jacek_sojan Opublikowano 4 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2005 jesteśmy ojczyzną nieskończonych granic w skończonej i nietrwałej granicy swego ciała kołyszemy słońca olbrzymie w kolanach i tnie nasze usta księżycowy sierp ciała nasze - dzbany z utajonym żródłem sączą z nas strumienie i rzeki-prarzeki ryby naszych myśli we krwi oceanach mkną na tarłowiska nauki i sztuki bo choć jesteśmy przyszłych książek biblioteką katedrą partyturą i salonem wystaw dziewiczą wyspą przygód i astralną lampą zapaloną pod ciemnym sufitem niebytu przecież jesteśmy tylko jak dla pszczoły powój rafą koralową na drogach przelotu choć jesteśmy zwierzyną biegnącą przed strzałem nasza śmierć to jedynie cień rzucony z boku my sami tak jak słowo - w trójkątnym oku żar
Roman Bezet Opublikowano 4 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2005 Bardzo inspirujący tekst, choć (zwłaszcza na początku) naszpikowany nie do końca strawnymi 'archetypami', "tarłowiska" rozbawiają, ale smakują ironicznie; momentami odnoszę wrażenie zbytniej chęci totalnego ('spierniczonego') przekazu, gdy właśnie "rodzynki" są tu najsmaczniejsze ;). Kilka pomysłów do zapamiętania (cień rzucony z boku). Zastanawiam się nad "we krwi oceanach" (w oceanach krwi)? pzdr. b PS. Interpretacji brak (może chwilowo? ;)
vacker_flickan Opublikowano 4 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2005 nadęte, ornamenciki niektóre jak u barokowego aniołka wiersz chyba z misją, a może się czepiam pewnie się czepiam pozdr
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 5 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2005 Jeśli coś tnie usta – to Wojaczek ryby myśli – zatopione jak PO, natomiast to, że na tarło płyną chwyta mnie za korę mózgową. Przelotu, oku, boku – to celowo? Proszę o odpowiedź
jacek_sojan Opublikowano 6 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2005 Roman Bezet.; jak są rodzynki, to "coś" upichciłem/spierniczyłem/. Ufam, że z pana taki smakosz, jak z tych rodzynek pointa. Dziękuję i pozdrawiam! J.S. vacker flickan.; Wespazjan Kochowski, obok Norwida jest moim ulubionym poetą; niejeden piszący niejedno by zrozumiał, gdyby przełamał w sobie awersję do baroku /literackiego i filozoficznego/. To tylko kwestia przyzwyczajenia - przyznaję - odmienna od obowiązującej dziś estetyki wyrazowej. Ornamentów tu nie ma, natomiast gratuluję intuicji - jest misja! Włodzimierz_ Janusiewicz.; jak powyżej, a rym celowy! Z Wojaczkiem łączy mnie tylko temat - poetyka nasza na innych planetach. Zaznaczam - wnioski wynikające z odmiennego traktowania tematu niemal przeciwstawne. Ale fascynacja podobna! Ukłony od Autora.
vacker_flickan Opublikowano 6 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2005 nie bardzo wiem, co takiego miałbym zrozumieć poprzez przełamanie awersji do baroku w ogóle nie wiem, co ma przełamywanie jakiejkolwiek awersji do rozumienia czegokolwiek powiem szczerze, że w dzisiejszej estetyce się gubię — chude kobiety, amerykańskie filmy, książki Paolo Coelho i Harry Potter do tego jeszcze dołożyć można przeludnienie Norwida również cenię i lubię, czego nie mogę powiedzieć o Kochowskim — być może dlatego, że w życiu przeczytałem jeden utwór tego autora i (zgroza) nic nie pamiętam wracając do baroku — lubię kościoły barokowe; lubię patrzeć na coś, co powstawało w imię przepychu pod wzniosłymi hasłami, lubię patrzeć na owoce ludzkiego idiotyzmu przepraszam, pewnie jestem nie do wytrzymania — jestem wku....ny bo nie dostałem prezentu hej ho
jacek_sojan Opublikowano 7 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 vacker flickan.; barok to niebywale skondensowana świadomość kruchości życia przeciwstawiona łaknieniu uroków tegoż życia; stąd bezustanne przerzucanie myśli od ascetyzmu do pogańskiego używania . Norwid, który rozczytywał się w lekturze swej młodości - właśnie w "Psalmodii Polskiej" W.Kochowskiego, poety na wskroś religijnego, cytował i przerabiał po swojemu niektóre wątki tematyczne; ale wszystko nosi - podobnie jak u mistrza W.K. taki swoisty dynamizm między tym co duchowe a materialne/cielesne. Oczywiście dominuje pierwiastek duchowy, który jest tym elementem porządkującym wizję świata: praca duchów - praca Ducha jako owoc ziemskiego trudu wyrastającego poza czas. Proste, jak tytuł jednego z poematów religijnych Wespazjana: "Ogród panieński, pod sznur pisma św. doktorów kościelnych, kaznodziejów prawowiernych, wymierzony, a kwiatami tytułów Matki Boskiej wysadzony, przez jednego najliszszego tej Matki i Panny niewolnika, oraz Chrystus cierpiący, według tekstu Ewangieliej świętej wierszem polskim wystawiony." Się pisało! Najbardziej popularny był i jest zbiór wierszy Kochowskiego pt. " Niepróżnujące próżnowanie". Dla mnie - fascynująca lektura! Polecam zamiast alkoholu, narkotyków i sexu.
vacker_flickan Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 narkotyków nie używałem nigdy od alkoholu stronię, gdyż mam skłonności do przesady, od seksu również stronię, gdyż także mam skłonności do przesady do tego rodzaju wstrzemięźliwości nie jest mi potrzebna niczyja poezja, nawet barokowa świadomość kruchości życia jest mi znana dosyć dobrze, do tego też mi nie jest potrzebna poezja barokowa nie lubię, jeśli ktoś mi dorabia ideologię — poezja do niczego nie jest potrzebna, nie istnieje nic, co nie mogłoby się bez niej obejść — chyba że mamy na myśli poetów, którzy nic prócz poezji nie potrafią;) ale oczywiście rozumiem fascynacje o charakterze typowo intelektualnym — tyle że one mają to do siebie, że są indywidualne równie dobrze mógłbym pana próbować zainteresować powieścią samobójczą w literaturze japońskiej albo psychopatologią chciałby pan? wątpię;) pozdr
vacker_flickan Opublikowano 7 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2005 a właściwie to karierę ostatnio robi określenie „suicydalny”, więc winienem był powiedzieć „powieść suicydalna”, ewentualnie „suicydalna narracja”;)
jacek_sojan Opublikowano 8 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2005 Z psycho - to stary mistrz Dostojewski i nasz A. Kępiński. A ponieważ mam w tzw. najbliższym otoczeniu psycho-istoty po próbach, musiałem - bo musiałem! zaznajomić się z odnośną, profesjonalną lekturą. Pomogło widzieć. Barok wyraża stany podobne, ale diagnoz nie stawia. Pozdrawiam suicydalnie!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się