Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ogromne, sinoczarne i jak ołów ciężkie
Brzemienne chmury- wydawczynie klęski
Zleciały zatroskane, przytłoczone, gorzkie
By łez rozlewać litry- na wyblakłe pestki.

I nadciągnęła z nimi moc skrywająca dzień.
Zadrgało ckliwe, parne,duszne, złe powietrze.
Zmuszone chmury zdały miastu memu- wszechcień.
Złowrogo się rozryczał grzmot i parność siecze.

Opadły kryształowe krople- łzy zastygłe,
Wiatr szarpnął plant drzewami i zakręcił gradu mgłe.

Liście porywa, kręci w powietrzystym stresie,
Gałęzie zrywa i wraz z w(ku)rzawą w lot niesie,
Świdruje i kołuje i powala drzewa-
Spadła na Kraków gradowa ulewa!

Graduje, turburduje, mruczy, dudni,
Szarżuje burzysko- krętacze bezludni.
Buczy, huczy i śwista piorunami grzmiącymi
I szasta bębniąca żywiołami rączymi.

Mknie wirująca trąba do Rynku Głównego.
Strzela, łyska gromami Dzeusa- Ombriosa,
Aż się trzęsą, kotłują zsiniałe niebiosa.
Z parasoli wygięte zostały szkielety.

Dachy nie ocalały- porwane niestety.
Strugi deszczu kąsają jak głowy hydrowe
I walą się na ziemię, odrosłe, już nowe-
Znów czuć, i jeszcze silniej tę burzyska mowe!

Nagle gromko ryknął huk jakby z kolubryny,
Trzasnęło dzwonnie jakbyś zabił w tamburyny-
Za głupotę, za śmiech, za karę, za grzech-
Wiatr zadąwszy jak w żagiel połknął reklamę,
A za nią maszkarony poleciały same.

Rąbnęły ciężkie głowy o krakowski bruk,
Posypały się wieże z Sukiennic attyki
I jęknęły o ziemię, jęknęły w huk!
Za czyim to sprawunkiem, przez czyje nawyki?
Aż zadrżały kamieniczne rynkowe szyki.

Nawałnica zawyła swym ostatnim tchnieniem,
Rozpuszczona ucichła, została wspomnieniem.
Na plantach gałęzie, a w Rynku kandelabry
Leżą poszarpane jak strącone eskadry.


Z wszystkich sił próbujmy połączyć los ze snami,
Mimo, że życie, jak ta burza, szarpie nami.

