Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak to nie ma sportu? Pan wybaczy, a czymże jest w takim razie miłość w poezji, że tak ładnie powiem, fizyczna? zresztą, jakby nie patrzeć, pisanie wierszy to w końcu też jest jakiś sport. tyle że relaksuje, nie to co biegi czy- o zgrozo!- znienawidzony przeze mnie rzut piłeczką palantową...
słoneczko i rzeczka- letnio pozdrawia uleczka ;-)

Opublikowano

Ula można pisanie wierszy nazwac swego rodzaju zajęciem sportowym
lecz konkretnie,dlaczego unikamy tego tematu w swoich wierszach
skoro sport jest jednak czymś pięknym bym powiedział,bo
potrafi łączyc ,budowac przyjażn ,reasumując jest
bardzo dobrym lekarstwem na wszystko.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To nie mogło być 100 lat temu bo gimnazjum istnieje dopiero od paru lat. Ja chodziłam jeszcze do całej poddstawówki i dopiero jak byłam w liceum to powstało gimnazjum, a uważam sie za bardzo młodą osobę :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To nie mogło być 100 lat temu bo gimnazjum istnieje dopiero od paru lat. Ja chodziłam jeszcze do całej poddstawówki i dopiero jak byłam w liceum to powstało gimnazjum, a uważam sie za bardzo młodą osobę :)

A jednak to możliwe ;)
W Polsce były o wiele wcześniej gimnazja np. 1558 Gimnazjum w Gdańsku ;P
heheh..
Uczęszczałaś?

Ale to jest wtedy więcej niż 100 lat :)
Opublikowano

ja napisałem kiedyś kilka wierszydeł inspirowanych sportem, jakoże jestem jeszcze czynnym zawodnikiem był mi to zawsze temat bliski

coś w tym stylu

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=27913

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=33304

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=31832

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?pid=184886#184886

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=27440

Opublikowano

Jakbyś mógł pogodzić gryzienie biletu wstępu oglądając widowisko sportowe i jednocześnie śpiewać wierszem do zawodników którzy reprezentują twoje miasto, Polskę to chętnie kupię bilet z miejscem koło Ciebie :)

Opublikowano

Kobieca poezja nie fascynuje się męskimi mięśnimi napinającymi się przy każdym rywalizującym spotkaniu z piłką. Chętnie oglądałoby się więcej sportu z kobiecym udziałem nie tylko na zagranicznych programach sportowych ale w polskich halach sportowych i letnich odkrytch boiskach. Siatkówka kobiet jest bardzo sexy ekscytuje nie tylko męską publiką tym bardziej jak odbywa się w ciepłe miesiące na plaży, ale inne mniej siłowe sporty gdzie zgrabne kobiety rywalizują ze sobą są równie miłe - czy tylko dla oczu ?

Opublikowano

Taniec nowoczesny może nawet dyscyplina sportowa w igrzyskach olimpijskich lub tenis na jakimkolwiek korcie, łyżwiarstwo figurowe, koszykówka (...) sporty z kobietami są o wiele bardziej ciekawsze więc dalczego jest tak niewiele wierszy poświęconych dla sportu ? Może gdy oglądałeś - chociaż raz - wydarzenie sportowe powiedziałeś(aś) jedno sumujące zdanie w trakcie czy po spotkaniu sportowym powinneś(aś) podzielić się nim z innymi...

Opublikowano

że co że mało wierszy o tej tematyce??
ja z pamieci moge zarecytowac kilka - ot choćby mój ulubiony od malenkosci:

cracovia to q..rwa
k...we bić trzeba
kto bije k..we
idzie do nieba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arnold Lane Rybak w Teatrze   Huczne oklaski wznoszą na scenę Spektakl zagrany, jak koncert z nut. Jakież w Aktorów wstąpiło marzenie – W górę wzleciały - kapelusze z głów.   Więc lecą tak świsty i aplauz wzruszony Niech blask ich dumy - za scenę niesie; Dyrygent liczy te tuziny gęb, Niechaj zachwyt we foyer rozniesie!   Aż Rybak wstaje i pyta;     „Czy leszcze biorą na chleb?”   Oburzy wnet się publika;  Choć nikt do gardła –     jemu nie fika, Pod nosem tak myśli: „Pan puknie się w łeb!” I do domów publika znika.   Ach, biedny ten Rybak,     co Błaznem sam jest – Gdy na strzępki go szarpią jak dzika Wilki srogie, tym winem spojone.   I jak ten Rzecki, z ogonem skulonym Wlecze po przednie miejsc futerały - Tak w ludzkie serce – będzie wpatrzony, Które chłodem odpowie niemrawym;     Jak wdzięk Izabeli,       gdy nie ma żony. A publika z niego zaśmieje…   Stanę wtem Ja — bez sławy na scenie - Rękę wyciągnę, gdy foteli las od grozy ustanie; I jeszcze raz, zapytam Ciebie:     „Czy leszcze łapią na chlebie?”
    • Twoje ciało pamiętam szybciej niż powinienem jakbym wracał drogą którą kiedyś już znałem gdzie oddech staje się cięższy gdzie skóra odpowiada wcześniej niż słowa uśmiechasz się przez sen   przestaję wierzyć że spotkaliśmy się pierwszy raz   najbardziej boję się jednak że to wszystko wymyślam   dotykam Twojej duszy ostrożniej niż ciała   jakby była czymś kruchym co już kiedyś trzymałem w dłoniach i zgubiłem   są w Tobie obrazy których nie rozumiem nagły smutek znajomy błysk w oczach cisza która nie jest obca   czasem patrzysz na mnie jakbyś pamiętała więcej ode mnie   jakby ciało wiedziało zanim zdążyliśmy się poznać kto już raz Cię...
    • Ludzie i budynki, konstrukcje techniczne; Leśnej dziczy zapędy; odruchy mechaniczne     płacze i krzyki;     nawyki behawioralne  Wojny, tchórze, złoczyńcy - Chemiczne leki oralne.   Głazy i oazy, pośrodku pustyni Zdobione witraże; halucynogenne fazy. Fachowcy, stolarze, wybryki     młodzieńcze; beztroskie zabawy   Dźwięki muzyki; Odgłosy sławy. Bomby, napady, wroga zawiści     pokoje kontrakty, rozmowy   Czyny chwalebne i akty nienawiści.   Obce kultury, lokalne stroje Podróże i wyloty; pieniężne machloje Puste ulice, przedmieścia warszawskie   Wiersze i Poezje; dzieła wybitne     trwałość, chaos, niepokój – Pochwały zaszczytne   Śmierci, zabójstwa, szpitalne zgony Szydercy, biurokraci i —     kościelne dzwony.   Wszystko było mi obce – bo Nic nie znaczyło. Wnoszę więc swe zapytanie,     Boś ile warci są „My”?         W oparciu o wiersz Rafała Wojaczka „W śmiertelnej potrzebie" Wraz z pokorną dedykacją do autora.
    • śliskie zmurszałe skały, w srebrnej trwając skali, powinnością zmęczone, brudne tkwią w oddali   woda między nimi śliska, zimna, nie mokra, płynie chytrze, wciąż wspomina każda przebyta,   te stopnie nierówno choć chwalą carpe diem ostatni po ostatnim, brzmi nullus dies est
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze to ujęłaś... bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Również dziękuję ;)   I pozdrawiam       Można tak powiedzieć :) Dzięki za wizytę.   Pozdrawiam :)       Też się nad tym zastanawiałem, ale miał wnieść dodatkową wartość. I teraz nie wiem czy działa... ale na razie go zostawiam :) Dzięki za uwagę.  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...