Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

każdego dnia zaczynam od nowa
wstaję lewą nogą
a próbuję iść w prawo

w końcu nikt nie jest nieomylny

w myślach pojawiają się fatamorgany
gęsto zasiane wzdłuż długiego
bagażu do-świadczeń socjalnych

pozwól zapakować siebie
to lepsza forma terapii

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tu jakaś piękna tragedia cóż to za wersyfikacja ?? może jestem głupi, ale nie lepiej

wstaję lewą nogą
uparta jak zwykle idzie na prawo

czy jakoś tak



szczególnie te "zapakować" mało elegancko to brzmi
ogólnie prawie mi się podoba choć przekombinowane te wersy jak na mój gust mocno ...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tu jakaś piękna tragedia cóż to za wersyfikacja ?? może jestem głupi, ale nie lepiej

wstaję lewą nogą
uparta jak zwykle idzie na prawo

czy jakoś tak



szczególnie te "zapakować" mało elegancko to brzmi
ogólnie prawie mi się podoba choć przekombinowane te wersy jak na mój gust mocno ...


dziękuję za komentarz

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Opublikowano

łejeczko postanowiłem pozmieniać
tym razem drastycznie wiersz
poza zmianami i tak się podoba
ale ja przerzuciłem sobie na swoją stronę
może do czegoś się przydam
przypadkiem?


każdego dnia zaczynam życie
od nowa z nakładem
nogi
lewa
próby na prawo
nieskoordynowane anomalia

w końcu nikt nie jest nieomylny

w myślach pojawiają się fatamorgany
gęsto zasiane ścieżkami przygód
wzdłuż długiego bagażu
do-świadczeń socjalnych

*

lepiej porzuć starania
przeleżawszy całe życie
pod wydmą
rób co chcesz

oby niepewność
nie rozwiała
wyższego od innych
mniemania o sobie


Bielaczekforyoubuziaczek:*

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bielaczku, dzięki za komentarz i pomoc, choć dziwię się dlaczego nie zrobiłeś tego jak wiersz leżał w warsztacie ?
mimo wszystko pozdrawiam serdecznie Łejeczka4Ubuzieczka :* cmok!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Tak, tak ale przecież indywidualności to skarb jest!
Wiersz jak zwykle cudowny,
fatamorgany wrażeń rozpływają się w ustach.

serdeczności

dzięki za poświęcony czas i jak zwykle wyczerpujący komentarz

pozdrawiam Espena Sway :)
Opublikowano

są pewne zmiany w porównaniu z warsztatową wersją, ale wciąż nie na plus;
z tego co pamiętam wypisałem Ci listę zakupów, którą proponuję wymienić, dobrze, że chociaż część zrobiłaś...
widzę również, że wersyfikacja znalazła się w dość niekorzystnym układzie, proponuję zmienić na dogodniejszą dla oka. Na razie, mam takie wrażenie - skaleczyłaś, czekam na zmiany.

pozdr.
p.s.
na prawo - może ''w prawo''?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mówią - Wawer - trochę dziki, nie ma sieci, a ma dziki. Przecież szambo tutaj nadal sprawdza się. Do Warszawy niedaleko, bo nasz Wawer jest za rzeką. Ale mieszkać tu naprawdę nie jest źle. Wawer blues, na plus. Nie wywyższa się, nie grzeszy. Dziki chodzą tu jak piesi. Naturalny taki Wawer dzisiaj jest. Tu są lasy, a nie korki, Mało żuli, są sikorki. Romantycznie i spokojnie mieszka się. Wawer blues, na plus. Tu są działki jeszcze znośne, by bliźniaka mieć przy sośnie, i do Żabki na rowerze kopsnąć się. Gdy po pracy późno wracasz - czeka jeszcze druga praca: pozamiatać igły z wjazdu - to się wie. Wawer blues, na plus. Ale lubię swojskie życie - w Wawrze trudno o ukrycie: las cię znajdzie, dzik przywita, choćby w noc. A nad Wisłą, gdy się ściemnia, miasto w dali tak się zmienia — i rozumiesz, czemu tutaj dobrze wciąż.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • zdradziłeś mnie.  zniknąłeś, cierpiałem,  cierpiałeś. wróciłeś. mówiłeś, że się naprawiłeś. naprawiłeś? czy myślałeś, że się naprawiłeś? przeprosiłeś. naprawdę przeprosiłeś?   wybaczyłem. wybaczyłem, czy myślałem, że ci wybaczę? ciężar. ból.  stres. lęk. zaufanie?    myślałem, że ci zaufam. myślałem, że dam rade. myślałem, że się zmieniłeś zmieniłeś? czy uważałeś,  że się zmieniłeś?   szansa, dałem ci szansę. ciężka decyzja. szansa, by ja wykorzystać.  wykorzystałeś? czy  ją zignorowałeś? zignorowałeś.    pokusa. pojawiła się  pokusa. myślałem,  że ci ufam. dałem  ci szansę. dałem ci zaufanie. zmieniłeś się? czy uważałeś, że się zmieniłeś?    ból. strach. lęk.  zaufanie? straciłeś moje zaufanie.  znikasz. cierpię. myślałem, że ci zaufałem. myślałem, że dam rade. myślałem, że ci wybaczę.
    • @LessLove szczęśliwe błądzenie :)
    • @.KOBIETA. Jabłka, poziomki, prawdziwki i... co Bóg wymyśli, a poznałem Jego skłonność do zaskakiwania. Ale Rezydencja nie powstaje jako "samotnia". Przeciwnie, jako miejsce egzotycznych spotkań. Rozerwałoby mnie bez kina, teatru, koncertów. Żyję kulturą i naturą - w równowadze. Dobranoc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta Uroczy "błąd". Mam podobny :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...