Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Paniczowi


I zobaczymy wiosnę. Tylko obiecaj, że będzie.

Czy nigdy nie wspominałam o babim lecie; pająkach
urzędujących na bramie i trzech żabach pod liściem
rabarbaru? Wiem, jak bardzo lubisz kompot

w szkarłatnej filiżance. Czarne kwiaty
przypominają te z mojej sukienki igrające
ze światłem. Pięć minut bezpieczeństwa

pod spróchniałym dębem. Chcę namalować twój portret
z inspiracji pejzażem, odpowiedzieć szpachlą
na zagadki natury. Ustawiając dobę od nowa,

tatuować równolegle brzuchy.
Opublikowano

Witaj Espenko :)
Przeczytałem dwa razy. Drugi raz już było lepiej.
Niepokoją mnie tylko Twoje postępy w pisarstwie... Ten wiersz dowodzi, jak bardzo potrafisz zaszyć emocje i ubrać je we wspomnienia :)

A wszedłem tu z chęcią skrytykowania czegoś. Widać, że nic tu po mnie ;)

Gratuluję!

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo ładny wiersz, Karspeno, jak najbardziej zrozumiały - spodobał się.


Zdecydowanie plusuję :).

Pozdrawiam świątecznie,
Kaspar :-).

Kasparku, dziękuję za zdecydowanego plusa

pozdrawiam świątecznie Karspena :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ooo na Święta i Piotruś wrócił :)

nie spodziewałam się po Tobie taaakiego komentarza. cóż,
cieszę się, że dostrzegłeś jakiś progres - bynajmniej
nie straciłam tego 1.5 roku na forum :P.

dzięki za koment

świątecznie pozdrawiam Espenka :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...