Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słowa niewydane myśli nie zaczęte
Tyle z tego że wiem że jesteś
Nie potrafię nic powiedzieć szukać
Jak to będzie kiedy się spotkamy
Jeżeli się spotkamy
Zapomniałem wiele zadeptałem więcej
Wina z pokutą zaplotły się osobno
Pod byle jaką gwiazdą z przypadku
tak to się stało przynosząc cię na świat
Córeczko nic nie mówię czekam jeszcze
Kolejna fala może zatrze oczyści
Jakby tego nie chcieć
to lustro nie podniesie światła

Deszczem załgane okno przetwarza nastrój
Z pustym pokojem na plecach napoczynam dzień
W zarysie masz coś ze mnie
może upór swoistość spojrzenia
Żadnych wspomnień głosu dotyku
Tak to już będzie z daleka
Niosę tylko słowem do niewidzenia

Opublikowano

Bardzo, bardzo. :)
Do Ulubionych. :)

Tylko czemu wszystko bez tytułu...? Chociaż te wiersze pogrupuj jakoś, nadaj każdej grupie wspólny tytuł, coby było wiadomo, na co się przygotować, wchodząc do Ciebie... ;)

Pozdrawiam, R.

Opublikowano

(nie)stety napisane dla siebie. moim zdaniem za bardzo się rozpisałeś ale to tylko moje skromne zdanie...

to mi się podoba:

Zapomniałem wiele, zadeptałem więcej.
Wina z pokutą zaplotły się osobno.

Jakby tego nie chcieć,
to lustro nie podniesie światła.


ale czegoś mi w tym wierszu brakuje.

pozdrawiam

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dla mnie chyba troszkę zbyt opisowo.
Podoba mi się:

Zapomniałem wiele, zadeptałem więcej.
- to wyszło ładnie.

Natomiast nie rozumie zdania:

Pod byle jaką gwiazdą, z przypadku,
tak to się stało przynosząc na świat.

- co przynosząc? i to przynosi..? Nie logiczne to zdanie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Znów się któryś z nich najadł pastylek od lotu w niebo, na ból czasu.   Daremny lekarz, gdy jeszcze nie zwłoki nie cierpią zwłoki.   Załamał się kolejny.   Rok się kończy i zaczyna jak zawsze wielkimi słowami o braku sensu. Telefon alarmowy. Słucha.   Syreny zawyły tuż przed fajrantem.   Wyważy się drzwi, poszarpie i spęta, przydusi, a ręce w kajdankach wykręci,   byle tylko przy tym, od nadmiaru eteru przyjętego przez duszę, nie nadepnąć za mocno na jej oddech.   Bo śmierć w końcu odnajdzie winnego, siłą masowego przekazu.   Za to podeszwa na twarzy, jak symbol troski,   pozostawi ślad.   Od razu mu ochota do życia wróci.  
    • @Witalisa    Ekfraza to nie tylko „suchy opis”, lecz opis, który: • przekłada dzieło sztuki na język literacki, • bywa interpretacyjny i refleksyjny, • może ożywiać obraz w wyobraźni czytelnika.   Może być:   metaforyczna, rozszerzająca, oparta na wiedzy (historycznej, symbolicznej, kulturowej). księżyc jest obecny jako źródło światła, nie jako obiekt wizualny   Rozszerzone ujęcie teoretyczne We współczesnej teorii literatury ekfraza to sposób werbalnej reprezentacji dzieła sztuki — nie tylko jego powierzchowny opis, lecz przekład obrazowego doświadczenia na język literacki, często z elementami interpretacji lub subiekcji autora tekstu.   Ekfraza to literacki opis dzieła sztuki, który może przekraczać dosłowny zapis i ujawniać to, co autor w obrazie widzi i interpretuje.   Przyklady:   Zbigniew Herbert – „Apollo i Marsjasz”   ekfraza rzeźby (motyw sztuki antycznej), nie opisuje jej „technicznymi detalami”, tylko interpretuje sens i dramat, bardzo często podawany jako modelowy przykład ekfrazy interpretacyjnej.      Zbigniew Herbert – „Nike która się waha”   nawiązanie do rzeźby Nike z Samotraki, dopowiedzenie emocji i myśli postaci, świetny dowód, że ekfraza może dodawać to, czego nie widać.   Wisława Szymborska – „Brueghel (I)” / „Brueghel (II)”     ekfrazy obrazów Pietera Bruegla Starszego, skupienie na szczególe, tle, postaciach drugoplanowych, bardzo często omawiane na lekcjach i w podręcznikach.    Wisława Szymborska – „Muzeum”   refleksja nad dziełami sztuki, ekfraza pośrednia (nie jednego obrazu, lecz idei oglądania sztuki).      
    • @hollow man tak, ma znaczenie. To prawda.  Dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Amorek amorka całuje. Nad nimi — niebo się iści. Powiedzcie, amorki wy moje: po cóż wam wianki z liści?  
    • @KOBIETA Ja nie wiem jak Ty to robisz... Bo masz tu ograne rekwizyty (noc, deszcz, sen), ale to co udaje Ci się z nich wydobyć jest świeże.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...