Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

widzę cię zawsze przez gęste obłoki
tak chodzisz sama w niezmąconej ciszy
na palcach liczę wszystkie twoje kroki
jak biedny muzyk złamane klawisze

a kiedy białe zrzucasz ozdobienia
ubrana w nagość że brakuje głosu
opisz paznokciem rozkosze cierpienia
na moich plecach i połóż się do snu

- - - -

i tu http://www.poezje.pl/index.php?a=txt&id=845
dziękuję za komentarze

Opublikowano

Znacznie lepiej niż ostatnio, jeżeli dobrze pamiętam;)
Tytuł bomba (sam w sobie, ale tak z ciekawości zapytam
- czy ta Margot to ma coś wspólnego z markizem de Sade?)
Urzekająco napisane, ba! mogłaby być prawdziwa perełka,
lecz przeszkadza mi tutaj "i połóż się do snu" - wydaje
mi się, że w poszukiwaniu rymu zachwiałeś znacząco rytmem,
wyszedł zupełnie nieoczekiwany zgrzyt na koniec.
Gdybyś to udoskonalił, dałbym bez wahania do ulu!
Pzdr:)

Opublikowano

Ostatni wers zdecydowanie zgrzyta, chociaż rym jest całkiem ladny, bo niedkoładny (głosu-snu), to jednak rytm padł. Specjaliści by zapewne rzekli, że coś tam nie gra z akcentami, tudziez jakimiś tajemniczymi dla mnie trikami poetyckimi. Nie potrafię Ci pomóc, jednak do porpawki na pewno, bo załamuje sie meliczność utworu, który wart jest odpowiedniego zakończenia.

pzdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
    • @violetta Bez windy to rzeczywiście wyzwanie. Tą wieże to chyba pamiętam, ale była niedostępna, jak to wieża.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...