Opublikowano

Ciekawe metafory, język, ale wiersz "połamany" rytmicznie, bardzo ciężko się go czyta, no i za długi jak na temat jednego zjawiska atmosferycznego. Przepraszam, ale nie dobrnęłam do końca.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ależ ja nie piszę tylko o zjawisku atmosferycznym, taka burza może szleć czasmi w naszej głowie, a poruszyłem też problem smogu, głupoty ludzi, którzy dopuścili do zniszczenia Sukiennic. Zrobiono już dawno rekonstrukcję zniszczonej części, ale to już nie to samo, a poza tym, jak można było nie pomalować tego do końca; zawsze jak przechodzę przez Rynek to aż w oczy razi inny odcień. I w ogóle to jest wiersz o wszystkim i o niczym. Messa, myślę, że tu nie potrzeba reżyserii- niech się dzieje samo, spontanicznie, bez kontroli- czekam na Państwa asocjacje.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ależ ja nie piszę tylko o zjawisku atmosferycznym, taka burza może szleć czasmi w naszej głowie, a poruszyłem też problem smogu, głupoty ludzi, którzy dopuścili do zniszczenia Sukiennic. Zrobiono już dawno rekonstrukcję zniszczonej części, ale to już nie to samo, a poza tym, jak można było nie pomalować tego do końca; zawsze jak przechodzę przez Rynek to aż w oczy razi inny odcień. I w ogóle to jest wiersz o wszystkim i o niczym. Messa, myślę, że tu nie potrzeba reżyserii- niech się dzieje samo, spontanicznie, bez kontroli- czekam na Państwa asocjacje.
Pozdrawiam.
piszesz o Krakowie? a wiesz co się dzieje w każdej pomniejszej mieścinie? ile tępaków burzy historię? tam u Was w K. to macie szczęście, nawet nie masz pojęcia jak robole wgniatają czaszki sunąc z liniami znanej wszystkim firmy telekomunikacyjnej, czy może mniej znanych innych firm od kanalizacji, elektryfikacji czy czegóś podobnego (ileż murów starych rozwiercili) ile cegieł starych kryje teraz piwnice dorobkiewiczów, ech, wiersz wydaje mi się bardzo kiepski, nie napisałeś jak trza, a głupota? cóż chcesz opisać przeszłość? ok - pisz - zaczekam - napisz jak się niszczy to i owo
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki Kamilu za komentarz, ale pointa to są w najczystszej postaci życzenia noworoczne- przecież byłoby fajnie jakby się spełniły nasze najpiękniejsze sny i marzenia, lub choć ich część.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   A to perełka!  Podoba mi się, że najpierw nawiązujesz do Hamleta - symbolu memento mori, a potem do Epikura - „Dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas”. Zdejmujesz śmierć z piedestału grozy. Sugeruje, że skoro i tak nie zarejestrujemy własnego niebytu, to jedynym logicznym wyjściem jest uznanie szklanki życia za pełną. Niemal matematyczne podejście do egzystencji. No i ta klepsydra na końcu - życie to czas, który się mierzy , a śmierć to tylko informacja, której i tak nie przeczytamy.   Świetne! Zdolniacha! :)
    • @Robert Witold Gorzkowski   Bardzo dziękuję!     Dziękuję Ci za ten komentarz -  to jest esej. Przeszedłeś przez wiersz uważnie, wers po wersie, i zostawiłeś ślady swojego czytania. To dla autora rzadki prezent. Pytanie o „może wreszcie zatonąć" - nie jest jednoznaczne. Każde czytanie ma prawo do swojego świtu. A "Próg" jako słowo wielowątkowe - tak, dokładnie. Piszesz o przejściu w świat intymny, o tajemnicy. Dla mnie próg był granicą, za którą można w końcu być sobą - i jednocześnie miejscem, gdzie świat się urywa. Jedno i drugie naraz. Chapeau bas również - za czytanie, za niezwykły komentarz. Serdecznie pozdrawiam kolegę, który pisze niesamowite wiersze. :)
    • @obywatel   Masz rację, że to dwa różne standardy i trudno tego racjonalnie obronić. Badania na mózgu - zakaz, bo niehumanitarne. AI - pełna para, bo zyski, bo przewaga militarna, bo kto pierwszy ten lepszy.   Fatalizm rozumiem. Ale "i tak zginiemy" to argument, który zwalnia z myślenia. A myślenie to jedyne, czego AI jeszcze nie zabrała nam całkowicie. Na razie przynajmniej. Pozdrawiam. :)  @violetta @iwonaroma @Poet Ka   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Samotność jak cisza  Z wyboru - koi Z konieczności- boli  Dom bez okien  50 odcieni czerni  Niema burza  Nie słychać  oddechu  Śpiewu ptaków   Pulsu w skroniach   Krzyku za szkłem   Szeptu imienia   Pęknięty dźwięk  Zgiełk miasta   Nie zagłusza   Tłum na przystanku   Ramię przy ramieniu   Oddech przy oddechu   Niema próżnia   Samotne drzewo   Świta     inspiracja :    Emily Dickinson¹   " The soul selects her own society - Then shuts the door "²           Przypisy:   ¹  Emily Dickinson - 1830 - 1886, poetka amerykańska. Większość życia spędziła w dobrowolnym odosobnieniu.     ²  Tłumaczenie: " Dusza wybiera sobie własne towarzystwo -Potem zamyka drzwi ".
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...