Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Idealna miłość"

Gdy w nocy się obudzę
Pamiętając ciepła żar
Kropel łez kałuże
Będą niczym słodki czar

Tam, gdzie nie dociera trucizn jad
Tam, gdzie wojen spalenizn brak
W miesjcu, gdzie króluje prawda
W miejscu, gdzie zakopana pogarda
Nie kłuje sosen korzenie

Gdzie była idealna miłość
Kiedy serca zawiłość
Na piekącą rozpacz chorowała
A ciało było niczym skała?

Opublikowano

A to było tak:
bociana dziobał szpak,
a potem była zmiana,
że szpak dziobał bociana,
a potem były dwie zmiany -
ile razy był szpak dziobany???

Tego samego majstersztyku nie da się zrobić z - "Kropel łez kałuże", bo... no nie da...

I jeszcze jedno - W miejscu, gdzie zakopana pogarda
Nie kłuje sosen korzenie

- jeśli pogarda nie kłuje, to sosen korzeni...
- jeśli sosen korzenie, to nie kłują...

Za poprzednikami powtórzę i pozdro ślę Piast

Opublikowano

Widać, jest jakaś idea, jakieś przesłanie. Pierwsza zwrotka mi się bardzo podoba, zgrabna, choć "Kropel łez kałuże" zastąpił bym czymś w stylu "Gorzkich łez kałuże". Dwie pozostałe zwrotki są strasznie niezgrabne i chaotyczne, propunuje nad nimi popracować, bo to może być naprawdę udany wiersz:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lemert   Motyw zimy nie jest tu tylko porą roku, ale gestem - próbą osłonięcia świata przed tym, co zbyt bolesne i zbyt szybkie. Piękny obraz matki okrywającej biedę dzieciny własnymi dłońmi - jest w nim bezradność, ale i ogromna czułość. Podoba mi się. :) 
    • @Alicja_Wysocka Przytulę. :)
    • @Trollformel   Bardzo zmysłowy wiersz, który działa bardziej zapachem i ruchem niż opowieścią. Podoba mi się ta dwuznaczność słowa "winna" i metafora wina -gdy kobiecość nie jest tu dosłowna, tylko fermentująca, pełna napięcia i delikatnego ryzyka. Szczególne jest ostrzeżenie, by nie potrząsać butelką - czytam je jako apel o uważność wobec kruchego wdzięku i namiętności. :)
    • niech świat wysławia się niewyraźnie (zabawnie by było: źle usłyszał własne słowa, przekłada je na język przedmiotów – i rano ludzie, zamiast pantofli wzuwają kartofle)! po co nam wiedza, efekty odkryć, zdobycze nauki? chcę wyruszyć z tobą w świetlistą krętaninę (deklaracja tyleż czysta, co trącąca anarchizmem!), gdzie nie będzie się liczyć z przeszłością, dobrze? zatem patrz: uśmiechnięci opuszczają czarne muzea. jesteśmy w tym tłumie. na następnej ulicy czeka nas baśń: nieco nadpróchniały drakkar o falujących na wietrze strzępach żagli, pękata bestia spoczywająca na grzbiecie przeogromnego ptaka. wsiadaj, proszę. i lecimy na Księżyc, bo przecież można to zrobić, byle na wstrzymanym oddechu. z zawodu jestem celowniczym, więc umiem nawigować nawet z zamkniętymi oczami. bez problemu wylądujemy na Morzu Spokoju. ileż tam magii! naturalny satelita okazuje się być olbrzymim repozytorium pamiętników i zarazem teatrem, gdzie wystawiane są sztuki na podstawie niechcianych wspomnień. patrzymy, czytamy. oskórowywanie widm, skalpowanie cieni. pamiętaj to tylko baśń. więc przepracowujemy... przyszłość.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiem :) Dlatego też się uśmiechałem w pierwszym komentarzu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...