Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
wierzę , że są kwiaty,
które sie rodzą ze spojrzeń ludzkich
oczu
-- K. Przerwa- Tetmajer

zdjąłeś ze mnie winorośl
ciemnoszarych wspomnień
wiarą że istnieją jeszcze tuli pany
- zakwitałam szał wią

spadły wszystkie zasuszki
z przedtem i z wczoraj w chabry nieba

piwo nią senna winnym gronem
piął się zachwyt
miętowo przez rumianek
-w objęcia lwiej paszczy

noce wzruszone szeptem
delikatnego jaś minu
nagie tki pełne emocji
słoneczni kiem dziwili ranek

przekwitły tulipany
macierz anką stałam się w kąkolu zaperzona
snuły się groszki po balustradach
lilak i róża necznik rozrastały się wzwyż
nasłoneczniając delikatną nemezję

takie to nasze law endy
niezapominajkami do końca

Ach, jeszcze kiedyś poczuć kocimiętkę
rumianek,dzwonki konwalii
jaś minu zapach i puszystość sasanek

dzisiaj jarzem biną, brzozą, po krzywą
bez dziewięć siła skrzyp ię



ziółko
czyli każdy potrzebuje przystani zbawiennej

zapachem świeżego poić złudzenia
drażnić zmysły smakiem nieba
pod stopami
tylko trawnik
uwiera ostem
nieudomowionym

nie pali jak zioło
nie orzeźwia
przeciwnie
kłuje uniezależnieniem

choćby mimo boga
kwitnie

na żer
Opublikowano

Stasiu pięknie ułożyłaś kolorowy bukiet.
Wplotłaś subtelnie kwiaty pomiędzy inne zioła.
-''macierz anką stałam się w kąkolowym perzu''-znam to:)
-''law endy niezapominajkami do końca''-tak,tak..
Pozdrawiam kocimiętkowo:)

Opublikowano

Tu akacja, tu akacja, jarzem bino słyszysz mnie , odbiór …

No cudnie w tym kwiatowym ogrodzie, od zapachu zakręciło mi się w głowie.
Ty to masz pomysły przednie.
Pozdrawiam akacjowo (właśnie kwitnie i łaskocze nozdrza)

Opublikowano

Znowu się spóźniłam jak jakaś łamaga - ale tym razem to
wina ''netu'' Teraz jest ok.Kwiatuszki przepiękne; ja też je kocham,
a Ty tak to pięknie opisałaś ino zapach trzeba samemu... Pozdrawiam kwiatowo. :))) EK

Opublikowano

"takie to nasze law endy
niezapominajkami do końca"
Ten fragment bardzo mi się podoba. Peelka uwalnia się na chwilę, jest tu równocześnie dystans, czułość i akceptacja.
Pozdrawiam ciepło
Fanaberka
:-)

Opublikowano

Stasiu, jak nic - ten wiersz także pójdzie do zielnika poetyckiego /taki jest plan, by taki tomik powstał/; nic to, że ziółka przemieszane z kwiatkami, one - bywa tak właśnie rosną, same sobie dekorując zielone pokoje; udał Ci się wiersz, gratuluję! J.S

Opublikowano

a mię się litery przestawiają = już późno/wcześnie-na kark tego może:
takie to nasze low endy
niezapominajkami do końca

mniam w całej kwiecistości :))

ps. Stasiu, gadaj kto to MaciejKa!/bo ja też znałam-szelma!/

Opublikowano

no i ten brak a taki piękny on

Dziewięćsił

Jest to stara góralska nazwa, która pochodzi stąd, że w dawnych czasach przypisywano tej roślinie czarodziejską moc dziewięciu sił, dziewięciu tajemnych mocy, które powodują dziewięciokrotnie silniejsze jego lecznicze i magiczne właściwości od jakiegokolwiek innego ziela. Dziewięćsił bezłodygowy (Carlina acaulis) jest na niżu gdzieniegdzie nazywany kąśliną. Lacińska nazwa powstała być może przez zniekształcenie włoskiego cardina albo od imienia Karola Wielkiego lub Karola V, którzy ponoć wykorzystywali właściwości lecznicze rośliny z tego rodzaju. Gatunkowy człon nazwy natomiast pochodzi od greckiego a kaulos czyli "bez łodygi".

Opublikowano

dopiero dziś wpadłam pyszczkiem w ten bukiet kolorowopachnący
jak świat światem, ludzie pisali wiersze przesycone zapachem i kształtem przeróżnych kwiatów i...nie ma się co oszukiwać, pięknie ukształtowałaś ten bukiet
zamykam się w tym zapachu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czyta się to jednym (lekko zatęchłym od obrazowości) tchem. Zostaje w czytelniku przeplot emocji, zażenowanie, litość, nadzieja, zgliszcza miłości.  Mocny, refleksyjny, trzymający się codzienności życia tekst.   Technicznie uszczypnęły mnie w oczy bliskie sobie obrazy powtórzeń (brzuch, pot, pocenie się) które (jak on) przelewają się ponad już narysowany obraz, nie dodając nic nowego. 
    • na styku stu "p" dzieje się Przetrwanie "Pierdolę" "Pas" "Poległem" "Poddaję się" "Padam" "Przegrałem"   Paradą Powodów i Przekleństw niczym skarpeta w Pantoflu codzienności otula ciało obciążeniową kołdrą Porażek Ponownie Potwornie Powtórnie   nie zmywa jej Prysznic nikotynowej Przyjemności łyk kawy spóźnionej o ciepło, jakieś Pół godziny nosimy ją dzielnie aż do Późnej Pory by zrzucić z siebie wszystko jak Północne Palto ubierając się w nagość Piżamy Pospiesznie Potulnie Pod Pierzynę.   a tam już czeka inna ze stu"p", Twoja stopa która zmienia wszystko.   nagle to co mam, ważniejsze niż co mógłbym mieć   na styku stóp właśnie małym codziennym erotykiem dzieje się miłość
    • @Czarek Płatak   Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś?  Pozdrawiam.   
    • @Migrena  U Ciebie nie ma rutyny . Są emocje, ciarki, gęsto, gejzer emocji. I refleksja ... Pozdrawiam ciepło.
    • @hollow man   Dla mnie jest to niezła lekcja o kosztach, jakie płacimy za próbę całkowitego opanowania świata. Niszcząc naturalne bariery (brzegi rzek) zamiast wolności - zamykamy się w sztucznym, wyreżyserowanym świecie. To metafora świata, w którym wszystko stało się płynne i pozbawione fundamentów. Żyjemy w kłamstwie tak głęboko, że tylko śmierć, jest w stanie nas z niego wytrącić i pozwolić nam dostrzec "błyski prawdy". "Błyski" - to słowo sugeruje, że prawda nie jest już stałym światłem. Bardzo intrygujący wiersz. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...