Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pytałem przydrożnej Cykorii
- podróżniku szła tędy
jej niebieskie oko zamknęło się

pytałem Wrotycza
- złociutki szła tędy
stał wysoko rozglądał
i wreszcie
- widziałem dzikie gęsi
jedna odleciała na zawsze
słyszałem strzał

będę pytał kamienia
choć ten przysiągł milczenie
będę drogi pytał
choć ta przede mną ucieka

w niepamięci lekarstwo
ucz się zapomnienia patrząc w wodę
- mówi
zaczepiony
tej jednej nie pytam
pochylona nad potokiem
Niezapominajka
leczy pamięć
od zawsze

Opublikowano

ja to was roślinoznawców i roslinoczujców podziwiam szczerze

a w wierszu?
wiszące "się" x2 w dodatku - nie-e
i bez "swojej" przed pamięcią

a mówią, że w wodę patrzeć niebezpiecznie, bo może się jakaś topielica zakochać i pociągnać na dno:))
pozdr

Opublikowano

Jaro Sław.; zaciekawić to zachęcić, pierwsze zadanie sztuki; udało się choć tyle... :)) J.S.

egzegeta.; dla zielarza, każda roślina ma swoją osobowość, cielesną i duchową; w ramach filozofii
stopniowych, coraz doskonalszych wcieleń powstał "Król Duch" Słowackiego i tam
kieruję osobę o tak wymownym nicku - bo taki obowiązuje... :))) J.S.


zak stanisława.; raz w życiu można poczuć się tą gąską, spaść, a jednak żyć dalej... :)) J.S.
ps.; widziałem różową Cykorię, a to rzadkość! kto takie fenomeny jeszcze dziś
rozpoznaje - jesteśmy wtajemniczeni i tak nieliczni... :)))

kalina kowalska.; w tym podziwie nie tracić trzeźwości może tylko królewska głowa; skorzystałem
ze wszystkich rzeczowych uwag - a że wszystkie były mądre, to i wiersz zyskał;
Dziękuję!!! :))) J.S.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...