jacek_sojan Opublikowano 17 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 korzeni trzeba wiele by stanąć prostym drzewem ja - drzewo bez korzeni mówiąca łodyga opuściłem dłonie choć las podał swoje od wieków podniesione na zgodę gałęzie ja - krzew całopalny wiór rajskiego szczepu żywicą czerwoną namaszczony wewnątrz ja - drzewo rodzące z owocem któremu na imię jest popiół ja - chrust rozrzucony żelazne igliwie ja - drzewo wybrane ja - knieja ja - ogród z uwięzionym ptakiem w bezlistnej koronie osobliwym owocem wyrosły nad siebie wracam do korzeni do wiatrem niesionego nasienia i kwiatu dziecię żywiołów ich pogromca koleją zdarzeń się oddalam od własnych siedzib gniazd strąconych na dno kamienia i jałowych bezskrzydłym pokoleniem pod żerowisk zwaliskami w zarażonych siedzib kole wiele co zatrzymać może tak wiele jest że uciekam ten jeden ruch i szelest jeden nie usłyszę tu wołania - za daleko imię zostawiłem w polu jak graniczny święty kamień nie będę go już więcej dźwigać jestem wolny przede mną siódmy dzień Stworzenia
Jaro Sław Opublikowano 17 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Kasandrycznie i coś po Mickiewiczowy ton..... Pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 17 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wizyjnie tak, ale nie kasandrycznie, bo nie prorokuję żadnej apokalipsy; opisuję świat już istniejący w optyce peela; a co do Wieszcza, to zestawienie na wyrost i chyba zbyt powierzchowne; J.S
jacek_sojan Opublikowano 17 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zaciekawia? - dobre i to; Stefanie, widzisz, tak mnie nosi wyobraźnia, może uda się unieść czytelnika tak trzeźwego jak Ty /pomijając stany odwrotne/; dzięki! J.S
jacek_sojan Opublikowano 17 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "A" - jest najciekawsze; mam szukać Omegi? :) J.S
le_mal Opublikowano 17 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "A" - jest najciekawsze; mam szukać Omegi? :) J.S Być może o tym mówi ostatnia strofa. pozdrawiam.
Lobo Opublikowano 19 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2006 Panie Jacku, nie przekonuje mnie to, choć dość chwytliwy jest zaśpiew w wierszu. Chętnie pomarudzę o szczegółach, albo tutaj (jeśli Pan zechce), albo na priva (mój adres jest dostępny). Końcówka się ma nijak, poza tym zbyt nadęta, resztę też bym potraktował chirurgicznie. pozdrawiam.;-)
Z.K. Opublikowano 19 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2006 Z ostatnio prezentowanych wierszy, Pański utwór podobał mi się najbardziej.Sądząc po wielu skrótowych komentarzach, dla ich autorów nie jest (być może) do końca zrozumiały ale nie to jest istotne.Mnie osobiście fascynują Pana głębokie przemyślenia i poetyckie porównania.Myślę też, że również w przyszłości prawdziwi znawcy poezji (i nie tylko) z radością odkrywać będą czerwone bursztyny Pańskiego drzewa. Czego, Panu życzę!Pozdrawiam! Z.K.
Nie Wiem Opublikowano 19 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2006 Zgodnie z moim pseudo, nie wiem, czy wolno mi tu cokolwiek komentować, bo dopiero debiutuję, ale sporo też czytam i ten wiersz uznaję za ciekawy. Szczególnie podoba mi się początek. Piękne metafory. Od słów "pod żerowisk zwaliskami" trochę gorzej mi się ten wiersz czyta. Widzę tu zmianę rytmu. Lepiej by było, gdyby rytm był cały czas taki sam, moim skromnym zdaniem. Pointę rozumiem, mam nadzieję, dobrze, i nie budzi ona moich zastrzeżeń. O ile dobrze zrozumiałam, to drzewo idzie odpocząć, z dala od swych korzeni i tego, co może go zatrzymać, zniewolić (?), a więc sens końcówki jest bardzo smutny i zastanawiający. Daje mi to do myślenia, bo sama wykorzystałam kiedyś ten motyw. Ale ja nie opuszczałam dłoni, to znaczy gałęzi ;). Pozdrawiam.
