kall Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 słucham tlove i myślę o latach - tych nieodległych co dopiero zadomowiły się w przeszłości prawda jest taka że zyskałam poczucie zrozumienia - wiarę co stale przenosi tatrzańskie zmagania i amarantowe chusty a nadzieja znalazła punkt odniesienia koło świętego Jana nad Wisłą - zręcznie igra z moim brakiem czasu i wielką chęcią poznania ten surrealizm zaskakuje – czasem jestem maluśką przed Wielkim a on uczy mnie wzrastać nie patrzę już w oczy – zapewne nie umiem wyrazić się słowem czy gestem więc proszę – odczytaj to co w wersach zawrzeć się nie potrafi i szybuje gdzieś między herbatą bez cukru różańcem i imieninową lednicką rybą
Stanisław Kamykowski Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 podoba mi się i nie wiem czy ze względu na styl, treść, klimat... chyba dlatego, że zaczęłaś od "tlove" a skończyłaś na lednicy, za to masz u mnie ogromniastego plusa, a swoją drogą to szkoda, że forumowicze nie dogadali się, bo myślę że kilka osób mogło być w tym roku pod rybą pozdrawiam:-)
kall Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 miło stanisławie, że tu zajrzałeś; prawda jest taka, że o rybie można było pomyśleć wcześniej... ;/ ale cóż teraz poradzimy. niestety nic. a co do wiersza. wyjaśniam: mocno dedykowany. dlatego może nie wszystko jest jasne. ale to ma być taka liryczna forma podziękowania. jak się zatem widzi? pozdrawiam kal.
kall Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tobie zawsze, moja droga ;) ale ostro mnie dzisiaj skomentowałaś... będę miała teraz koszmary w nocy :) ale jam nie z soli, zatem będę się bronić: - myślę o latach - nawiązanie do tlove. piosenka 'warszawa'. jesienią zawsze myślę o latach tak starych jak te kamienice - trzecia jest opisem miejsca, które kojarzyć się winno mi z osobą, której wiersz dedykuje. ponadto wspomina o fascynacji, radości i chęci poznania. - czwarta odnosi się również do osoby, której wiersz dedykuję. [wielka litera ma tutaj swój cel - tylko w jednym przypadku jej używam notorycznie=bez wyjątku] - ostatnia - dwa pierwsze wersy muszą być - wprowadzają do kolejnych. pradwa jest taka, że nie chce nic tu zmieniać :) wybacz kochana ;) pozdrawiam kal.
kall Opublikowano 19 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. grrrrr. mam się czuć dowartościowana? :p pozdrawiam kal.
M._Krzywak Opublikowano 19 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2006 Przecież wszyscy chcą grac w T.love :) Nawet Niemcy , Boniek. ale poważnie - ten utwór ożywia pewne, hm, wspomnienia... Jak się było młodym kiedyś. Ale co tam. Ja na tak - nic nie zmieniac. Pozdrawiam.
Lady_Supay Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 ostatnia strofa, pierwszy wers - nie wiem, czy nie powinno być "to czego w wersach" Poza tym z dedykacją, czy nie - czyta się! :) Serdeczny uśmiech :)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 nie czytałem poprzednich komentów, więc jestem, czysty, własny i nieukierunkowany przez nikogo, jak coś powielę, trudno ;) I strofa jest świetna, klimatyczna, znakomicie wprowadza nastrój, przygotowuje do kolejnych słów. Ale: prawda jest taka że zyskałam poczucie zrozumienia - te dwa wersy są zbyt dosłowne, konwencjonalne, zbyt dużo mówią. - wiarę co stale przenosi tatrzańskie zmagania i amarantowe chusty - tutaj natomiast, wywaliłbym środek i zostawił: - wiarę cio stale przenosi amarantowe chusty. Te tatrzeńskie zmagania takie sobie... a nadzieja znalazła punkt odniesienia - nadzieja - odniesienia - rym. Również rozpoczęcie wersu od "a" nie prezentuje się dobrze, może spróbuj pokombinować? koło świętego Jana nad Wisłą - cwana igra z moim brakiem czasu - "cwana"? może jednak "zręcznie" albo jakoś inaczej, nie wiem i wielką chęcią poznania - "wielką", tutaj też mam problem, niby jest poprawnie, lecz tylko poprawnie. Tyle jest ładnych słów, tyle możliwości. Jeśli mogę coś zasugerować, to "spragnioną". Ale wiesz... ;) ten surrealizm zaskakuje – czasem jestem maluśką przed Wielkim - "maluśką"? ee, "malutką" - będzie lepiej to poględziłem. Uważam, że całość prezentuje się dobrze; umiejętnie formułowałaś myśli, stopniowo uzyskując przekaz - ta miłość jest widoczna w ostatniej strofie. Jest. Trochę bym pozmieniał, ale to nieważne. Wiersz się broni. 3maj się, kall.
