet zółci we mnie ;). Śmieszy. Zaznaczyłem co bardziej kiczowate sformułowania ze szczególnym podkreśleniem "ścieżki wijącej się kręto jak waż" - sorry "Węża" (to chyba jakiś symbol? czy chodzi o węża zjadającego swój ogon? - "wić się kręto" - w kółko, nb. wąż raczej pełza lub "wije się" - 1. «o zwierzęciu: pełznąć zygzakowatym ruchem» Sł. Jęz. Polskiego PWN). Zabawny jest też wynalazek: gra nie-bieska, czyli nie-Biesa. Czerwona Luna pochłonie - wyzionie - to gra niebieska? Oh! ;) Podoba mi się prawie cała pierwsza zwrotka - obraz, czytelny, z jakimś sensem nałożonym (ale żółć czytam niewątrobowo ;). Dalej przekombinowane. b. No, w końcu poważna krytyka :). Wąż- Szatan. Kainowe dzieci- wampiry. Kto czytał Biblię, ten wie. Zdaję sobie sprawę, że jest w nim trochę nieścisłości i barokowego przekombinowania, ale- właśnie wyobraźcie to sobie jako wampirze ''do widzenia''. ''Wić się kręto''- droga jedyna, lecz bezsensowna, okrutna w swym bezsensie, pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bezcelowa. Za to w wierszu to jest celowe ;).
Jimmy_Jordan Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Jak dla mnie to złe. Idzie na minus. pozdrawiam
czartak Opublikowano 3 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zło to pojęcie względne, nie mówiąc już o tym, że na śmiertelnym świecie go nie ma. Cierpimy tylko przez nasze czyny/ czyny innych istot. Zła jednak do tego proszę nie mieszać, a już szczególnie do mej niewinnej twórczości :P:P:P...
Jimmy_Jordan Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 [quote]popatrz, moje mroczne i ciche jak noc kochanie nie taka znów niewinna...
vacker_flickan Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. proszę, nie wylewaj tu żółci, tylko skomentuj wiersz. Jak nie masz nic na jego temat do powiedzenia, nie odzywaj się- szkoda Twych nerwów. Dzięki za komentarz, MN. skomentowałem, to właśnie miałem do powiedzenia
wesoły grabarz Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 "droga jedyna, lecz bezsensowna, okrutna w swym bezsensie, pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bezcelowa". - ten fragment komentarza Autora stanowi dobry przykład przegadania, i to przegadnia, które niestety źródło ma (takie odnosze wrazenie) w ubogim zapleczu konceptualnym, które w przekonaniu Autora na pewno ubogie nie jest. Szanowny Autor apelował o "konstruktywną krytykę", na która mało kto na tym forum ma jeszcze siły, gdy widzi słaby wiersz - za dużo się ich pojawia. A gdy otrzymał ów "konstruktywny" komentarz B. Zdanowicza, ucieszył się jak Marcinkiewicz większa kasą z Unii, po czym... nie udzielił na niego żadnej praktycznie odpowiedzi. Bo jeżeli te łańcuchy tautologii, a ściślej - zwyczajne, ciagłe powtórzenia, mają uchodzić za odparcie krytyki, czy wogóle ustosunkowanie sie do niej, to ogarnąć może uważnego czytalnika pusty śmiech. Wąż- Szatan. Kainowe dzieci- wampiry. Kto czytał Biblię, ten wie Co to za odpowiedź? Zdaję sobie sprawę, że jest w nim trochę nieścisłości i barokowego przekombinowania (trochę?!) ale- właśnie wyobraźcie to sobie jako wampirze ''do widzenia'' (to po "ale" jest argumentem dotyczącym tego, że nie jest przegadany?). ''Wić się kręto''- droga jedyna, lecz bezsensowna, okrutna w swym bezsensie, pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bezcelowa - to