Gaba_Pisząca Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 winobranie skończone winnica już pusta odszedł gospodarz okryty peleryną milczenia patrzę na krzewy nagie wczoraj tak bogate wokół wiatr oszukańczo podpowiada słowa dziś już nic nie znaczące w samotności pola odszedł czas letnich oczu słońca i pogody nadchodzi jesień stale powtarzanych ranków rok się nigdy nie kończy tak jak się zaczyna daty zostaną tylko cyframi w kalendarzu nie wypiję z winnicy stworzonego wina kielich kryształem rzeźbiony w innej spocznie dłoni jasny uśmiech zaszczyci światłem przewodnika może pamięć wieczorem mgliście mu przypomni postać wiernie krążącą wśród krzewów winnicy która stając się duchem wciąż resztki gron zbiera
Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Czuję tu zadumę i wspomnienia... Klimat jest,uczucie jest,forma tylko trochę przegadana...ale proszę się nie obrażać,takie moje zdanie...za rozwlekłe wersy , brak rytmu i rymy tylko gdzieniegdzie tak, żeby 13-zgłoskowiec dobry wyszedł i rytmiczny,i rymowany trzeba być nie lada poetą!!!! Z uśmiechem Irena.
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo ladny wiersz..Naprawde urzekl mnie.Ale istotnie do tej formy brak mi rymow
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się