kall Opublikowano 20 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 dziękuję bardzo za wizyty i komentarze. szczerze mówiąc nie liczyłam, iż utwór będzie tak często czytany - to dla mnie spore zaskoczenie :) dziewuszka: walić w pysk? toż to zbrodnia... jeszcze się makijaż rozmarze ;p m. krzywku: t.love napewno nieśmiertelny. słucham od zawsze. a co do kwestii opinii wiersza - zabieram ze sobą, bo bardzo mi się widzi ;p lady: hm. jeśli zrobię 'to czego w wersach[...]' to później będę musiała zmienić formę i wyjdzie: 'więc proszę – odczytaj to czego w wersach zawrzeć nie potrafię' a chciałam, żeby to 'coś' samo nie mogło się tu znaleźć; że nie wynika to z braku możliwości ale z nieziemskiej natury przyjaźni, sympatii, zrozumienia :) no chyba, że jest inna opcja zapisania tego - nigdy nie bylam geniuszem w kwestii gramatycznej ;) jay: cóż. masz napewno sporo racji w swoim komentarzu. fragment o zrozumieniu ma specjalne znaczenie - później rozpoczynam rozważanie trzech cnót, więc owe zrozumienie tyczy się nie tylko otoczenia ale również faktu pojmowania wiary, nadziei i miłości. tatrzańskie zmagania są wspomnieniem wspólnych wakacji. ale może i masz rację - pomyślę nad usunięciem tego zwrotu. co do nadziei i odniesienia to rym chyba nie jest aż tak kłujący w oczy, a sens ogromny - ten punkt to miejsce wspólnych spotkań itp :) cwana chętnie zostanie zastąpiona przez zręcznie - tak mnie się wydawało, że coś tu nie gra. wielka chęć poznania również stanie w kolejce do zmian ;) a co do maluśkości - nadaje strofie wydźwięk niepatosowy, delikatny i taki dziecinno-swojski bym powiedziała ;) dlatego wolałabym, by została. niemniej jednak bardzo dziękuję za rzeczowy komentarz i miłe uwagi ;) pozdrawiam kal.
allena Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 Niczego nie zmieniaj. Wiersz jest dobry. O -żelaznej rybie- szkoda że sie nieugadało:) A.
kall Opublikowano 20 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 alleno - bardzo miło słyszeć takie słowa. :) pozdrawiam kal. ps lednica jest też za rok... :)
Espena_Sway Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 trochę rozwleczony ten wiersz, ale broni się dedykacją i spójnością poszczególnych strof. na + zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
Mea Liberta Opublikowano 4 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2006 jak w październiku sobie pójdę też dostanę wiersz z dedykacją? możesz np wspomnieć o chórku kościelnym i późniejszej przepaści iluś lat;) można też o tym, że ci niedawno książki sprzedałam i traktuję cię, jak córkę (czy usprawiedliwia to różnica wieku?;)). Październik - czekam:P (tylko o jakiś taki ładniejszy się upominam..)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się