51fu Opublikowano 5 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2007 mgła że jeść garściami. wjeżdżam zanim wybieli się całkiem w lusterkach. gdziekolwiek zerknę siedzę na tej samej nieruchomej wyspie bez widoków od góry do dołu. z morzem solidnie przyklejonym do szyby. coraz zimniejsze stają się ręce na kierownicy. oko szuka głębi za pierwszym konturem chodnika. wczoraj śniły mi się ziemie gotowe do głuchego pierdolnięcia końca. powietrze smakowało jak klej. jest później. wszystko chowa się do dziur w jezdniach. wyjeżdżam z remkiem chwytać miasto za gardło gdy śpi. w bagażniku sprzęt statywy i worki. wycinamy przecznice z mapy. zabieramy śmieci z nadgryzionej fabryki. szykujemy grunt.
Espena_Sway Opublikowano 5 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2007 Michale, ja nie mam pytań. dobry wiersz, bardzo malarski, owiany tajemnicą snu :) serdecznie Espena :)
zak stanisława Opublikowano 5 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2007 wczoraj śniły mi się ziemie gotowe do głuchego pierdolnięcia końca. powietrze smakowało jak klej. ** ta zwrotka przypomniała mi pewną historyjkę, wesołą, nie będę się rozpisywała ale powiem ci że wiem jak smakuje kej do tapet, jadłam go z ogórkiem ... zamiast chleba ze smalcem.. więc wybacz ze przy takim poważnym? wierszu roześmiałam się szczerze. pozdrawiam ciepło .ES
Julia Valentine Opublikowano 5 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2007 a mi się przypomina mgła, która niedawno zakrywała cały widok z okna i człowiek się dziwił jak to możliwe, że cały świat stał się biały, że zmniejszył się do małego fragmentu... wracając do wiersza, mam wrażenie, że jest w nim coś magicznego i zarazem niepokojącego; i na prawdę bardzo mi się to podoba; serdeczności :)
M._Krzywak Opublikowano 6 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 gdziekolwiek zerknę siedzę na tej samej nieruchomej wyspie - czy to "siedzę" jest konieczne? Może zwyczajne "jestem", albo po prostu "zerknę na". Reszta wiersza jest w porządku - "chwycic miasto za gardło" - mocna personifikacja tegoż (skądinąd pojawiają się te miasta i ponosi ono przeróżne konsekwencje z tego, że jest - vide - wpisujący się) Wulgaryzm na szczęście wzmacnia tylko wymowe, a nie jest tzw. zalepiaczem, co to autorzyna klnie,żeby pokazac, że umie. Acha - "oko szuka głębi" - tego jakoś nie łapie ( jako związek frazeologiczny - chociaż w mowie potocznej jest przyjete "rzucic okiem na coś" - chociaż to też logiczny błąd - chyba że ktoś posiada szklane oko i rzucic nim może). Reasumując - trochę pomarudziłem, tym niemniej przeczytałem i wcale tego nie żałuje. Pozdrawiam.
Sanestis_Hombre Opublikowano 6 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 Dałbym kropkę po zerknę. Teraz tam jest jakaś taka koślawa przerzutnia. Jeszcze tu wrócę.
Gość Opublikowano 6 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2007 ostatecznie zaczynam chwytac o co chodzi. pzdr.
51fu Opublikowano 7 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2007 wybaczcie, że zbiorowo. serdeczne wszystkim podziękowania za lekturę, wrażenia i sugestie. mogę powiedzieć, że tekst był już solidnie przerabiany, co nie znaczy, że nic w nim teraz nie zmienię. biorę Wasze rady do kieszeni, prawdopodobnie z którejś w przyszłości skorzystam (może ciężko w to uwierzyć, ale rzadko kiedy zamykam tekst na kłódkę). Julio, Twoje wrażenia są najbliższe moim założeniom.
kazelot Opublikowano 7 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2007 w sumie to jestem w tych 20% z podpisu, bo nie do konca potrafie rozgryźć, ale super sie czyta :) pozdr
Nata_Kruk Opublikowano 7 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wg. mnie Michał ma rację, a ogólnie, wiersz wart przeczytania...! Pozdrawiam... :) PS Nie wiem czmu, czytałam... mogła, że jeśc garściami... :))
Mari Paz Jimenez Luque Opublikowano 7 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2007 Czy wiersze na org, to wszystkie które pan napisał? Poprosiłabym o rejestr tych niepublikowanych również na maila, bo ja zwyczajnie lubię pana czytać.
Jego Alter Ego Opublikowano 8 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2007 bez ale perfekt jak zawsze pozdrawiam m.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 8 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2007 cześć, u ciebie jak zawsze. Świetna robota. Jest coś w twoich wierszach, co pozwala mi zatrzymać się na chwilę; jak to określić - zakamuflowana rzeczywistośc? hmm, tak to widzę. Tutaj wziąłęś się za drogę, ostatnia strofa mnie zatrzymała, najbardziej to "wycinanie przecznic z map" (też bym tak chciał móc czasem wyciąć, szkoda, że życie to nie wiersz). Ogólnie - wiesz. pozdr.
51fu Opublikowano 8 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2007 Kazelot, spoko. dzięki za wizytę. Nata, dziękuję Ci. bardzo mozliwe, że Michał ma rację. Mari. Jest tu większość, ale nie wszystkie. podaj maila, to wyślę pozostałe. JAE. rozpieszczasz. bardzo mi miło. Jay, kup cyfrówkę, wyjedź nocą (nie wieczorem) na miasto. znajdziesz setki powodów do popełnienia fotek i wierszy. inspirujące, momentami niemal magiczne przeżycie. każde miasto ma swój 'mikroklimat'. dobrze, go poznać, gdy ogołoci się je z niepotrzebnych ludzi. dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się