Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ostatnio znowu nie nadążałam za innymi
a próba rozwinięcia skrzydeł
zakończyła się stworzeniem drugiej lewej ręki

dlatego tym bardziej nie lubię patrzeć na ludzi
obdzierających życie z zasad współ-życia

tworzenie nowej moralności -
domeną współczesnych


chyba rzucę mięsem
podobno to najlepszy
sposób odstresowania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzie wuszko, dziękuję Ci za komentarz; czarną technikę i magiczną poezję :P

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

rzecz jasna nie Twoja technika jest czarna hihihi tylko dla mnie to jes czarna magia mówic o technice pisania. broń panie, nie mam nic do zarzucenia (no może moge sobie sweter na głowę zarzucić) :))

no to cieszę się :D
Opublikowano

wiem, że w świetle tego, co ja ostatnio wyprawiam
zabrzmi to cokolwiek dziwnie
ale: przegadane :D

ostatnia puentująca jest fajna, sympatyczna
gdyby nie za długie i mało przyjemnie czytające się słówko: "odstresowująca"

znajdzie się zamiennik?

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dobrze, że przynajmniej puenta Ci się spodobała :)
we wierszu już nic nie zmieniam, bo był na warsztacie i dosyć już przeróbek przeżył ;)

dziękuję za komenta, pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

Jay, dzięki za pomoc. miałam problem z tymbardziej, ponieważ napisałeś w warsztacie, że razem a Word podkreślił jak błąd ;). ale dobrze, że wyjaśniłeś z tym kontekstem w zdaniu.
cieszę się, że odwiedzasz regularnie moje teksty

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

  • 8 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To prawda! Protestanci robią robotę  Zdecydowanie paradoks. Dobrze to odczytałes. Ja sama bym tego lepiej nie zinterpretowała!:)
    • @bazyl_prost U mnie dzisiaj też ładnie :)
    • @Berenika97... @vioara stelelor...  Berenika... mnie też nieraz brakuje słów, żeby dać coś sensownego w wersy, gdy pomysł nieco wariacki. Dobrze zauważyłyście, ten wiersz celowo jest tak napisany, troszkę prowokacyjnie "grzebie składnię" i klasyczną interpunkcję darowałam sobie. Dawno już chciałam wpleść w "coś" oksymorony, homonimy, jakiś pleonazm, no i jest też... masło maślane, jak np. równe połówki... co słyszy się tu i ówdzie na ulicy... Cis, cis-moll..i cztery krzyżyki, żeby potem mieć.. może - morze(m) i.. żadnego. To tak z grubsza.  Wielkie dzięki za te analizy i dostrzeżenie przyczynku dla takiej treści oraz zabawę.. "językowym tworzywem".. Kłaniam się w podzięce i pozdrawiam.    
    • oto jasny dzień nastał dobrze że wszystko poukładane księżyc piękny na niebie niebo prawie bezchmurne i tak jakoś jaśniej zrobiło się w głowie i w niebie załóż kapelusz
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi zimowej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Ty na plaży siedzisz w dni troskliwie pogodne; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, niby ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma. I na moim ramieniu jarzy się surowy, miłosny ex libris.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...