Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Z dzienników polskiej emigracji


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może być też opcja taka:
Nelson z brązu wykonany,
więc, gdy trafił na Polaka,
co życiorys ma szemrany...
No to bieda... Kalesony
już na złom oddane sprute
Także samo - cały Nelson
może być już zwykłym drutem.
Opublikowano

Danusia w aktach IPN-u
figuruje jako "BENU"
dziwaczny ten jej kryptonim
ale już cicho o nim
martwi się Danka troszeczkę
że otworzyli jej teczkę
a w niej znaleźli dowody
ze zdjęciem wątpliwej urody
zapalmy dla niej świeczkę.

Opublikowano

widocznie nie miałeś
podejścia takiego
jakie się widzi
u Łyżwińskiego

on okiem mrugnie
do ucha szepnie
zrobi jaskółkę
po tyłku klepnie

i już jest jego
cała dziewczyna
o bożym świecie
wręcz zapomina

a gdy refleksja
później przychodzi
dociera do niej
że tak się nie godzi.

Opublikowano

A od kogo dziecko małe
bo ja wtedy sześć lat miałem
miało poznać te maniery
od naczalstwa seks afery?

Wtedy była tylko jedna
co PZPR się zwała
partia bardzo hermetyczna,
seksu nie afiszowała.

Chociaż pewnie w jej szeregach
też zdarzały się orgietki
ale zawsze w myśl zasady
cicho były seks kobietki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...