Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Była sobie żaba

i spotkała kraba,

krab jej prosto w oczy,

że dziś w staw jej wskoczy,

 

Ona uśmiechnięta,

w krabie myśli wzięta,

wzięła na jezioro,

bo w stawie już ryb sporo.

 

Mówi mu: ja mam męża

A on do niej: sprawa stęża

To zaś ona: jestem zapłodniona,

A krab na to: może w kolejne lato

 

Żaba panikuje, tłumaczy się i knuje,

Myśli, niezłe z tych krabów ch*je.

Krab kleszczami się zaleca,

Żaby to jakoś nie podnieca.

 

Robi skok w bok, 

krab za nią w krok,

Ona rozsierdzona,

Mówi, że już była zaręczona

 

On nie daje za wygraną,

ma chętkę nieposkramianą,

I tak się toczy bój, 

o to, kto porzuci kłótni znój,

 

Skaczą, tu i tam, 

przejścia ni w tę, ni sio, ni siam,

Więc rechota żaba

o swojego ropucha brata.

 

Krab już zły skoczył w przód,

i żabę chwycił w kleszczy lód,

Ona, że gwałt, krzyczy,

W potwornej goryczy.

 

A krab się przygląda ofierze swojej

W szponach, w chwili okrojonej

i myśli o niej: zjeść,

tak więc żaba powiedziała życiu: "cześć".

 

 

Lubię kicz.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...