Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zdjąć mogę tylko co czarne
wiesz przecież jak się ubieram
a co mam różowe...odsłonię
czy mam świat kolorować juz teraz?

witaj Franku serdecznie
rozerwij się ze mną...koniecznie
:)

Opublikowano

Szkoda że mnie tu nie było
gdy berecik z wielką siłą
został w kąt ciśnięty.
Franek uśmiechnięty
czarne znów polubił.
Oby tylko do zguby
niie doprowadziło lubienie
i odsłonienie
tego co pod,
ot.

;)

Opublikowano

chciałam dla Aleksandra
wczoraj kwiat darować
ale późną porą
trudno coś zrymować
więc z samego rana
pędzel biorę i
żółciutki słonecznik
namaluję ci
bo choć jestem czarna
wredna i wulgarna
świat maluję kolorami
akrylami pastelami
a nawet mi się zdarza
akwarelką coś namazać

:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem zawodzą etyczni wodzowie, posiadający moce. Co zostało nam poradzić?   Często musimy ich zdradzić! Idziemy przez noce…
    • Kiedy świat się dowie, że jesteś mym straconym oddechem… Kiedy się dowie…   Świat nas karmi jak wściekłe psy. Telewizyjnym grzechem. Internetowym cudem. Skażonym oddechem.   Kiedy świat się dowie… kiedy się dowie…   Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem.   Ukrywam się w sobie. Przed światem — w twoim oddechu rozpływam się.   Choć dokoła świat w budowie, ten świat w ciągłej rozsypce. Nie podoba mi się.   Wolę go takim, jak był, gdy nie było tu nic.   Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.   Świat się nie dowie. Nie dowie się nikt.   Że nie jestem wściekły. Że nie jestem bez grzechu. Że nie jestem też cudem.   Tylko oddech Boga i Ty. Widzę go takim.  
    • Oszalej dziś ze mną zacznij od rana odrzuć konwenanse zapomnij o spojrzeniach zazdrośnie rzuconych przy śniadaniu   Pozwól zajrzeć w Twe oczy zatonąć wędrując przez Twoje ciało uciekam od zapomnienia   Wznosimy się i opadamy gładko, niemal bezgłośnie zawstydzeni gośćmi za ścianą przemykamy między chwilami jak powietrza potrzebujemy siebie każdym oddechem pożeramy nasze ciała   A ty szaleństwem przepełniona uciekasz... mijasz granice bez wahania muskasz ustami, dotykasz mącisz nieznane   Odpływamy w rozkosz zamykamy się we wspomnieniach szept za szeptem na wieczność w nieznane
    • Człowiek to także ciało, ładnie i tym opowiadasz. Tak, karmiąca kobieta często czuje się trochę jak krówka :) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...