Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na białym stoku, bo pod śniegiem wszystko,
czarna drzewica, jak ta plama w polu,
jął ktoś siekierę a ze szczap ognisko
i weź naturo – ty człowieka polub,
gdy co zobaczy, zaraz ma za swoje,
jakoby był on bez nijakich pojęć,

na stoku białym, bo wszystko pod śniegiem,
pień czerni oko, przyszedł ktoś wyrywać,
bo korzeń takoż przyda się, gdy w biedzie,
będzie co będzie, na co komu gdybać,
gdy dziura w śniegu, stok już nie jest stokiem,
oj, wyjdzie kiedyś człowiekowi bokiem,

tak w głębię myśli sam się stoczy z czasem,
a mógł z drzewicą cienia krztą się raczyć
lub z pnia – siedziskiem, tak też dziura zda się
ciągnąć do siebie, bo i człowiek ma czym
zatkać, gdy w śmierci, by co jest - zanikło,
grobu nie widać, bo pod śniegiem wszystko.

---------------------------------------------------
od autora:
Białystok – gdzie leży, to chyba każdy wie (przypis: pod śniegiem).
Drzewice – dawne boginki słowiańskie, mieszkające w korze drzew.

Opublikowano

przeczytaj sobie, raz drugi i trzeci
zapluszczasz oczy, a obraz przyleci
ale nie miasta wielkiego z blokami
co życiem tętni i ciszę ma za nic
tylko na wzniesieniu wsi, którą co rok
śnieg zasypuje a zwą ją - Białystok

tu nie jedna dziura w pniu i nie tylko
zawsze jakiś chętny zatkawszy szpilką
będzie szedł w zaparte gdy dziecię kwili
że on nie ojciec - nie pamięta chwli
po ślubie nie tknie całe noce dzionki
leży pod pierzyną puszczając - bąki

Opublikowano

Witku, czy ty aby nie jesteś ekologiem?
Dla mnie każdy prawie wiersz każdy twój wiersz jest o przyrodzie, widać dziwnie na mnie działasz. A z tym cieniem to jeszcze piętno Rogowa odczuwam może się jasnością raczyć powinny albo i sokami drzew?.
Pozdrawiam Jimmy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no żeś mnie Jacku usadowił, nie wiedziałem, dziękuję Ci bardzo za podpowiedź, tak - możliwe, że tam ten opis bardziej pasuje, szczerze mówiąc, próbowałem sobie Białystok wyobrazić jeszcze sprzed okresu wielkiego miasta, dzięki za koment
z ukłonikiem i pozdrówka MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak, tylko gdzie sól a gdzie biały stok, jak dojechać?
z ukłonikiem i pozdrówką MN


Zadzwoń do Tadzia Topczewskiego z Generalnej Dyrekcji Dróg, ul Zwycięstwa 2, tel.6645850.

Stefan - bardzo proszę, napisz coś o wierszu
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

No tutaj znany Autur pod pretekstem poetyckim zimowego utrzymania dróg zabiera się za dziewicę, czarną, do tego za pomocą siekierki. A wie dobrze, że Dyrektywa UE zakazuje używania siekierek do stosuków międzyludzkich, a także zakazuje dyskryminacji koloru dziewic. Pod Bezetem, ogólnie. próbuj dalej.
P.S. Rytmiczy, przecinki bym wypieprzył, treściwy.

Opublikowano

Messo; byłem onegdaj w Białymstoku, byłem w środku lata, i jedyne co pamiętam, to świątynie: katolicką Katedrę, a właściwie Archikatedrę i Cerkiew, a poza tym huk i smród cywilizacyjny identyczny z tym, jaki znajduję w rodzinnym Krakówku;
Twój Białystok istnieje tylko w wyobraźni, bliższy wsi czasów pogańskich, więc pod śniegiem "minionych wieków", jakiego nie pamięta nawet XVI - wieczna rezydencja Branickich;
nie wiem, co powiedzą białostoczanie na ową "dziurę w śniegu", czy nie będą Cię ścigać do Przasnysza... :) J.S. jakby co, dam schronienie Krakowie; :) J.S.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no to mnie ubiłeś, przecinki u mnie jak spadające sosny igieł, a co do siekierki, to cóż, używali jej jeszcze przed UE i dalej używają, może mniej należycie, bo ludzi żenią coniektórzy, ale to sprawa prawna, a nie moralna
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • WIELKA FLAMANDZKA (1968) (Zagraj w "Flamish")   Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im nic niedzielny dzwon Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś dzieci mieć mógł Tak uczyli rodzice nas Mnich, i z eminencja sam, Co w katedrze ma dom  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon Idą w tan, nie roniąc łez Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg Że dumą rodziców są I Mnicha, i Eminencji, co Kapłanem w katedrze jest Dlatego tak, dlatego tańczą tan ten Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle Wszystkie spowite w czerń Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki idą w tan, choć minęło lat sto A na sto lat musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w  ten tan, w to szkło Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavluflon    
    • @Poezja to życie ... a my   może warto się zatrzymać i ... podziwiać  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • życie w biegu   wiele oferuje  nie zawsze … więc miejmy  swój mały świat  może i ... z nią    tam  mimo ... potknięć jesteśmy  blisko siebie  naszego jutra    tłum potrafi …  wyprowadzić na manowce    swój kawałek podłogi  azyl    6.2026 andrew   
    • Patrzę na brunatną ziemię, jeszcze nieprzekopaną, jeszcze niezaoraną. A tam mrówka, sierota cholerna, bezzębna, z rudymi włosami, sięgającymi pępka. Gnojona i zeszmacona dnia czwartego z rana. Dnia siódmego z rana czesze swoje czułki - robią to wszystkie mrówki, by dnia pierwszego stać się pokarmem dla mrówkojada, darmozjada.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...