Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zastanawiam się jak sobie z tym tematem poradzi mod :) przy okazji info, że odpowiedź jest punktowana przez odpowiednią komisję śledczą z interklasy,

ps. tak to pożegnanie - *** (wulgaryzm - cut) sobie to forum angello jeśli tak potzrebujesz, ale satysfakcji z banowania mnie ci wiecej dawał nie bedę za gułpim fraejrem jesteś (a to jak jesteś prmiytwny właśnie ci pokazłem: uznałeś że wulgaryzm to słowo nie kontekst a więc możesz się pocłaować w dpuę, bo w powyższej wypowiedzi nie padło ani jedno wulgarne czy obraźlwie słowo (wg. twojej definicji)
i tak wątpię żebyś zrozumiał a nawet jesli - żebyś przyznał sie do błędu
i jeszcze jedno: już ci kiedyś pisałem, że jeśli wykorzystujesz swoją przewagę tylko po to zeby sprawić sobie satysfakcje *** (wulgaryzm - cut) komuś to musisz sie liczyc z tym że ktoś kiedyś ci spuści *** (wulgaryzm - cut) w myśl ustanowionych przez ciebie zasad (że to fajna zabawa): tak że do zobaczenia

ps. oczywiście pozdrawiam wszystkich - niektórych to nawet szczerze :))
szkoda że tak - ale już tys. razy pisałem: decyduje większość, szkoda że nawet tutaj "większość" to idicoi

Opublikowano

" WAS MACHST DU, WENN DU HAST EINBISCHIEN FREI ZEIT" czyli co porabaisz jak masz odrobinę wolnego czasu- pytanie zadawane dość częśto przez panią z niemieckiego, na te słowa mój kolega głośno powtarzał "ICH SCHLAGE PFERD"

(w tekście mogą się pojawić błędy rzeczowe,ale niemieckiego uczyłem się 6 lat temu, więc z góry przepraszam)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...