Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bądź egoistą
jak cierń w sztuce
pierwszego dnia
siódmy raz
otul bursztynem
smagłą nagość

nie poskładane myśli
ukryję w głębokiej wodzie
tylko postrzępione fale
białą pianą wypiszą
twoje imię na czerwonym
skrawku nieba

Opublikowano

bądź
egoistą jak cierń
w sztuce………………………………> rozbiłabym wersy, choć są przeciwnicy enterowania
w pierwszy dzień …………….;>nie bardzo łapię „w pierwszy dzień – siódmy raz”
jeśli jest ukryty zamysł, może „pierwszego dnia”?
siódmy raz
otul bursztynem……………….. > inwersja niepotrzebna
zachód słońca ……………………> zgadzam się – out !

nie poskładane myśli …………> napisałabym osobno
zatopię w twoich ustach i …….. > Ewo, trochę polotu ;) potem znowu „twoje”
tylko postrzępione fale
mogą jeszcze /białymi literami/ wypisać………….>czy to w nawiasie konieczne ? może
„biało” albo „białym pędzlem”

twoje imię na czerwonym
skrawku nieba

Ewo, to tylko podszepty, arenkowe… każdy autor ma jakiś cel. Wiem, że z Twojej strony nie będzie to wzięte za „panoszenie się” po wierszu. Pozdrawiam gorąco i zapewniam, że nawet jeśli nic nie zmienisz, ciepły to obraz, który chętnie powiesiłabym u siebie na ścianie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Arenko witaj - bardzo mi pomnogłaś i serdecznie Ci dziękuję.Wdzięcznam bardzo :)))
Pozdrawiam również serdecznie i jeszcze raz bardzo dziękuję.Buźka:))) EK
Opublikowano

bądź egoistą
cierniem w sztuce
pierwszego dnia
siódmy raz
naznacz bursztyn
nagością

proste myśli ukryję
w ciężkiej wodzie
falą wypiszę imię
na czerwonym niebie
w zachodzącym wietrze



ja to tak widze, to znaczy moj mixik:)
Pani wersja bardzo banalna, niestety
prosze sie nie gniewac, ale to co wycialem
to wlasnie to czego nie powinno byc
w wierszach.

Z wyrazami
szacunku

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kyo dzięki za pracę nad wierszem - miał taka formę i zmieniłam. Co do formy to
sie zgodzę ,ale po zmianach w ostatniej srtrofie wiersz już nie jest ''mój''.""na czerwonym
skrawku nieba'' musi zostać o wietrze nie ma mowy choć wiem,że rozmawiamy o przenośniach.Dzięki i pozdrawiam. :)) EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Amber   Miło, że zauważyłeś/aś. Warto odkasłać dym kadzidła śmiechem. Poza tym, pusta butelka wina to coś, jak pusty obłok - brak "ja". Wszystkie zjawiska są puste.  Pozdrawiam i dziękuję za uśmiech ;)   @andrew   ... gdy Bóg spogląda z nieba.   Wesołych świąt :) @Łukasz Jurczyk   Bóg to nie krawiec lilia jest naga jak król na pustym polu   Kłaniam się do ziemi :)  
    • @Proszalny Obraz „operatora w obcym kadłubie” brzmi jako współczesny gnostycyzm :)    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        A lilia?   Nie tkała szaty. A lśni jaśniej niż słońce. Bóg ją tak ubrał.   Pozdrawiam  
    • Z Raju tobie płaczę, Czy Cię jeszcze zobaczę Czy mi powiesz: tak   Powiedziałem: idź Z miłości, nie z gniewu Niech ten świat twój będzie Do końca oddechu   Nie z winy, z miłości Dałem świat, byś gościł Ty go wymarzyłeś To twój własny raj   Twój raj do błądzenia Do rąk utrudzenia Do serca studzenia Do mnie zapomnienia Byś był i byś wiedział Więcej niż zrozumiesz   Ja na ciebie czekam Pomagam ci błądzić Smucić się, radować Czego tylko pragniesz Byle byś mnie kochał   Ty mnie w księgach stawiasz W srogą twarz wpotwarzasz Uzbrajasz po zęby We władzy arkana A ja jestem twoja Matka zapłakana   Ja cię podzieliłem, Byś za mną nie tęsknił Żebyś w drugim szukał Byś się z nim połączył Żebyś życie rodził W bólu i radości Żebyś sam zbudował Ten raj godny siebie W trudzie i sromocie W radości i beztrosce W tęczy tego świata Który godny nas   Swojego nie oddam W tobie się nie zmieści Niech wspomnienia pieści W dni piękne i noce Niech ci będzie snem I rajem nęcącym Za tobą tęskniącym   Kochana, kochany Tyś z miłości dany Miłości nie żałuj Starczy jej dla obu   Wierzę, wrócisz do mnie Jak mnie nie zapomnisz Jak się nie wyrzekniesz Nie powiesz mi: nie Ja ci zaufałem Serce w drogę dałem Żebyś nie pobłądził   Jestem twoją matką Twoim ojcem jestem To jest takie proste: Byłeś. Jesteś. Będziesz. Po to śmierć ci dałem Żebyś do mnie wrócił.   Jak ja w tobie tęsknię!                                                                     /Kobiecie z Kraju Kusz  
    • @Łukasz Jurczyk właśnie tak... @Łukasz Jurczyk może być, że po pracy,może być, że w trakcie. Czasem dochodzi do wyładowań. Dziękuje za serduszko i wpis.
    • @Poet Ka U Ciebie tytułowe Korpo to stan umysłu. W pracy chłodna analityka jedną półkulą, po pracy budzą się demony w drugiej. To o tej sprawie z Poznania?    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...