już skomentowałem. (gdzie odpowiedź na jak najbardziej słuszną uwagę B.Z dotyczącą "wicia się kręto" ? (masło maślane - zwykły błąd, niezamierzony i tyle, czemu by sie nie przyznać Panie Tautolog?) Za to w wierszu to jest celowe - z zabiegów celowych to prócz podziału na wersy to celowości szukac próżno (abstrahując rzecz jasna od sławy ) I żadnego odniesienia do zarzutów, żadnej odpowiedzi. Prosze nie apelować o krytykę, bo kiedy sie pojawia, nie potrafi sie Autor do nie ustosunkować. i dlatego własnie vacker zamiast pisać przydługie (jak ja) komentarze krytyczne, ograniczył się do lapidarnego przekazu. A bidny Bogdan zawsze w pogotowiu, próbuje wytłumaczyć COŚ KOMUŚ, a ten KTOŚ i tak ma to w dupie. Ma - bo musi mieć, czy inaczej - nie może nie mieć. Zatem na koniec refleksja dla Państwa, by mój przydługi komentarz nie wydał się bezcelowy. Dwie postawy Bogdan - vacker, dwa światy, dwa światopoglądy, dwa rodzaje percepzji i brutalne zderzenie idealisty belfra "starej daty", który "zawsze z pomocą" i młodego cynika, który czuje, że co by nie zrobił i tak lepiej nie będzie, więc po co się męczyć. Kwestia wydaje mi się tak interesująca, że chyba otworze posta na ten temat kurna :D Odkładając żarty na bok jest Pan cieńki bolek Panie Autor w pas ukłonów nie będzie pozdrawiam życząc rozwoju i dobrego samopoczucia
M._Krzywak Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 "Wąż- Szatan. Kainowe dzieci- wampiry. Kto czytał Biblię, ten wie" Ja tam coś niecoś czytałem, ale żeby w Biblii było o wampirach? Ja poproszę o miejce występowania słowa "wampir" w Biblii , to sobie nadrobie wiedzę. Acha - jest pan pewny, że wąż to Szatan? Ja np. nie. A wiersz - każdy kiedyś tam sięgał po mroczne klimaty, kiedyś to przechodzi. I czytac Biblie, bo warto. Np. o Szatanie w - I Księga Kronik -I Księga Samuela - Księga Zachariasza - prolog do Księgi Hioba I potomstwo Kaina, m. in.: Jawal, Juwal, Tuwalkain, Lamech Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a skąd te dzieci? Aklima wszak poszłą w ślady męża z ukłonikiem i pozdrówką MN
M._Krzywak Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a skąd te dzieci? Aklima wszak poszłą w ślady męża z ukłonikiem i pozdrówką MN A kto był ojcem Irada? Odpowiedź w Księdze Rodzaju: "Potomkowie Kaina", wg. "Pismo Święte St i NT", czyli tzw. 'Biblia Tysiąclecia" Poznań 2002 :)
Messalin_Nagietka Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a skąd te dzieci? Aklima wszak poszłą w ślady męża z ukłonikiem i pozdrówką MN A kto był ojcem Irada? Odpowiedź w Księdze Rodzaju: "Potomkowie Kaina", wg. "Pismo Święte St i NT", czyli tzw. 'Biblia Tysiąclecia" Poznań 2002 :) temat Kaina i Abla i dzieci Kainowych był zawsze modny w średniowieczu i później - Żydzi nie obrazowali go tak jak chrześcijanie, możliwe, iż wiele z historii przypisano Kainowi, acz, czy istniał takowy, kto to wie, wiadomo, iż był pierwszym rolnikiem, zaś do niego przyznawało się kilka plemion koczowniczych, w tym tkwi zagadka i jakieś poplątanie z ukłonikiem i pozdrówką MN
Lilianna Szymochnik Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Ojcem Iriada,był Henoch a jego ojcem Lamech. Pozdrawiam-L.J.S
vacker_flickan Opublikowano 3 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lol, wielki lol:D
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się