EWA_SOCHA Opublikowano 20 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2006 chyba coś układ się zmienił? wcześniej był jak drzewo, a teraz jest... inny;
jacek_sojan Opublikowano 21 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2006 dzie wuszko.; cudownie jest, kiedy człowiek się uwalnia...ale czy się uwalnia rzeczywiście?...J.S Lobo.; jak zaczniemy majstrować przy szczegółach, powstanie całkiem inny wiersz, z innym zaśpiewem; wiem - że można zmienić to i owo, a nawet końcówkę; a jej wszystko podporządkowałem, więc wolę stać tak nadęty, ale z własna twarzą, niż z nałożoną maską recytować cudze wersety; pan nie umie zaakceptować inności; zresztą - też nie musi; dziękuję za dobre chęci i za uwagę tu poświęconą; pozdrawiam! J.S dzie wuszko.; dzięki za zrozumienie, że raz przyjęta postawa zobowiązuje; i prawdą jest, że ja swojego patosu się nie wyprę - w mojej poetyce i mnie, i widać - Tobie leży; :)) Z.K. chylę czoło przed takimi wspaniałomyślnymi życzeniami - serdecznie dziękuję i paluszki, które to pisały całuję; tylko po takim postawieniu rzeczy będę bał się napisać cokolwiek, by nie rozczarować; takie słowa zobowiązują! :)) J.S Nie Wiem.; przejście od korony do pnia musi jakoś być widoczne, stąd zmiana rytmu i nastroju; musi być pani mocną kobietą - że nie ma pani w zwyczaju dłonie opuszczać...a mnie się zdarza, choć mam się za optymistę; miło spotkać większego! :)))
jacek_sojan Opublikowano 21 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to się nazywa sugestia; /! :))) bo tak naprawdę, nic nie zmieniałem, poza tym, co naniosłem w ramach poprawek w Warsztacie; a były to tylko pojedyncze słowa; :))) J.S
EWA_SOCHA Opublikowano 21 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2006 żadna tam sugestia, gapa ze mnie i tyle:))) układ drzewa nadal jest, bo jeśli rozpatrzeć kolejne strofy, ich sens, da nam układ drzewa:) poprzez koronę do gleby:) to jest piękny wiersz, ja już o nim szeroko napisałam w warsztacie:) dodam tylko, że i sposób pisania i tematyka dla mnie są świetne:) - a o drzewach dziś ciężko napisać w odkrywczy sposób; szczególnie jeśli sam się z niego wyciosałeś;) pozdrawiam ewa
jacek_sojan Opublikowano 21 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo! to jest pointa pointy!!! tylko dziekuję, a chciałbym więcej, po wielokroć! :))) J.S
Eugen De Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 korzeni trzeba wiele by stanąć prostym drzewem---- tylko tutaj 7/7?! ja - drzewo z korzeni /mówiąca łodyga opuściłem dłonie /choć las podał swoje z wieków podniesione /na zgodę gałęzie ja - krzew całopalny /wiór rajskiego szczepu żywicą czerwoną /namaszczony wewnątrz ja - drzewo rodzące /z owocem któremu na imię jest popiół /ja - chrust rozrzucony żelazne igliwie /ja - drzewo wybrane ja - knieja ja - ogród z uwięzionym ptakiem w bezlistnej koronie /osobliwym owocem wyrosły nad siebie/ wracam do korzeni wiatrem niesionego/ nasienia i kwiatu dziecię ich żywiołów/ pogromca koleją zdarzeń się oddalam /od własnych siedzib gniazd na dno strąconych /kamieni jałowych bezskrzydłym pokoleniom ------------------i tutaj mi zabrakło słów??? żerowisk zwaliska / zarażonych siedzib wiele co zatrzymać /może jest tak wiele że uciekam jeden /ruch i szelest jeden już tu nie usłyszę /wołania - daleko imię zostawiłem /w polu jak graniczny święty kamień nie chcę /go już więcej dźwigać jestem wolny w siódmym /dniu tego Stworzenia. Panie Jacku, dla mojego ćwiczenia, pański wiersz spróbowałem włożyć do "foremki" 12 sylabowej ze średniówką 6/6. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się