51fu Opublikowano 21 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 nie ma o czym mówić. na zewnątrz blue curaçao wymieszane z mlekiem rozlewa się po polach widzenia. próbuję uchwycić szczątki tła za poszarpanym grzbietem skały. oddzielić od niego pierwszy plan. wykadrować wyliczony uśmiech. codziennie świat zbiera się nam pod nosem albo wsiąka w ubrania. obiecałem kierunek więc zaczynam wierzyć gdy powoli przestajesz wiercić pod kołdrą nogami. bardzo wieje od wnętrza trzeba się trzymać. na razie oszczędzamy w słowach. przebieramy w środkach.
51fu Opublikowano 21 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 Wuszka, ja wiem. możesz mi te paznokcie wbić w linie papilarne albo inne opuszki. to tekst sprzed paru miesięcy. przyrzekam, że wtedy wszyscy obcinali paznokcie. ja pomyslę, postaram się uniknąć, zmienić. bo skoro reszta okej, to chyba warto, nie? pozdrowię.
Espena_Sway Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 Witaj :) powinnam napisać to, co pod ostatnim wierszem. znowu przypomina mi Appela ;). ogólnie jest dobrze, choć doczepię się nieszczęsnych paznokci. przed chwilą wpadł mi pomysł, by zmienić je na codziennie świat zbiera się nam pod pachami, w sumie nawet pasowało by do ubrań. zresztą przemyśl, bo warto. tym czasem zabieram do ula, zaczarowały mnie pierwsze plany, pola widzenia i kadrowanie. pewnie interesujesz się fotografią lub malarstwem? serdeczności Espena :)
Dariusz Sokołowski Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiersz ubożeje w nadmiarach podkołderowania. światowość pozwala też stwierdzić - cieplej pod pachami. ale wszystko zależy od pogody Autora. zgrabnie - pozdrawiam.
kyo Opublikowano 21 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2006 wiersz ciekawy, ma coś w sobie ale, ale wykadrowanie wyliczonego uśmiechu wydaje mi się cokolwiek przekombinowane.obiecałem kierunek więc zaczynam wierzyć gdy powoli przestajesz wiercić pod kołdrą nogami. nie rozumiem o co chodzi z tym kierunkiem obiecanym? wydaje się być jakimś kodem który zna tylko autor, wywalić! puenta słaba, przez to:bardzo wieje od wnętrza trzymamy się na razie oszczędzamy w słowach. przebieramy w środkach. pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Świat pod paznokciami - to nie to, co np. w "twoich dłoniach"... A wiersz - poziom trzyma, -"amy" w puencie rzeczywiście w nadmiarze, ale co tam... Pozdrawiam.
Jaro Sław Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Osobiste - tak, lecz za mało aby go potraktować jak coś więcej niż wpis do pamiętnika.... Albo ja już niedzisiejszy.... pozdrawiam.
ot i anka Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 podoba mnie się, ale faktycznie- te paznokcie- nie pasują , zobacz: codziennie świat zbiera się nam pod paznokciami i wsiąka w ubrania. ---> trochę to nielogiczne, albo po prostu bez sensu:D a tak serio, to może faktycznie pod pachami byłoby lepiej? pozdraiwma
Jaro Sław Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jezu, ale was dosłowność zżera.... ;o)
Stefan_Rewiński Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Z tymi paznokciami jest, wg mnie, bardzo dobrze, trza czyścić, bo kłuje i brzydko, a ubrania prać nieustannie. Pozdrawiam, Stefan.
Marlett Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja podczepiam się do Stefana,On życie wszak zna. Płynnie i ładnie. PozdrawiaM.
