Stefan_Rewiński Opublikowano 31 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 próbuje zastąpić sobą sumienie, zmienić kierunek wiatru, przetrwać brutalny nadzorca przewraca wczorajsze wiersze na prozę świat staje się niczym, nie ufam sobie ani bliźniemu słowom, co kruszą kości, ani blaskom, co moje i nie moje staję nad sobą, słyszę płacz, staję się niewzruszony przeklinam ciemność, potykam się o własne myśli wczorajsze wygrane zamieniają się w karły przegrana przypiera do malutkiego jutra godzę się z czasem, zapalam świecę jaśniej błękit fiołków udaje niebo trzeba iść na kraniec ziemi żeby dotknąć
M._Krzywak Opublikowano 31 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 na kraniec ziemi, powiada pan... Zgoda, idziem :) Dobroci. P. (układ opini podobny do układu 2 strofy bo pierwsza wyskoczyła z szeregu...)
Stefan_Rewiński Opublikowano 31 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz, dojdziem. P.
stanislawa zak Opublikowano 31 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 dojdziem? ale szosa zmienia się w drożynkę, trzeba będzie w pojedynkę! ładnie idziesz Stefan! pozdr.
jacek_sojan Opublikowano 31 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 "wczorajsze wygrane zamieniają się w karły" - zachęcam do pomajstrowania przy tym wersie, bo mi się nie widzi w takiej całości; a i w zakończeniu wiersza coś niewyraźnie; ale ogólna całość bardzo przekonująca! pozdrawiam poetę i jego kapelusz - to wiersze z kapelusza? :)))) J.S.
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, w drożynkę, liczę jednak na towarzystwo, dz Stanisławo. pozdrawiam z drogi, Stefan.
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cześć Jacku. Napisałem dla Ciebie wierszyk pt. "dwa życia" w P, a Ty nic. Daj coś więcej o "wygranych.....w karły"; nad zakończeniem myślę, chciałem powiedzieć, że niebo jest na krańcu ziemi, tam się stykają, tam idziemy. A w kapeluszu są wiersze, każdym, zajrzyj. Zamierzam zorganizować w Lesie Księżnej Poetycki Obóz Przetrwania (POP-ale nazwa!) z karcerem bez dostępu do internetu oraz odosobnieniem w luksusie (w programie:zbiór żyta i przetwarzanie plonów, karczowanie lasu, uganianie się za czymś, wierszowiska przy ognisku, grilowanie i inne uciążliwości, liczę na pomysły), co Ty i inni na to? Dla zamożnych inaczej daleko idące ulgi, pozdrawiam serdecznie, Stefan.
Smok Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 to jest dobra droga, dobry wiersz
jacek_sojan Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Stefanie.; te "wczorajsze wygrane" nie w "karły" zamieniłbym, a np.: w piasek, w pył, w kurz, w grosze, w drobne...itp...itd... ? o propozycji jescze nic nie wiem, bom zapracowany i siedzę w książkach, ale się rozejrzę w łyk-end; w zakończeniu nie zapalałbym świecy; ostatnią strofę zapisałbym: tam gdzie błękit fiołków udaje niebo jaśniej żeby dotknąć pójdę poza kraniec ziemi godzić się z czasem /????
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz Smoku, pozdrawiam, Stefan.
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz Jacku, ciekawa propozycja, przemyślę. Pzdr, Stefan.
Ewa_Kos Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Panie Stefanie, czytał Pan od końca ten wiersz? Linijka po linijce? Nech Pan spróbuje --super na dodać + Pozdrawiam ciepło, EK
stanislawa zak Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 ten wiersz to kajak -jakbyś nie czytał jest tak samo, ot to dopiero poeta!
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przeczytała Henrietka i powiedziała:no,no. Jestem w skowronkach, chyba napiszę wersję optymistyczną, jak wyjdę z przeziębienia, co jest rychłe, bo osiadłem na dłużej w Lesie Księżnej, a tu jest Ameryka dla chorób, tzn bez wizy nie wjadą. Pozdrawiam i dziekuję za zachęcające słowa, Ewo. Stefan. P.S. Jaka jest Pani opinia w sprawie moich planów dot. Poetyckiego Obozu Przetrwania w Lesie Księżnej ok. środka sierpnia, jak moje żytko dojrzeje, dzisiaj odwiedziłem zagony-zielenieją nieśmiało i czy ma Pani sierp?
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dz. Stanisławo, do Ciebie pytanie jak do Ewy i Jacka oraz innych, co czytają. Pozdrawiam, Stefan.
czarna Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 droga...ta prosta, szeroka i ta na wstecznym, zakręcona obie czytam z miłym zaskoczeniem, że kapelusz tak dobranym słowem pokryty ps. wglądnęłam, boś z piasku i ...warto było
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Dzięki Czarna za wizytę i słowo miłe, a w sprawie POP to co?
stanislawa zak Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 sierp dopiłuje, bom wsiowa to mam, żąć też umiem nawet cepem wymłocę jak tzreba he he pozdraw, sie zobaczy co do sierpnia wyskoczy dzieki
Ewa_Kos Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Odnośnie POP - krótko Tak EK ( termin itp. rozumiem - do ustalenia? )
Stefan_Rewiński Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Odczytałem Twoje przenośnie jako: tak (cieszę się bardzo), żabko, mam tu stawek przytulny z przystojnymi ropuchami, przychodzą sie rozmnażać i znikają do kwietnia, cudne. Po zimie padł mój 6 letni karp-olbrzym mądry, taka szkoda. Pozdrawiam, nieutulony w łuskach, Stefan.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się