@Berenika97
Kupiliśmy dwie japońskie wiśnie ozdobne. Stoją na tarasie w doniczkach i czekają na zasadzenie. Są obsypane kwiatami, więc zleciały się do nich pszczoły. Siedząc na ławce, słyszę, jak brzęczą. Pojawiły się też dwa bąki, są ogromne. Mistrz mówi, że to królowe. Obudziły się po zimie i są głodne, będą zakładać kolonię.
Sójki co roku budują gniazdo pod dachem domu. Usuwają stare patyki i poprawiają konstrukcję. Sterta gałązek leży na tarasie. Kiedy młode opuszczają gniazdo, zaczyna się cyrk, bo nie potrafią jeszcze latać, a okoliczne koty... Mistrz bierze je w dłonie, chroni i przenosi w bezpieczne miejsca.
Coś jeszcze? Siedząc na tarasie i widząc te cuda, stałem się niewidzialny. Natchnęłaś mnie i myślę o napisaniu haibuna. Jeśli "Sójki" Ci się podobają, to jestem szczęśliwy :)
@Berenika97 @Christine
Nie jestem stronniczy, ale sprawiedliwy - dziewczynki są znacznie bystrzejsze, uważniejsze, bardziej pracowite i współpracujące, jako uczennice. Też byłem nauczycielem i dałem nogę (po roku!) z przekonaniem, że ratuję sobie życie :-) Świat poza szkołą okazał się o wiele ciekawszy i obfitszy we "frukta" materialne i inne.
Dzieci są kochane (pamiętały mnie po wielu latach, byłem wzruszony), ale szkolny system pracy "dusi duszę - więc, czy ja muszę?" Pozdrawiam Mamusie Mondralinek :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się