Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę,że problem jest dużo głębszy...Osobiście nie lubię aroganckich typów. :)

Co do wiersza....mimo różnych opinii uważam,że jest bardzo prawdziwy i dość mocny, choć napewno mimo wszystko mocniejszy jest "pierwowzór" czyli jej spojrzenie na sytuację i jego ;)

Pozdrawiam serdecznie :)
Lidia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę,że problem jest dużo głębszy...Osobiście nie lubię aroganckich typów. :)

Co do wiersza....mimo różnych opinii uważam,że jest bardzo prawdziwy i dość mocny, choć napewno mimo wszystko mocniejszy jest "pierwowzór" czyli jej spojrzenie na sytuację i jego ;)

Pozdrawiam serdecznie :)
Lidia

To znaczy tak - problem zapewne jest, chociaż nie wiem, czy o taką stronę tegoż chodzi. Wiadomo - jak człowiek żyje, m. in. obserwuje, słucha i wyciąga pewne wnioski. Czyli - pisząc o stosunku kobieta/mężczyzna nigdy jasnej i klarownej sytuacji byc nie może. Proszę spojrzec na dwie pierwsze strofy "Reminescencji" - czy nie jest to schemat? On mnie wziął jak "dziwke" - ale przecież ona mu dała. Widocznie jakiś powód miała. To raz - a dwa - fizyka a metafizyka to też dwie różne sprawy. Czyli - jak kobieta wpuszcza kogoś do łóżka, to łóżko przecież nie jest ślubem .
Tak oczywiście dywaguje :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę,że problem jest dużo głębszy...Osobiście nie lubię aroganckich typów. :)

Co do wiersza....mimo różnych opinii uważam,że jest bardzo prawdziwy i dość mocny, choć napewno mimo wszystko mocniejszy jest "pierwowzór" czyli jej spojrzenie na sytuację i jego ;)

Pozdrawiam serdecznie :)
Lidia

Lidziu spójrz, że nawet gdyby w spojrzeniu z boku ten typ byłby najgorszym z możliwych, to jego relacja zawsze będzie bielszą i inaczej widzianą. Pozdrawiam Leszek :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Michale w stwierdzeniu: on mnie wziął jak dziwkę, peelka nie wyraża brutalności zbliżenia, lecz raczej poniżający jego charakter, wyzbyty z uczuć. Pozdrawiam Leszek :)
Opublikowano

Leszku wiersz bardzo dobry.. Lepszy niż poprzedni bo bardziej subtelny wbrew pozorom ( nawiązując do treści)

Usunęłabym tylko:

Wiedział, że wróci tkwiąc w periodycznym schemacie,
zwierzęco zaspokoi potrzeby
i odejdzie, znowu niezatrzymany płaczem.

- jakos mi to nie pasuje i zbyt wyszukanie mi to brzmi, zbyt opisowo..

A co do kobiet to nic o tym nie wiem, że kobiety niby lubią aroganckich typów.. Ja wręcz przeciwnie - Panie Krzywak.. Ale różne kobiety bywają

Mi napewno typ faceta opisywanego w wierszu nie pasuje.. Typ opisywanej kobiety zresztą - też
To tylko taka dygresja bo poczułam się trochę wywołana do tablicy - jako kobieta :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dormo dziękuję, a wskazany fragment w zamyśle nakreśla stosunek peela do siebie samego i charakteru związku. Pozdrawiam Świątecznie Leszek :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk Bardzo dziękuję !!!   Nie wiem czy historia się powtarza, ale na pewno rymuje :)   Pozdrawiam
    • PRZECZUCIE   Pędzę smagany pędami konarów, bruków przestrzenią. Przebiegam przez dzienne zmazy refleksów okien nietkniętych od zarania, łzawych w swym szlochu widzenia tego co niedostrzeżone. Depcze tlące się robactwo psich końców w rozkładzie, w nadziei powiewu strącającego w otchłań ludzkiego szamba. W szturmie swym nie do zatrzymania, gnę co nieugięte, łamie co w jednorodności swojej trwa od zawsze w stanie niezmienionym, zmieniam, łamiąc na lepsze sam siebie czarując. Pędzę w swym pędzie coraz wolniej  zostając w tyle za sobą samym wołam, krzyczę… W harmidrze dźwięków głos tonie… nie zawróci, nie odwroci,ni spojrzy… Szybciej więc, szybciej…doganiam chama, który zbiec sobie pozwala, nie myśląc o natury regułach odwiecznych po wsze czasy. W galopie dzikim przewalam się przez kałuży zastane oceany, brukając brudem okoliczne jednostki spowolnione w swym bezruchu. Gnam przez mury zieleni ścieśnione, szarą pustkowia pustynie, lawirując pomiędzy nieba błękitem odbitym w lustrach sunących czarną rzeką. …już tuż tuż…już prawie już…już w bramie występku otwartej… Staję! ...wszystko na nic…już po czwartej…   GRAHAMOZA
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję !!!  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Z tego to będzie całkiem długi blok :)   Pozdrawiam serdecznie @Nata_Kruk Bardzo dziękuję !!!    
    • raczej ciezko nie chce miec kontaktu ze mna hah 
    • @Wiechu J. K.   Takie fazy, moim zdaniem,  są wpisane w historię ludzkości i Ziemi. Pandemie zbierały ogromne żniwo ludzkich istnień - choćby dżuma w XIV w, czy grypa "Hiszpanka" na początku XX w.   Natomiast cieplejszy klimat od obecnego był wielokrotnie w okresach geologicznych Ziemi. Gdy pojawił się człowiek - wieki od X-XIII były cieplejsze, Wikingowie osiedlili się na Grenlandii a w południowej Anglii i na ziemiach dzisiejszej Polski uprawiano winorośl. Ale już w XVII w szlachta polska podróżowała zimą do Szwecji saniami przez zamarznięty Bałtyk. Była wówczas tzw. mała epoka lodowcowa. W historii Ziemi zmiany klimatu przypominają sinusoidę. Biorąc to pod uwagę - następna faza, jeżeli chodzi o klimat może być, jak słusznie napisałeś w komentarzu - mroźna. No ale jest człowiek ze swoją technologią i może namieszać. :) Pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...