Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje serce bardzo chętne
lecz robaki takie wstrętne,
któż założy je na haczyk
czyżby jakiś mały żaczyk?

O przepraszam, nie te czasy
dziś uczniowie chodzą w klasy,
ale piknik na jeziorze
czemu nie, tam przecież może
być wesoło i przyjemnie,
a Ty znajdziesz wtedy we mnie
do oparcia silne ramie
- tylko o tym nie mów mamie.

Opublikowano

Ja nie jestem wyrobnikiem
żebym siedział nad patykiem
i na ogniu piekł okonka
albo może inne dzwonka.

I do wiosła się nie garnę
bo postury jestem marnej,
owszem brzuszek mam bo tyję
gdyż ja dużo piwa piję.

Więc ty musisz Stanisławo
chwycić się za wiosła żwawo
i na haczyk wdziać robaka,
złapać karpia lub szczupaka.

Oporządzić, poporcjować,
upiec i dać popróbować,
a gdy stwierdzę, że smakuje
Stasia więcej nagriluje.

Opublikowano

Dam ci sposób bardzo prosty,
wyrwij z wody wodorosty,
i na kształt warkocza spleć
bo to umie słaba płeć.

Potem leń niech warkocz bierze
i zamoczy go w lakierze
no i proszę maszt gotowy
teraz zdejmij chustkę z głowy,
zdejmij figi i koszulkę,
wyjmij igłę, nici szpulkę,
zeszyj wszystko na kształt żagla
(tu obejdzie się bez magla).
opuść wolno łódź na wodę
i wyruszaj po przygodę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Trochę jak o tym kocie od Szymborskiej
    • @Berenika97 Tak. To tak jak grasz w szachy i wiesz, że widzisz i rozumiesz jedynie część, pojedynczą warstwę trójwymiarowego obrazu. Ale masz też przeczucie, że na innym poziomie ziarnistości i zoomie, do którego nie masz dostępuu - ten sam obraz wygląda inaczej. I do tego dostajesz jeszcze przeczucie... Że to wszystko rozrasta się rizomatycznie w różne ścieżki. A gdy tak jest w wierszu... To okazuje się, że przy każdym nowym czytaniu zaczynasz odkrywać w sobie tę pustkę, którą wiersz zaczyna wypełniać zawsze jednak, z definicji pozostawiając brak, który nadal będzie pytał. Jeśli wiesz co chcę powiedzieć...
    • jeśli naprawdę chcesz za mną tęsknić zacznij natychmiast jeśli trudno ci żyć bez myśli o mnie prześlij ją dalej jeśli zakopiesz to głęboko i przyklepiesz nic nie urośnie   znaki i gesty wschodzące przypływy senne w pęku klucz przywieszony jako ten nie wiadomy czy jest od czegoś być może od złotej komnaty   słucham jak do mnie mówisz moje ciało słucha staje się wielkim uchem które odczuwa jak dotykasz brzmieniem wtulony bezpieczny   i rozciągam ten sen po noc piję z nim kawę czarne pokruszone ziarna zalewam wrzątkiem   i na powrót w tym pęku noszę cię przy sobie   jeśli naprawdę chcesz za mną tęsknić bądź w tym mocniej jeśli trudno ci żyć bez myśli o mnie zajmij się nią lepiej jeśli zakopiesz głęboko i przyklepiesz czy wybaczysz sobie
    • Bezruch. Kto wie czy to dobre, czy złe? Jeśli przejściowe to oczyszczające, to nawet wymagane, ale na dłużej... kto wie? Każdy przypadek zapewne jest inny.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pełni jesteśmy monologów, to leży w naturze człowieka, tak samo jak dualizm, który często wyciszamy czyjąś obecnością. Interesujący wiersz.   Pozdrawiam:)
    • @APM kiedyś bawiłem się plamami tuszu na kartce , fajna zabawa
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...