Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wybiegły stadem koni- myśli,
ze stadnin umysłu zielonego.

Przebiegły suche piaski trwogi,
skąpały się w stumieniach łez,
przeskoczyły spróchniały pień samotnosci.

Przemknęły przez kaniony świadomości,
szeptem przekroczyły nieskalane marzenia
i pasą się teraz na równinie snów szczęśliwych,
czekając aż droga do wspomnień zostanie przetarta.

Opublikowano

Taki sobie. Nie to żeby był jakiś fatalny, ale strumienie łez, pnie samotności, nieskalane marzenia itd trącają banałem. Ratuje Cię nieco końcóweczka.
Czekam na kolejne wierszydła z niecierpliwością.
pozdr serdecznie

Opublikowano

No tak to juz tu jest że jak cos zbyt doslownie napisze to smierdzi banalem to slowo czesto jest tu pisane.Co do wiersza mnie te banalne niby slowa nie kłują po oczach mi ten wiersz gra.Cos masz z skrzynka na mejla nie mozna poslac

Opublikowano

Co do banału - popieram Vorph'a.
A co do wiersza - mi się podobał. Tylko wersyfikacja mnie nieco gryzła w 2 strofie. Ten "pień samotności" za bardzo się przedłuża, może istnieje możliwość jakiegoś skrócenia, bez utraty sensu?

Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - tak jak napisałaś w komentarzu - miłość zawsze cieszy to             cenny skarb o który trzeba dbać - nawet gdy trudne              trafiają się noce lub dni -                                                                                   Pzdr.serdecznie. @M jak Malkontent - dzięki -                                                         Pzdr.
    • Szemrzą strumyki szumią pola las kamienie bębnią towarzyszy wiatr         … wielki poeta jako dramaturg donośnie krzyczy ( egzystencjalnie)   jako jedyny?   może odpowie wróżka i echo          
    • Życie starszego mocno, dopiero co owdowiałego mężczyzny. Jeszcze wczoraj ktoś był, mówił, spał z nim, dzisiaj już jest sam w dzień i w nocy. Te same czynności, które jeszcze wczoraj miały sens, wykonywane z rozpędu, żeby coś robić. Jego umysł i on sam zatrzymali się wczoraj razem z czasem, który stanął wraz z jej śmiercią. Bardzo dobry i poruszający wiersz, świadczący o ogromnej wrażliwości autorki. Brawo. M. 
    • @Berenika97 Trochę jak o tym kocie od Szymborskiej
    • @Berenika97 Tak. To tak jak grasz w szachy i wiesz, że widzisz i rozumiesz jedynie część, pojedynczą warstwę trójwymiarowego obrazu. Ale masz też przeczucie, że na innym poziomie ziarnistości/ zoomie, do którego nie masz dostępuu - ten sam obraz wygląda inaczej. I do tego dostajesz jeszcze przeczucie... Że to wszystko rozrasta się rizomatycznie w różne ścieżki. A gdy tak jest w wierszu... To okazuje się, że przy każdym nowym czytaniu zaczynasz odkrywać w sobie tę pustkę, którą wiersz zaczyna wypełniać zawsze jednak, z definicji pozostawiając brak, który nadal będzie pytał. Jeśli wiesz co chcę powiedzieć...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...