Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z gwiazd ośrodków pękły
z mgławic pustych szarych
z czarnych dziur skrzywionych
z głupców srebra granic
szklanych łez pstrokatych
pokonane armie
cały wszechświat chwiejąc
aż się w pył rozpadnie
księżyc łamiąc w pół
a komety w ćwierci
łupiąc planet rój
w najdrobniejsze części
rozpłatując błękit
aż to niebo prysło
a ty?
idź się pierdol dziwko!

Opublikowano

Wiktor! Ty żyjesz! :)
Słuchaj, jeżeli chodzi o wartość artystyczną, kwestie 'czy to jest wiersz' i inne pierdoły to nie wiem - jestem pijany z deczka, ale za to treść mui bien! Fajnie się czyta i jest z jebnięciem (dobra pointa).
Pozdrawiam.

Opublikowano

hehe no żyję, tylko z racji że jestem tegorocznym maturzystą, nie bardzo mam kiedy skłądać lepieje:D zresztą wena mnie rzadko ostatnio nawiedza... nie wiem czy to wiersz hehe, ale jestem z tego zadowolny, bo chciałem właśnie tak przekazać smutną prawdę o zdradzonym poecie:P jak coś jeszcze skrobnę to się tutaj zjawię, ale raczej nie prędko hehe.. dzięks za komentarz

pzdr
wiktor

Opublikowano

Reakcja jest w kolorze blue_ czyli taka , jaką lubię....Twój eksperyment z ekspresywnym słowem wyszedł całkiem dobrze . Lekko niczym baśniowo zaczynasz , by potem powalić na kolana...Pozdrawiam ;-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...