Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czas grudniowy dawno minął,
i Mikołaj gdzieś zaginął,
aż tu nagle na portalu
patrzę, a on na ORG-alu
zrobił dla mnie wizytówkę,
100 jakowców na złotówkę,
a że złoto zawsze w cenie
dzięki mu za przedstawienie
choć nie powiem by z henryka
było kawał ... holeryka.

Opublikowano

ot i wojna dziś z Jakowcem
chyba jednak czarną owcę
z ciebie zrobić chcą Henryku
choć jak widzę w limeryki
jesteś dość...zaopatrzony
język tez masz naostrzony
dzielnie stajesz w pojedynek
mając bardzo hardą minę
czy z wybrzeża czy też nie
chcętnie czytam wiersze twe
i tak sobie myślę czarno
te kłotnie idą na marno
lepiej się z humorem bawić
niźli złośliwości prawić
robię za negocjatora
czas by sobie dłonie podać

Opublikowano

Nie po zdobycz tutaj wpadłem
bowiem Henryk nie zamierza
iść w utarczki nawet słowne
bo nie robi za żołnierza
chciał jedynie się zabawić
zwykłym słowem, prostym rymem
lecz mu warsztat podpalono
i puszczono wszystko z dymem
usiadł smutny na tych zgliszczach
spopielonych limeryków
wtem usłyszł słowa czarnej
nie poddawaj się Henryku
jakiś promyk bardzo wątły
refleksami w jego duszy
zaczął igrać i być może
jeszcze Henryk w drogę ruszy
po co siedzieć ma w ruinach
gdzie prócz swądu rumowisko
czas na nowo się odradzać
- czarna, dzięki ci za wszystko.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo tam moczy stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Robert Witold Gorzkowski Polski bohater! Mój dziadek ze strony mojej matuli był ułanem Pilsudkiego. Cześć i chwała bohaterom.
    • @Poet Ka - @Berenika97 - uśmiechem wam dziękuję - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...