Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień*, rozrywa ziemię i
zmusza liście do słońca. Chmury uciekają na północ
tak szybko, że nie można ich policzyć. Koty,
są bardziej leniwe i wszędzie czuć zapach rodzącej;
pączkuje koriander, szałwia i cytryna jak pięć kontynentów
w ogrodzie. Powtarza się początek, te same formy natury
pod płotem i na skwerze. W tym roku, w kwietniu
coś ruszyło
; wylaliśmy fundamenty, posadziliśmy drzewa;
grab, jesion, olchę jak żołnierzy pilnujących podjazdu,
zrezygnowaliśmy z sekwoi w obawie przez ogromem
jaki może uderzyć w nas za sto lat. Hania zawiesiła karmniki
na ptasie przeloty i odloty jak w moralitecie pani Sz.
A wszystko jak nagły atak dobroci, zrzucanie śniegowych
żakietów i rękawiczek, podpowierzchniowych szeptów traw.




*T.S. Eliot, Ziemia Jałowa
Opublikowano

odbiegasz od teraźniejszości, Tomaszu :-) co zapisuję na plus, wiersz ma swój klimat. imo to są błędy :
zmusza liście do słońca. Chmury uciekają na północ
tak szybko, że nie można ich policzyć. Koty, pełne dzieci,
są bardziej leniwe - wszędzie czuć zapach rodzącej;

mimo to bardzo pozytywnie odebrany

pozdrawiam
kalina

Opublikowano

Utwór Eliota, o ilę się orientuje, ciągle nazywa się "Ziemia jałowa", zgodnie z przekładem, zamiast "Waste land". Na drzewie wiesza się karmniki, natomiast uderza raczej grom niż ogrom, choć może i bywa odwrotnie. Tyle z poprawek. Pytanie brzmi: po co kursywa? rozumiem ją przy cytacie (chyba że wszystkie pochylenia to gra z Eliotem? nie mam pod ręką książki, więc proszę o odpowiedź), ma jakieś uzasadnienie, choć w polskiej praktyce edytorskiej wyróżnia się kursywą raczej cytaty obcojęzyczne. Ale po co kursywa potem? wydaje się kompletnie pozbawiona funkcjonalności, a skoro ma być samym ozdobnikiem bądź podpowiedzią dla czytelnika - temat uważam za otwarty. Niemniej chciałbym usłyszeć niesmiertelne co autor miał w tym względzie na myśli. Jest jakieś małe potknięcie w interpunkcji. Zastanawia też zasadność nawiązania gry z Eliotem.

Poza tym wiersz rzeczywiście niezły, nie odstręcza toną odsmażanych emocji ani płaczliwym tonem, co nie jest paradoksalnie zjawiskiem częstym. Czytałem z przyjemnoscią, zastanawiałem się też nie bez frajdy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1. Czy The Waste land czy Ziemia Jałowa, nie ma chyba większego znaczenia, oczywiście z szacunku dla prof. Borowego, mógłbym dać polski tytuł, co chyba zrobię :)
2. Motyw uderzania ogromu, czyli nagłego wyrastania drzewa pod domem jak i kursywa z kolei są odwołaniami do Jane Hirshfield, a fragm. w kwietniu coś ruszyło - jest cytatem.
3. Gra z Eliotem - odnosi się do I części poematu Grzebanie zmarłych i ma na celu pokazać z jednej strony okrucieństwo tego miesiąca, a z drugiej jakiś nowy początek, najprościej mówiąc odwołuje się do zwykłego opisu wiosny z początku poematu.


SAO - czy sto czy tysiąc, nie ma znaczenia, czy uderzy on w peeli chyba też nie, choć wiersz w dużej mierze oparty jest na filozofii buddyjskiej, więc wszystko jest względne, a koniec to początek:)


dziękuję wszystkim za komentarze,
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove bez przesady, haha. Zajęło mi to trochę czasu, ale gdy wiersz zaciekawi to chętnie się zagłebiam dalej i uwielbiam zagadki ;)) nie zawsze też wiadomo trafię.Każdy też czyta sobą.  Abonamentów w swojej wolności nie sprzedaję... haha  Dziękuję za miłe słowa, jest mi bardzo miło, że doceniasz;) Pozdrawiam 
    • ciepła wakacyjna noc  gdy dochodzi pierwsza podsłuchuje świerszcza   gdy zbliża się druga podziwiam jak w trawie świetlik mruga   gdy wybija trzecia raduje mnie jak słodko śpią małe łabędzia   o czwartej ktoś mówi noc mnie bardzo nudzi więc mówię do niego    spójrz na horyzont widzisz - hen daleko nowy dzień się budzi
    • słyszę go, z prawej bądź z lewej  słyszę jak w kielich bije serce    nie pytam dla kogo dzwoni  bo ciągle słyszę go obok jak w myśl dolewa trwogi jak sen druzgocze co noc   może to nie o mnie śpiewa lecz co z tego, co to zmienia jeśli już wybrał godzinę przeistoczy ciało w padlinę   słyszę go, jest coraz bliżej żyję, choć wyrył mi bliznę
    • @wiedźma Czarująca, bardzo Ci dziękuję za to odczytanie. Jest kompletne i głębokie... Nawet mój styl odczytałaś, jakbyśmy się znali osobiście z nad filiżanki kawy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, ale to pragnienie nie jest powszechne. Na pewno dotyczy poetów, artystów. A powinno być - bo żyjemy 1 raz, ujmując temat aseptycznie. AI wkrótce będzie wyrokowała, kategoryzowała - ingerowała w życie społeczne, bo będzie jej nadany (ograniczony ale jednak) autorytet prawny. Już jest używana w wyrokowaniu administracyjnym w USA, w niektórych stanach. Już jest asystentem w diagnostyce klinicznej i zdobywa rosnące uznanie, budząc przerażenie i opór środowiska lekarskiego, obok udawanego i nieodpowiedzialnego lekceważenia. TAK! Cała kultura buduje na "podłożu/ nawozie" dorobku artystycznego, mimo ze deklaruje obojętność i sprzeciw wobec tradycji. Od archetypicznych idei człowieka nie uciekniemy NIGDY.   Tak!!! AI jest ateistką i tak będzie wykorzystywana, a w dodatku można ją pytać dowoli o uzasadnienie - będzie idealnie odczłowieczone. Bardzo Ci dziękuję, Czarująca. Czy można u Ciebie wykupić abonament i dlaczego tak drogo?! DZIEKUJĘ Ci

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „Późna miłość” Razem poznawać przyszłości wymogi, zjednolicić umysły zgodnie do przodu, resztę życia ratować – szlak już ubogi, ciesząc się sobą tak bez powodu. Pomagać sobie, stawiając na nogi, przeszłe rany leczyć z miłosnych zawodów. Ułożyć wspólnie nowego życia prologi, zwad nie szukająć – ani do nich powodów. Iść sercem przy sercu w bezkresne drogi, ścieżką do bram rajskiego ogrodu, kochać do śmierci ogniem pożogi, pożaru żarem – miłości dowodów. Takim spacerem – bez żadnej trwogi, dojść do wspólnego końca schodów. Razem zapukać w wieczności progi, i wejść ręka w rękę do edeńskich ogrodów. Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...