Lady_Supay Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 A mnie się podobają te paznokcie, ale z tym kierunkiem też nie nadążam. Poza tym lubię czytać Twoje wiersze. Pozdrawiam.
kyo Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak Stefan, bardzo dobry "myk" z paznokciami, bardzo się podoba:) pozdrawiam
51fu Opublikowano 22 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 o rany. dziękuję za frekwencję. widzę, że nabroiłem paznokciami. przyznaję się, w głębi mózgu zdawałem sobie z tego sprawę. Espena ile chcesz za te pachy? trochę się interesuje robieniem zdjęć, ale zupełnie amatorsko i bez większych ambicji. Dariusz pod kołdrą jestem tylko w jednym zdaniu. czy to nadmiar? ;) dzięki za wizytę. Kyo e tam: kod. przeczytasz jutro czy pojutrze, a zobaczysz, jakie to przejrzyste. chyba. :] dzięki za kopniaka w puencie; niby czułem, że za dużo my, ale teraz mi nie wypada tak zostawić. M. Krzywak jak wyżej: wiem, poprawię ten nadmiar 1 os. l. mn. dziękuję za lekturę. Jaro Sław osobiste? tak. nie. w każdym razie - dzięki. ot i Anka wiem, wiem, wiem. zrobię coś tym, obiecuję. Stefan tak, trzeba. dziękuję za zajrzenie i komentarz wielce higieniczny. Marlett dziękuję, miło. a Stefana trzymać się to żaden błąd. Lady Su cieszę się, że chociaż jednej osobie nie przeszkodziło. fakt faktem - pod takim ciężarem czytelniczych zarzutów zmuszony jestem coś z tym zrobić. Wuszka dziękuję, przemyślę, choć sądzę, że lekko odbiega od mojego założenia. przyjrzę się - tak czy inaczej. pozdrawiam wszystkich. 51fu
Dariusz Sokołowski Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 "pod kołdrą jestem tylko w jednym zdaniu. czy to nadmiar? ;) dzięki za wizytę." skoro usunięcie "kołdry" daje więcej pola, to można usunąć i "tło". proszę wybaczyć antykołdernizm. w oczekiwaniu rozgrzeszenia oczekuję na wycieraczce. proszę pukać.
zak stanisława Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 w tym wypadku, bardziej psuje kołdra niż paznokcie, to co ze inni o nich piszą, każdy pisze na swój sposób, o jesieni, liściach ,szronie tez sie pisze, więc co szkodzą paznokcie, wiedzac że pod nimi zbiera sie cale tałatajstwo swiata, normalne, bo przecież nie pod pachami sie zbiera bród, tam tylko smród... więc , nie przejmuj sie paznokciami ,Stef ma rację, nie ulegaj ogółowi, bo wiersz dobry i możesz go zepsuć to tyle, alem się rozgdakała.... pozdrawiam ciepło eS
Cassiel Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Witka! Odpisałem na priva. A wiersz; no przecież wiesz :P Pozdrówka! PS. Sorki, że dopiero teraz, ale nie zauważyłem tej wiadomości, a jestem tutaj tak rzadko.
51fu Opublikowano 22 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Dariuszu, rozgrzeszam, powstańże z wycieraczki. Stanisławo, w sumie szkoda, że dopiero teraz to czytam. wiesz, inni chyba mnie przekonali, mimo że to co mówisz, jest zupełnie słuszne. nie chce mi się z powrotem zmieniać tego tekstu. jest już dawno za mną, straciłem nim zainteresowanie. dzięki. aha, ale kołdrę lubię. :) Brachu, wiem. i wiem, że jesteś tu rzadziutko, więc nie przyspieszałem, ani nie upominałem. ;) trzym.
kall Opublikowano 23 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 witam. wiersz mnie zaintrygował. i muszę przyznać, przeczytałam już parę razy a nadal nie wszystko jest dla mnie zrozumiałe. ogólnie motyw z wszędobylskim mlekiem przypadł do gustu; ciekawie byłoby wspomnieć o tym w tytule [choć ciśnienie też nie gorsze;)]. całkowicie niezrozumiały jest dla mnie fragment: [...] obiecałem kierunek więc zaczynam wierzyć gdy powoli przestajesz wiercić pod kołdrą nogami. chyba trochę przekombinowałeś ;) summing up: intrygujący, aczkolwiek - przez ww fragment wszystko się gubi. przynajmniej dla mnie. ale nadal dość plusowo. :) pozdrawiam kal.
51fu Opublikowano 23 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 wiercenie nogami, niemożność ułożenia się w łóżku, częste przewracanie się z boku na bok było zawsze dla mnie oznaką nerwowości, niepokoju, braku pewności, braku stablizacji. w ten sposób to widzę. fajnie, że zaintrygował na tyle, by wejść kilka razy. dzięki za komentarz.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się