Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 wiesz na zewnątrz stawy zamarzają i ludzie podchodzą bliżej pęknięcia w niebie dokuczliwe i ucieknę tam kiedyś gdzie bóg we mnie uwierzy wiem że nie ma przyczyn dla tego zaczekam
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. toś mnie Wuszko rozpieściła;) Dzięki wielkie za dostrzeżenie i docenienie tych wszystkich gier i gierek, co do drugiej strofy, mam nadzieję, że jednak nie jest aż tak źle, bo bardzo mi zależało na tym „dokuczliwym i”. Pozdrawiam serdecznie i ciepło Grzegorz
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podchodzą bliżej pęknięcia w niebie dokuczliwe i zależało mi też na takim odczycie, zdaję sobie sprawę, że te "niebiańskie pęknięcia" trochę niezgrabnie górnolotne, ale jakoś ciężko mi z nich zrezygnować. Sam nie wiem... Pomyślę jeszcze czy da się zachować powyższy sens nie popadając przy tym w zbytni sentymentalizm. Serdecznie Grzegorz PS. Może rzeczywiście wystarczy tylko zmiana wersyfikacji? przynajmnej nie będzie tak 'waliło po oczach'?
Stefan_Rewiński Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wszystko może pęc, a co dopiero niebo. Dobre Gregory, przedostatnie "dla tego" bym wywalił, albo jakoś inaczej, pozdrawiam, Stefan.
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. obawiam się, że "pękniecia na wysokości" odrobinę karykaturalne, ale myślę intensywnie (skłaniając się w kierunku zmiany wersyfikacji) pozdr./G.
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wszystko może pęc, a co dopiero niebo. Dobre Gregory, przedostatnie "dla tego" bym wywalił, albo jakoś inaczej, pozdrawiam, Stefan. Dzięki Stefano za pozytyw, bez "dla tego" kasuje się ten drugi, przewrotny sens, z którego nie chciałbym rezygnować. Przyznam szczerze, że w fazie produkcji pozycja ww. fragmentu była wysoce zagrożona, ale ostatecznie zdecydowałem się zaryzykować;) Serdecznie Grzegorz
Górówka Meduza Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 składam hołd przed pierwszą strofą wielkie tak dla takiej poezji pzdr
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wuszko, póki co zostawiam jak jest. Jeśli wpadnę przypadkowo na jakąś ciekawą alternatywę to nie omieszkam podrzucić do oceny wuszkowej. Na razie nie chcę działać pochopnie, żeby tego nie spieprzyć. Serdecznie Grzegorz
zak stanisława Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 wiesz na zewnątrz stawy zamarzają i ludzie podchodzą bliżej pęknięcia w niebie --------tu misie bardzo widzi, bo staw jest jak niebo -chmurne idokuczliwe iucieknę tam kiedyś gdzie bóg we mnie uwierzy wiem że nie ma przyczyn dla tego ---------------------tu też sa pyszne dwuznaczności.... zaczekam pozdrawiam, ES
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kłaniam się niziutko, i zapraszam częściej:) pozdr./Fei
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie o tą "symetryczność" mi chodziło :) Wiersz jest jeszcze ciepły (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało ;) i brakuje mi póki co dystansu na tyle, żeby cokolwiek zmieniać. Jestem oczywiście otwarty na (i wdzięczny za) wszelkie sugestie. Pozdrawiam Grzegorz
M._Krzywak Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Przyczyna rodzi skutek - a może skutek przyczynę? Hm - świetny wiersz. Pozdrawiam. PS -są cztery stany: zamarzają, podchodzą, uciekne, zaczekam - na pewno kondensacja nieprzypadkowa (w takim krotkim tekście).
Stefan_Rewiński Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 To może zamiast "dla tego"-"dla cząstki" (tej Twojej, boskiej, co to jesteś na wzór i podobieństwo). Przepraszam za upierdliwość, ale to moja cząstka, pozdrawiam.
Espena_Sway Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Grzegorzu, dobry wiersz. wiem, to będzie wyglądać jak TWA, ponieważ pozytywnie mnie oceniłeś, jednak mnie się Twój też podoba :P serdecznie Karolina :)
były__premier Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 a mnie nie ruszył. pozdry
Agnes Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 wiesz na zewnątrz stawy zamarzają i ludzie podchodzą bliżej pęknięcia w niebie ucieknę tam kiedyś gdzie bóg we mnie uwierzy witaj Grzegorzu. ten tekst zatrzymuje, niewątpliwie. jednak osobiście uważam, że jest nierówny. wybrałam frazy, które wg mnie są wręcz doskonałe, reszta nie dorasta. oczywiście końcówka znaczeniwo tak, jednak środek, który pominęłam zgrzyta, wytrąca z czytania. ten problem chyba został już wspomniany, więc po prostu trzeba czasu, żeby wiersz dojrzał. czego życzę :) pozdr. a
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cztery, wspomniane przez Ciebie „stany” rzeczywiście zdają się oddawać rdzenny sens tej "zimy...". Skłamałbym twierdząc, że zaplanowałem dokładnie kolejność ww. czasowników, ale doceniam Twoją spostrzegawczość ;). Dzięki za pozytyw Pozdrawiam Serdecznie Grzegorz
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no ale wtedy już nie będzie tego dźwięcznego /dlatego/, a na tej przewrotce bardzo mi zależy. Zdaję sobie sprawę, że nie bardzo to "wygląda" i nie bardzo "się czyta", ale sens w tekście jest skondensowany maksymalnie i nie chciałbym przez nadgorliwość ogołocić tej zimy z jej podstawowego znaczenia. Pozdrawiam Grzegosław
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. marzenie;) mam nadzieję, że będę miał przez najbliższe kilka tygodni odrobinę więcej czasu, żeby tu zaglądać, bo z tego co czytam, to mam sporo orgowych zaległości. a i może nadarzy się okazja, żeby coś-niecoś pomarudzić;) Pozdrawiam Grzegorz
Pan_Fei Opublikowano 27 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ok pozdrawiam Fei
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się